1 2 3 4 5 6 7

Odwodnienie u niemowląt – objawy i leczenie

Napisane : 30-01-2017 | Przez : Beata | W kategorii: Dziecko, Ja mama, Zdrowie

Tagi: , , ,

0

Być może trudno w to uwierzyć, ale to właśnie odwodnienie u niemowląt i małych dzieci jest najczęstszym powodem wizyt na oddziałach ratunkowych. Do odwodnienia u małych dzieci może dojść niezwykle szybko, a skutki mogą być tragiczne.

Niemowlęta karmione wyłącznie piersią nie potrzebują dodatkowego nawadniania, gdyż pokarm matki składa się prawie wyłącznie z wody. Dopiero po szóstym miesiącu życia, wraz z rozszerzaniem diety, można, a nawet trzeba, wprowadzić dodatkowe napoje. Dziecko powinno pić ilość wody odpowiadającą 10-15% masy jego ciała. Na tę ilość składa się nie tylko czysta woda, ale także napoje i pokarmy stałe. Dlatego nie ma sensu obsesyjne wyliczać, ile czystej wody dziecko wypiło i ile jeszcze powinno wypić. Trzeba natomiast wnikliwie obserwować dziecko i zwracać uwagę na pierwsze objawy odwodnienia.

Odwodnienie objawia się początkowo suchością w ustach i na błonach śluzowych nosa i gardła, niestety ten objaw łatwo przeoczyć. Jednak tego, że dziecko staje się nerwowe, nadpobudliwe lub apatyczne, przeoczyć się nie da. Rodzice często mylą ten objaw ze zmęczeniem i potrzebą snu. Tymczasem senność pojawia się właśnie na skutek odwodnienia. Na tym etapie wystarczy podać dziecku butelkę lub bidon z wodą, by wyrównać poziom płynów i elektrolitów w organizmie.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku biegunki, szczególnie tej, której towarzyszą wymioty i wysoka gorączka. Jest niemal pewne, że dziecko w bardzo szybkim tempie zacznie się odwadniać, dlatego już przy pierwszych objawach choroby trzeba podawać wodę do picia. Warto także podać kupiony w aptece preparat uzupełniający poziom elektrolitów. To właśnie one odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie organizmu, a ich brak może skutkować szeregiem zaburzeń, np. widzenia. Jeśli biegunka utrzymuje się kilka dni i ma ostry przebieg, trzeba udać się z dzieckiem do lekarza, być może konieczne okaże się nawadnianie dożylne.

Co można podawać dziecku do picia? Dietetycy zalecają wodę z kranu (przefiltrowaną i przegotowaną), wody niskosodowe i niskomineralizowane, wodę z dodatkiem soku, domowe kompoty, nektary na bazie wody i owoców, herbatki ziołowe dla dzieci, oraz świeżo wyciskane soki owocowe i warzywne. Te ostatnie lepiej robić samemu w domu niż kupować w sklepie. Soki kupowane w sklepie często są wzbogacane cukrem, co nie jest wskazane w diecie dziecka. Kupując soki i nektary warto też zwrócić uwagę na zawartość konserwantów, sztucznych barwników i aromatów. W napojach dla dzieci nie powinno ich być w ogóle.

Jak skarpetki damskie uczą i wychowują?

Napisane : 14-01-2017 | Przez : Beata | W kategorii: Dziecko, Macierzyństwo

Tagi: , , ,

0

Damskie skarpetki są kolorowe, sympatyczne, zwykle w domu jest ich więcej niż męskich, mimo że to panowie noszą skarpetki prawie codziennie a kobiety nie.
Układanie skarpet po praniu i wysuszeniu w domowych szufladach to czynność nielubiana przez domowników jak prasowanie. Tymczasem z tej mało sympatycznej czynności można zrobić ciekawą i pouczającą zabawę z dzieckiem. Dziecko nawet 1,5 roczne czy 2-letnie chętnie pomaga mamie robić to co ona sama robi codziennie.

