1 2 3 4 5 6 7

Odwodnienie u niemowląt – objawy i leczenie

Napisane : 30-01-2017 | Przez : Beata | W kategorii: Dziecko, Ja mama, Zdrowie

Tagi: , , ,

0

Być może trudno w to uwierzyć, ale to właśnie odwodnienie u niemowląt i małych dzieci jest najczęstszym powodem wizyt na oddziałach ratunkowych. Do odwodnienia u małych dzieci może dojść niezwykle szybko, a skutki mogą być tragiczne.

Niemowlęta karmione wyłącznie piersią nie potrzebują dodatkowego nawadniania, gdyż pokarm matki składa się prawie wyłącznie z wody. Dopiero po szóstym miesiącu życia, wraz z rozszerzaniem diety, można, a nawet trzeba, wprowadzić dodatkowe napoje. Dziecko powinno pić ilość wody odpowiadającą 10-15% masy jego ciała. Na tę ilość składa się nie tylko czysta woda, ale także napoje i pokarmy stałe. Dlatego nie ma sensu obsesyjne wyliczać, ile czystej wody dziecko wypiło i ile jeszcze powinno wypić. Trzeba natomiast wnikliwie obserwować dziecko i zwracać uwagę na pierwsze objawy odwodnienia.

Odwodnienie objawia się początkowo suchością w ustach i na błonach śluzowych nosa i gardła, niestety ten objaw łatwo przeoczyć. Jednak tego, że dziecko staje się nerwowe, nadpobudliwe lub apatyczne, przeoczyć się nie da. Rodzice często mylą ten objaw ze zmęczeniem i potrzebą snu. Tymczasem senność pojawia się właśnie na skutek odwodnienia. Na tym etapie wystarczy podać dziecku butelkę lub bidon z wodą, by wyrównać poziom płynów i elektrolitów w organizmie.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku biegunki, szczególnie tej, której towarzyszą wymioty i wysoka gorączka. Jest niemal pewne, że dziecko w bardzo szybkim tempie zacznie się odwadniać, dlatego już przy pierwszych objawach choroby trzeba podawać wodę do picia. Warto także podać kupiony w aptece preparat uzupełniający poziom elektrolitów. To właśnie one odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie organizmu, a ich brak może skutkować szeregiem zaburzeń, np. widzenia. Jeśli biegunka utrzymuje się kilka dni i ma ostry przebieg, trzeba udać się z dzieckiem do lekarza, być może konieczne okaże się nawadnianie dożylne.

Co można podawać dziecku do picia? Dietetycy zalecają wodę z kranu (przefiltrowaną i przegotowaną), wody niskosodowe i niskomineralizowane, wodę z dodatkiem soku, domowe kompoty, nektary na bazie wody i owoców, herbatki ziołowe dla dzieci, oraz świeżo wyciskane soki owocowe i warzywne. Te ostatnie lepiej robić samemu w domu niż kupować w sklepie. Soki kupowane w sklepie często są wzbogacane cukrem, co nie jest wskazane w diecie dziecka. Kupując soki i nektary warto też zwrócić uwagę na zawartość konserwantów, sztucznych barwników i aromatów. W napojach dla dzieci nie powinno ich być w ogóle.

A kiedy już będę rodzicem…, czyli postanowienia starających się o dziecko. Informacja prasowa

Napisane : 17-01-2014 | Przez : Beata | W kategorii: Ciąża i poród, Konkursy, Macierzyństwo

Tagi: , , , ,

0

A kiedy już będę rodzicem, na pewno zawsze znajdę czas dla swojego dziecka. Poświęcę więcej uwagi swojej kondycji fizycznej, zastosuję zdrową dietę i co najważniejsze – wreszcie przestanę narzekać! Do dzielenia się swoimi postanowieniami zachęca przyszłych rodziców portal dla starających się o dziecko, www.staraniowy.pl

Poparcie to nie wsparcie

Raporty dotyczące opinii Polaków na temat metod leczenia niepłodności pokazują, że ankietowani popierają wdrażane procedury i refundowanie terapii z budżetu państwa. Deklaracje to jedno, działanie – drugie. Niepłodne pary nie bez przyczyny podchodzą z dystansem do optymistycznych statystyk: wiedzą, że łatwo jest opowiadać się za czymś „na zimno”, trudniej, gdy problem dotyczy nas bezpośrednio lub gdy trzeba się do niego odnieść. A tak się dzieje choćby w przypadku, kiedy niepłodność dotyka ich bliskich. Jak zachowywać się w ich towarzystwie? Czy pytać o postępy w leczeniu, czy raczej milczeć? Jakich tematów unikać? Najprostszym i niestety – najczęstszym wyjściem jest udawanie, że temat nie istnieje. To przemilczanie problemu przez bliskich, motywowane często postawą samej niepłodnej pary – jest głównym czynnikiem spychającym niepłodność do sfery tabu. O tym, że warto, by problem, który istnieje realnie, zaistniał także w rozmowie – przekonują twórcy portalu www.staraniowy.pl, który zadebiutował w sieci 6 grudnia ubiegłego roku. Jak zauważają: – Trudno walczyć z czymś, o czym nie potrafimy nawet rozmawiać. To właśnie otwarte postawienie sprawy jest pierwszym krokiem do podjęcia skutecznej walki z problemem.