Warto dziecko zapraszać do takiego wspólnego robienia różnych, potrzebnych w domu rzeczy. Uczymy je odpowiedzialności, samodzielności, pomagania i koncentrowania uwagi. Zabawa skarpetkami damskimi może być właśnie taką zabawą. Dobre do tego są stopki damskie, bo są krótkie i dzięki temu łatwiej je dobierać. Pokazujemy dziecku, że dobieramy zawsze po dwie skarpetki takie same kształtem i kolorem. Możemy przy tym używać ważnych określeń kształtu i koloru: długie – krótkie, szerokie – wąskie, ciemne – jasne, czerwone, niebieskie, żółte, białe, czarne, zielone, brązowe… Dziecko chętnie podejmie zabawę, bo z natury lubi naśladować dorosłych. Dorośli mają też doskonałą okazję, żeby wyrabiać w dzieciach poczucie własnej wartości, chwaląc za każdą, nawet najmniejszą dobrze wykonaną czynność.

Skarpetki stopki damskie i skarpetki dziecinne to także świetny przedmiot zabawy w młodszych grupach przedszkolnych. Dzieci uczą się zakładać i zdejmować skarpetki, dobierać, robić zabawki ze skarpetek, wreszcie urządzać np. przedszkolne Święto kolorowej skarpetki.

Niepowtarzalne skarpetki to ponadto dobry pomysł na podkreślenie własnej indywidualności, zainteresowań, czy pasji dziecka. Każdy z nas w końcu lubi czuć się wyjątkowo. Dlaczego zatem nie podkreślać tego drobnym akcentem? Jak się okazuje, nie trzeba do tego dużych pieniędzy. Przeciwnie, okazać się może że nawet mały szczegół, jak skarpetki będzie lepszym ku temu sposobem

Dziś zabawa, która kiedyś nam umknęła w natłoku zdjęć. Myślę, że część z Was parowanie skarpetek już z dzieckiem nieraz zaliczyła.

 

Wpis przygotowany został przez portal http://www.brytyjka.pl/ w którym znajdziecie niepowtarzalne wzory, prosto z wysp brytyjskich.

Kangoo – komfortowy kombivan dla rodziny

Napisane : 01-12-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Dziecko, Macierzyństwo

Tagi: , ,

0

W wersji osobowej Renault Kangoo zaskakuje przestronnością, wygodą i praktycznymi rozwiązaniami, stworzonymi z myślą o potrzebach rodziców i dzieci.
Produkowany od 1998 roku, Kangoo doczekał się już czwartej generacji: https://www.renault.pl/samochody/samochody-nowe/kangoo.html W wersji osobowej model jest bardziej komfortowy niż poprzednicy – lepiej wyciszony i wyposażony w nowoczesne multimedia, komputer pokładowy, czujnik cofania, ogranicznik prędkości – słowem: wszystko, co powoduje, że jazda staje się przyjemna.

Komfort pasażerów podnosi przestronne wnętrze i duża przestrzeń ładunkowa – dzięki czemu Kangoo może przewieźć na wakacje rodzinę z małymi dziećmi i wszystkimi niezbędnymi akcesoriami plażowiczów. Gdyby mieli ochotę wziąć rowery, relingi dachowe można bez problemu zamienić w bagażnik dachowy – i to nawet bez użycia narzędzi. Na co dzień rodzice docenią schowki (zmyślnie ukryte nad przednią szybą, pod sufitem, w desce rozdzielczej), kieszenie w oparciach foteli czy stoliki lotnicze, dzięki którym mali pasażerowie, rysując i grając, nie znudzą się w podróży. Kontroli sytuacji na tylnej kanapie służy dodatkowe lusterko, w którym można obserwować nawet troje maluchów – gdyż w drugim rzędzie zmieszczą się się nawet trzy foteliki dziecięce na mocowaniach Isofix. Gdyby była potrzeba dodania czwartego – można go umieścić na przednim fotelu, tyłem do kierunku jazdy, pamiętając o wyłączeniu przedniej poduszki powietrznej. Przecież, jak przystało na auto rodzinne, Kangoo zapewnia pełną ochronę: 2 poduszki z przodu, 2 z boku, i 2 kurtyny powietrzne, a dodatkowo system kontroli trakcji, ESC, a przede wszystkim wzorową widoczność.

Komfort kierowcy gwarantuje system R-Link Evolution z dużym ekranem dotykowym. Łącząc się z telefonem, system synchronizuje urządzenia, dając opcję głosowego wybierania numerów, a ponadto odbiera maile, informuje o natężeniu ruchu i nawet ostrzega przed pogorszeniem pogody.

Pod maską Kangoo skrywa benzynowy, turbodoładowany TCe115 oraz ekonomiczne silniki Energy diesla dCi75 i dCi90 (gwarantujące o 13% niższe spalanie niż w poprzedniej wersji dla tej samej mocy), czy dCi110, gwarantujący dynamiczne przyspieszenie – 110 KM przy momencie obrotowym 240 Nm (1750 obr./min). Dzięki systemowi odzyskiwania energii przy hamowaniu, funkcji Stop&Start i funkcji Eco-drivingu – Kangoo ma jedne z najlepszych wyników w swojej klasie i pozwala obniżać spalanie nawet do 4,4 l/100 km. Zatem – jak na auto rodzinne przystało – to samochód, który pozwala sporo zaoszczędzić.

Dodatkowo najnowsza generacja Kangoo prezentuje się lepiej niż poprzednie – przedni zderzak i charakterystyczny kształt świateł nadały mu nowoczesną linię, natomiast z przodu można zauważyć rodzinne podobieństwo do Clio i Twingo.

Co mówi polskie prawo o jeździe dziecka w foteliku samochodowym?

Napisane : 24-07-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zdrowie

Tagi: ,

0

Od 2015 roku obowiązuje Kodeks Drogowy określający w jaki sposób można przewozić dziecko samochodem – do 150 cm wzrostu musi jeździć w foteliku.

* Fotelik samochodowy, jak wskazują przepisy, powinien być OCHRONNY, odpowiadać zarówno wadze, jak i wzrostowi przewożonemu w nim dziecku.

* Nie wolno przewozić dziecka na przednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy w samochodzie z aktywną poduszką powietrzną.

* Na przednim siedzeniu dzieci do 12 lat mogą jeździć wyłącznie w foteliku.

* Za nieprawidłowy przewóz dziecka można otrzymać 6 punktów karnych i mandat w wysokości 150 zł.

NOWE USZCZEGÓŁOWIENIA PRAWNE:

- Jeśli dziecko waży więcej niż 36kg a mierzy między 135 a 150 cm, wówczas może być przewożone tylko w pasach bezpieczeństwa bez fotelika.

- Trzecie dziecko w wieku 3 lata + jadące na tylnym siedzeniu może nie siedzieć w foteliku ochronnym, jeśli po bokach są przewożone dzieci w fotelikach.

- Dzieci do 3 lat muszą być przewożone i w pasach bezpieczeństwa, i w foteliku lub podobnym do niego urządzeniu przytrzymującym.

Warto zwrócić uwagę

Odpowiedzialność prawna to jedno. Natomiast trzeba pamiętać o odpowiedzialności czysto ludzkiej – opiekuna/rodzica. Ta druga powinna być znacznie szerzej zakrojona.

Fotelik samochodowy jest elementem wyprawki dla noworodka. Stanowi obowiązkowe wyposażenie w każdym samochodzie używanym do celów prywatnych, w którym są przewożone dzieci o wzroście i wieku adekwatnym do jazdy w foteliku. W przypadku zaangażowania dodatkowych zmotoryzowanych osób w opiekę nad dzieckiem powinno się zapewnić im fotelik, na przejazdy wypożyczyć własny lub specjalnie zakupić.

Fotelik samochodowy powinien być tak samo dobrze dopasowany do dziecka, jego wagi i wzrostu, jak i do jego postury, ale też komfortu podróżowania, z uwzględnieniem estetyki, np. koloru podobającego się dziecku. Te dwa ostatnie aspekty, choć pozornie mniej ważne, bo liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo, mają wpływ na chęć dziecka do podróżowania w tym specjalnym siedzisku.