Przełamać tabu

Najważniejszym celem portalu jest uświadomienie starającym się o dziecko, że ze swoim problemem nie są sami. Jak zauważają twórcy: – Mimo, że w przestrzeni publicznej wciąż trwa debata na temat in vitro, Polacy deklarują swoje poparcie, a fundacje inicjują kampanie uświadamiające, niepłodność wciąż należy do sfery tabu. Sprawia to, że chociaż o niepłodności stało się bardzo głośno, pary zmagające się z problemem czują się samotne i odrzucone. – W toku debaty nad ochroną życia i refundowaniem kosztów leczenia samych zainteresowanych – ich emocjami, dylematami i codziennymi wyzwaniami – nie interesuje się właściwie nikt – dodają. Trudno zaprzeczyć, że największe wsparcie zaoferować nam mogą osoby, które zmagają się z podobnymi troskami lub przeciwnie – skutecznie się z nimi uporały. Dlatego właśnie twórcy portalu zachęcają użytkowników do dzielenia się swoimi doświadczeniami i stawiania odważnych pytań. Forum serwisu szybko zapełnia się pytaniami, które nurtują starających się o dziecko: Czy może być problem z ochrzczeniem dziecka z in vitro? Na czym polega „wybór” dziecka do adopcji? Czy 5 bezowocnych cykli to już powód do niepokoju? – pytają przyszli rodzice.

A kiedy już będę rodzicem…

Do włączenia się w społeczność przyszłych rodziców portal zachęca za pomocą organizowanego wraz z firmą Pharmaceris konkursu: „A kiedy już będę rodzicem…”. By wziąć udział w zabawie wystarczy zarejestrować się na forum serwisu, gdzie – w komentarzu pod postem konkursowym wystarczy w ciekawy sposób dokończyć zdanie: A kiedy już będę rodzicem… – Nowy rok to dobry czas na wszelkiego rodzaju postanowienia. Chętnie poznamy te, jakie stawiają sobie przyszli rodzice – mówią twórcy serwisu i pytają: Jakie są twoje plany? Co w sobie zmienisz i jakie cele sobie postawisz, kiedy już doczekasz się upragnionego dziecka? Spośród wypowiedzi jury wybierze najciekawsze, a ich autorom przyzna wyjątkowe nagrody. Na dzielenie się swoimi postanowieniami przyszli rodzice mają czas od 20 stycznia do 3 lutego 2014 r.
———-
Portal www.staraniowy.pl zadebiutował w sieci na początku grudnia 2013 r., w odpowiedzi na wzrastający problem niepłodności i przedłużanie się okresu starania o dziecko w przypadku coraz większej liczby par. To pierwszy w Polsce, w pełni ekspercki, serwis skierowany do wszystkich, którzy planują zostać rodzicami, a w szczególności do tych, którzy borykają się z przeszkodami na drodze do rodzicielstwa.
Zapraszamy na www.staraniowy.pl oraz do wzięcia udziału w konkursie /.

Co słychać maluchu?

Napisane : 21-11-2013 | Przez : Beata | W kategorii: Ja mama

Tagi: , , , , , ,

0

Czytanie, mówienie, odtwarzanie muzyki czy śpiewanie to tylko niektóre z bodźców, jakie mogą być odbierane przez dziecko jeszcze przed narodzeniem. Ostatnie badania francuskich naukowców opublikowane na łamach „Proceedings of the National Academy of Sciences” pokazują, że już w 28. tygodniu ciąży maluch jest w stanie odróżnić głos męski i kobiecy, a nawet proste sylaby takie jak „ba” czy „ga”. W jaki sposób bodźce dźwiękowe wpływają na rozwój dziecka przed i tuż po narodzeniu?

Kiedy w 23. tygodniu ciąży maluch zaczyna słyszeć, mówienie do brzuszka przestaje być tylko atrakcją dla bliskich. Dźwięki w tym czasie zaczynają mieć wpływ na rozwój umysłowy, uwrażliwienie
i zapewnienie maluchowi poczucia bezpieczeństwa. Trzeba jednak wiedzieć, w jaki sposób dostarczać dziecku tych bodźców, które są dla niego najlepsze i w jaki sposób maluch próbuje na nie odpowiadać.

Jaka to melodia?

Bicie serca, oddech czy ruchy robaczkowe jelit to jedne z pierwszych odgłosów, jakie maluch słyszy w brzuchu mamy. Te rytmiczne, spokojne dźwięki uspokajają dziecko. Podobnie wygląda to w przypadku muzyki, która dodatkowo może wpływać na rozwój umysłowy potomka. Niektórzy wskazują na tzw. efekt Mozarta, czyli zwiększanie zdolności intelektualnych dzięki muzyce tego kompozytora. Ważniejsze jest jednak to, aby słuchane utwory spotykały się z uznaniem mamy – jej odprężenie i dobre samopoczucie jest najlepsze dla malucha. Brzmienia powinny być raczej spokojne i niezbyt głośne. Warto przy tym obserwować aktywności dziecka, da ono bowiem znaki, jeśli coś mu się spodoba lub zacznie drażnić. Polecane jest także śpiewanie, nawet jeśli wykonania nie będą powodem do dumy. Dzięki piosenkom maluszek będzie spokojniejszy, a dodatkowe bodźce rozwiną jego zdolności. – Śpiewanie niemowlętom może wzbudzać ich pierwszy, świadomy uśmiech, który pojawia się zazwyczaj między szóstym a ósmym tygodniem życia – tłumaczy Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak, pedagog z Helen Doron Early English. - Poza tym dzięki temu uczymy dziecko prostych sylab i oswajamy je z językiem – dodaje.

Mówi się…

W trakcie ciąży, oprócz słuchania muzyki, warto także mówić do malucha. Dzięki temu nawiązuje się więź emocjonalną, można też wspomóc rozwój układu nerwowego. Po narodzinach jest to jeszcze ważniejsze – dziecko bowiem zaczyna osłuchiwać się z językiem i w ten sposób stopniowo się go uczyć. – Mówiąc do niemowlęcia powinno się pamiętać o tym, aby wypowiadać się wyraźnie, poprawnie i trochę wolniej – mówi Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak, pedagog z Helen Doron Early English. – Opisywanie tego, co dzieje się wokół, nazywanie ludzi czy przedmiotów ułatwią dziecku proces uczenia się mowy. Proste słowa czy wyrazy dźwiękonaśladowcze można z powodzeniem wykorzystywać choćby podczas zabawy – dodaje. Niemowlętom warto także włączać bajki dźwiękowe, które pomogą także rozwinąć jego wyobraźnię.  Co ciekawe, wszystkie te metody mogą być wykorzystywane nie tylko do nauki mowy ojczystej. Wierszyki, piosenki czy poszczególne słowa w dwóch językach sprawią, że dziecko będzie dorastało rozumiejąc oba z nich. Dzięki temu dzieci uczą się w sposób zupełnie naturalny, a w przyszłości łatwiej będą przyswajały sobie wiedzę.

…i odpowiada

Bodźce słuchowe, które dostarczane są podczas ciąży dziecku nie muszą pozostawać bez odpowiedzi. Około 20. tygodnia maluch zaczyna delikatnie przesuwać się, a potem kopać w brzuchu mamy. Z czasem sygnały te będą nabierały większego znaczenia. Słysząc znane odgłosy, pociecha może być bardziej ruchliwa i mniej, kiedy one umilkną. W przypadku niemowląt, środkiem porozumiewania się jest płacz i krzyk, który pomaga także kształtować aparat mowy. W pierwszym miesiącu dziecko zaczyna zwracać główkę w kierunku dźwięku, a drażniące tony mogą wywoływać tzw. odruch Moro (gwałtowne wyrzucanie górnych kończyn i próbę obejmowania się). Z czasem maluch zaczyna reagować na kolory i na dłuższą chwilę unosić głowę. Przechodzi także pierwszy etap rozwoju mowy nazywany głużeniem lub gruchaniem. Najpierw zaczyna wydawać odgłosy samogłosek, w późniejszym czasie także spółgłosek. Może przy tym także ruszać ustami i całym ciałem. W trzecim miesiącu dziecko zaczyna świadomie łapać zabawki, skupiać wzrok na jednym przedmiocie czy głośno się śmiać. Poświęcanie mu uwagi, cierpliwa nauka, mówienie do niego czy umożliwianie kontaktu z muzyką już podczas ciąży i w pierwszych miesiącach życia sprawia, że dziecko lepiej i szybciej się będzie rozwijać.

  • Facebook