Marka i model fotelika samochodowego powinien zostać dopasowany do kanapy auta podczas dokonywania wyboru, jeszcze przed zakupem. Aktualnie foteliki produkowane są zgodnie ze standardem ECE-R44/04 oraz te najnowsze zgodnie z normą I-SIZE. Ponadto obowiązkowo do 15 miesiąca życia montowany tyłem do kierunku jazdy. Poleca się to rozwiązanie dla dzieci do 4 roku życia. W naszym kraju z zasady mamy w głowie fotelik ustawiony przodem do kierowcy. Przeciążenia spowodowane wypadkiem drogowym można traktować analogicznie do tych, z jakimi musi poradzić sobie astronauta. Gdyby obejrzeć prawdziwy fotel astronauty, to pozycja do startu rakiety jest zbliżona do tego, co proponują foteliki dostosowane do jazdy tyłem. To duże uproszczenie. Pokazuje jednak znaczenie bezpieczeństwa w podróży.

Dziecko nie ma opuszczonych nóg, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, ale za to zabezpieczony układ kostny i organy wewnętrzne. Zdjęcia nieletnich użytkowników takich fotelików tyłem do kierunku jazdy nie pokazują smutku na ich twarzy. W krajach skandynawskich standardem jest wożenie tyłem do kierunku jazdy dzieci do 4 roku życia, co wynika ze statystyk wypadków drogowych.

Fotelik samochodowy nie powinien być zastępowany podstawką, ponieważ ta nie chroni przed uderzeniami bocznymi często pojawiającymi się w statystykach wypadków drogowych.

Obecny rozwój technologii pozwala doskonale dobrać fotelik. Jeżdżenie w nim nie jest żadnym obciachem. Dodanie ORYGINALNYCH akcesoriów będzie dodatkową zaletą dla dziecka.

Duży wybór fotelików samochodowych spełniających surowe normy bezpieczeństwa znajdziecie na http://www.babyland.pl/pl/list/foteliki-samochodowe

Jeździk dla dziecka – kupić czy nie?

Napisane : 07-06-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Dziecko, Zabawa, Zdrowie

Tagi: , ,

0

Co jakiś czas w prasie ukazują się artykuły o zasadności używania przez dzieci jeździków. Ich zwolennicy podkreślają, że są one wprost stworzone dla dzieci, które stawiają swoje pierwsze kroki lub chodzą od niedawna. Zapewniają przecież wysoki poziom bezpieczeństwa i dają ogromną dawkę zabawy. Oto kilka innych faktów o jeździkach, które przekonają Cię do tego rozwiązania.

Dlaczego jeździk jest tak ważny?

Jeżdziki zostały tak zaprojektowane, by wspomagać malucha – nie tylko podczas stawiania przez niego pierwszych kroków, ale również dzieci, które już chodzą. – Dziecko, które zaledwie podnosi się może wykorzystać jeździk jako tzw. „pchacz”, przy którym wstaje, łapie równowagę i stawia pierwsze kroki – pcha jeździk i przy nim idzie. Dzieci starsze wykorzystują jeździki do zabawy, pomaga on im się również przemieszczać po domu. – mówi doradca klienta z mrtoy.pl.

Sprawę ułatwia również mnogość jeździków, które są dostępne na rynku – W swojej ofercie mamy samochody, koparki, miniaturowe motory czy też lokomotywy. Można zatem jeździk dopasować idealnie do zainteresowań dziecka. – dodaje wspomniany doradca.

Jak wybrać jeździk dla dziecka?

Na naszym rynku jest naprawdę ogromny wybór tych zabawek. Pamiętajmy jednak, że to nie walory estetycznie są tutaj najważniejsze. Kupując tego rodzaju zabawkę należy zwrócić uwagę przede wszystkim na jego funkcjonalność i posiadane certyfikaty – zabawka musi być przecież całkowicie bezpieczna dla dziecka. – Poza stabilnością tej zabawki warto zwrócić również uwagę na to, czy będzie ona interesowała dziecko – z zatem ma elementy dodatkowe, które zainteresują dziecko i będą je stymulować. Należy również zwracać uwagę na oznaczenia producenta. Powinien on szczegółowo wyszczególnić dla jakiego wzrostu i wieku dziecka jest przeznaczony dany jeździk – tak by dziecko mogło swobodnie na niego usiąść i odpychać się nóżkami.

Jeździk to zabawka, która wspiera naukę chodzenia u dzieci i zapewnia dawkę doskonałej zabawy. Warto zatem dokładnie przemyśleć jego wybór i stawiać na rozwiązania, które nasze dziecko pokocha.

Pozwól mi być – Fundacja Gajusz pomaga nienarodzonym dzieciom i ich bliskim.

Napisane : 15-04-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciąża i poród, Dziecko, Macierzyństwo

Tagi: , , ,

0

Możliwości diagnostyczne współczesnej medycyny są coraz większe. Badania prenatalne, czyli ultrasonograficzne, echokardiograficzne i genetyczne pozwalają na wykrywanie wad płodu. Wiele z nich można leczyć w okresie płodowym lub po urodzeniu dziecka. Niekiedy jednak medycyna jest bezradna i rodzice słyszą dramatyczną diagnozę, że ich dziecko ma tzw. wadę letalną, czyli nie przeżyje ciąży lub umrze wkrótce po urodzeniu. Szacuje się, że takie wady występują u trzech procent populacji.

– Rodziny w takiej sytuacji zostają ze swoim nieszczęściem same – mówi dr n. med. Aleksandra Korzeniewska-Eksterowicz, dyrektor Pracowni Pediatrycznej Opieki Paliatywnej, dyrektor zarządzająca Centrum Opieki Paliatywnej dla Dzieci w Fundacji Gajusz. – Tak być nie powinno. Takim rodzinom potrzebna jest profesjonalna pomoc medyczna i psychologiczna.

Dlatego Fundacja Gajusz powołała w 2014 roku hospicjum perinatalne. Rodziny, które w trakcie ciąży dowiedziały się o ciężkiej chorobie dziecka, mogą liczyć na bezpłatną pomoc medyczną, psychologiczną i socjalną. Lekarz wyjaśni im, na czym polega choroba dziecka, przedstawi, jakie są rokowania i możliwe sposoby postępowania. Rodziny mają zapewnioną pomoc przez całą ciążę i poród. Po urodzeniu dziecko będzie objęte opieką paliatywną w domu lub w hospicjum stacjonarnym. Z hospicyjnej opieki perinatalnej Fundacji Gajusz skorzystało już około dziesięciu rodzin.

Joanna*, nauczycielka z Łodzi od 16 tygodnia ciąży wiedziała, że jej dziecko ma ciężką wadę genetyczną, która doprowadzi do jego śmierci. Nie chciała usunąć ciąży. Wcześniej poroniła dwukrotnie i chciała, żeby jej syn, któremu dali z mężem na imię Mieszko, „godnie się urodził i godnie zmarł”.

Joanna i jej mąż zgłosili się po pomoc do łódzkiej Fundacji Gajusz. Zaopiekowali się nimi lekarze i psychologowie, pracujący w Fundacji. Pomogli im przygotować się do narodzin dziecka. Mieszko zmarł niespełna dobę po urodzeniu. Rodzice i dziadkowie zdążyli się z nim przywitać i pożegnać. Joanna dziś mówi: „Miałam piękny sen – trwał 40 tygodni i cztery dni. Chcę go zapamiętać w jak najmniejszych, najliczniejszych szczegółach”.

– Scott Peck, amerykański pisarz, psychiatra i neurolog, napisał, że jeśli musimy dokonać dobrego wyboru w najważniejszej sprawie, to wybierzmy najtrudniejsze rozwiązanie – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska, prezes Fundacji Gajusz. – Pracownicy naszego hospicjum są po to, żeby ludziom w tym pomóc. Każde dziecko, nawet to, które będzie żyło krótko jak motylek, potrzebuje pełnego miłości przyjęcia przez rodziców, imienia, czułego dotyku. Rodziny, które przeszły przez to doświadczenie, mówiły nam później, jak ważna była dla nich możliwość przytulenia swojego dziecka i pożegnania się z nim. I jak bardzo się bały, że sobie nie poradzą.

– Fundacja Gajusz dysponuje profesjonalnym sprzętem diagnostycznym, m.in. USG do badań genetycznych płodu, a także zgromadziła wykwalifikowany zespół specjalistów. Niestety, NFZ nie finansuje działalności hospicjów perinatalnych w Polsce. Fundacja Gajusz pokrywa je z własnych środków. Projekt „Pozwól mi być” opiewa na 1 mln 900 tysięcy złotych. Wygrał konkurs ogłoszony przez Ministerstwo Zdrowia, w którym rywalizowało kilka tysięcy projektów medycznych. Będzie finansowany z funduszy Mechanizmu Finansowego EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego – wyjaśnia Anna Rajska-Rutkowska wiceprezes zarządu fundacji. Fundacja musi jednak zaangażować 400 tysięcy wkładu własnego. Pieniądze te będą pochodzić m.in. z „jednego procenta” i częściowo z wolontaryjnej pracy specjalistów. Wygrany konkurs pozwoli na rozszerzenie działalności hospicjum perinatalnego – na większą liczbę konsultacji lekarskich, pomoc psychologiczną, a także na zakup urządzeń: ssaków, koncentratorów tlenu, pulsoksymetrów, pomp infuzyjnych i samochodu. Ponieważ hospicyjna opieka perinatalna jest ciągle jeszcze słabym ogniwem polskiej medycyny, Fundacja chce sfinansować film szkoleniowy dla lekarzy i film dokumentalny. Głównym bohaterem dokumentu będzie profesor Krzysztof Szaflik, kierownik Kliniki Ginekologii, Rozrodczości i Terapii Płodu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.

W realizacji projektu „Pozwól mi być” Fundacja współpracuje z renomowanym Instytutem Centrum Zdrowia Matki Polki oraz ze szpitalem Specjalistycznym im. M. Madurowicza, w którym urodzili się pierwsi pacjenci – Mieszko i Karolek.

Fundacja Gajusz, która od 17 lat pomaga chorym dzieciom i ich rodzinom, prowadzi trzy hospicja dla dzieci: domowe, stacjonarne i perinatalne. Łódzkie hospicjum perinatalne jest drugim takim hospicjum w centralnej Polsce. Pierwsze powstało w Warszawie, działając w ramach Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.

Jeśli skończyłaś 35 lat i spodziewasz się dziecka, zgłoś się do nas na bezpłatne badania USG, wykonywane przez najlepszych fachowców, bez skierowania. Zgłoś się do nas – bez względu na to, ile masz lat – jeśli lekarz podejrzewa poważną wadę u Twojego dziecka. Zadzwoń pod numer 42 207 28 60 w godzinach 9-17 i umów wizytę.

*O swoich przeżyciach związanych z oczekiwaniem i narodzinami syna Joanna i jej mąż Konrad opowiadają w artykule „Mieszko”, opublikowanym w kwartalniku Fundacji Gajusz „Gajusz zimą” (numer I 2014 r.)

 

Ustalenie kontaktów z dzieckiem, czyli jak się rozstać, żeby nie ucierpiało na tym potomstwo

Napisane : 14-07-2015 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Dziecko

Tagi: , , ,

0

Każde z rodziców ma prawo i obowiązek utrzymywania kontaktów z małoletnim dzieckiem. Jeżeli małżonkowie w wyniku rozstania podejmują decyzję o rozwodzie, wówczas sąd okręgowy w sprawie o rozwód, ma obowiązek orzec o kontaktach z dzieckiem. Ustalony wyrokiem rozwodowym sposób utrzymywania kontaktów, może być zmieniony przez sąd rejonowy na wniosek każdego z małżonków już po rozwodzie dla dobra dziecka.

Czasem jednak pomimo rozstania, małżonkowie nie decydują się na rozwód. W takich przypadkach winni oni ustalić sposób i harmonogram kontaktów z dzieckiem. Jeżeli małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia w tym zakresie, każde z nich może złożyć wniosek do sądu rejonowego o uregulowanie takich kontaktów. Rodzic składający pismo jest wnioskodawcą, natomiast drugi jest uczestnikiem postępowania. W treści wniosku należy dokładnie wskazać, w jaki sposób mają wyglądać te kontakty.

O pomoc w sporządzeniu wniosku oraz w celu reprezentowania rodzica przed sądem można zgłosić się do adwokata. Zespół prawników, specjalizujących się w sprawach rodzinnych, skupia Kancelaria Adwokacka Iwony Zygmunt-Kamińskiej, znajdująca się w Warszawie. Dane kontaktowe i opis kancelarii zamieszczone są na stronie internetowej www.kancelaria-zk.pl.

Specjalizacją kancelarii są takie sprawy rodzinne, jak: rozwody, separacje, sprawy o uregulowanie kontaktów, o alimenty oraz pozbawienie lub ograniczenie władzy rodzicielskiej. Kancelaria zapewnia również kompleksową pomoc prawną w innych dziedzinach prawa. Zakres świadczonych usług obejmuje zarówno reprezentację klientów przed sądami, jak również udzielanie porad prawnych, sporządzanie pism procesowych, umów oraz opinii prawnych.

W sytuacji potrzeby sądownego uregulowania kontaktów z dzieckiem należy pamiętać, że zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, rodzice i ich dziecko mają nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek utrzymywania kontaktów. Te kontakty to nie tylko odwiedziny i spotkania, ale również – gdy rodzic jest daleko – prowadzenie korespondencji i korzystanie z różnych środków porozumiewania się na odległość. Prawo i obowiązek kontaktowania się rodziców z dziećmi są niezależne od tego, czy rodzice byli, czy są w związku małżeńskim, czy też nigdy nie byli małżeństwem.

Sąd opiekuńczy może ustalić kontakty z dzieckiem, ale także może je ograniczyć w sytuacji, gdy wymaga tego dobro dziecka. Orzekając w sprawie kontaktów z dzieckiem, sąd może także zobowiązać rodziców do określonego postępowania, a szczególnie skierować ich do specjalistów czy placówek zajmujących się terapią rodzinną. Jednocześnie może także określić, w jaki sposób kontrolowane będzie realizowanie takiego postanowienia.

Podczas ustalania kontaktów z dzieckiem warto określić, jak będą wyglądały kontakty w weekendy, wakacje, ferie, święta, urodziny dziecka itp. Coraz więcej rodziców decyduje się na tzw. opiekę naprzemienną, kiedy dziecko ma praktycznie dwa domy i taką sama część czasu spędza u każdego z rodziców.

Podobne uprawnienia do kontaktów z małoletnim dzieckiem, ma także jego rodzeństwo, dziadkowie, powinowaci w linii prostej i inne osoby, jeśli sprawowały nad dzieckiem opiekę przez dłuższy czas. One również mogą prosić o sądowe uregulowanie kontaktów.

Utrzymywanie kontaktów z dzieckiem przez obydwojga rodziców jest istotne dla dobra dziecka, dla jego prawidłowego rozwoju i odzyskania poczucia bezpieczeństwa pomimo rozstania rodziców. Orzeczenie sądu uniemożliwia także skuteczne utrudnianie kontaktów z dzieckiem przez jednego z rodziców drugiemu. Dlatego też, jeśli zachodzi taka potrzeba, warto jak najszybciej rozwiązać tę kwestię. Można wówczas skorzystać z pomocy adwokata, specjalizującego się w sprawach rodzinnych, na przykład Kancelarii Adwokackiej Iwony Zygmunt-Kamińskiej: kancelaria-zk.pl.

 

Rodzinne Targi z Gwiazdami

Napisane : 02-02-2015 | Przez : Beata | W kategorii: Wydarzenia rodzinne

Tagi: , , , , ,

0

Spragnieni rodzinnej imprezy z mnóstwem atrakcji, konkursami i nagrodami? 

Już w sobotę – 21 lutego w Pałacu Kultury i Nauki w sali Marmurowej w Warszawie (wejście główne od ul. Marszałkowskiej) odbędzie się wyjątkowe wydarzenie: Rodzinne Targi z Gwiazdami.

Jest to przygotowany z ogromnym rozmachem dzień pełen atrakcji dla warszawskich rodzin z dziećmi. Najlepsze marki przedstawią nowości rynkowe i zaproponują zakupy w super cenach, a znani i lubiani rodzice poprowadzą liczne warsztaty, zajęcia i animacje. Przez 8 godzin na odwiedzających czekać będzie mnóstwo zabaw i konkursów, do wygrania setki nagród o łącznej wartości ponad 100 tysięcy złotych! 

Przez cały dzień będzie okazja do spotkania ze znanymi rodzicami, którzy na tę okazję pojawią się w Pałacu Kultury i Nauki, aby osobiście poprowadzić warsztaty, zajęcia i animacje, zrobić pamiątkowe zdjęcia i podpisać autografy. 

Kompozytor Piotr Rubik poprowadzi warsztaty muzyczne, aktorka Edyta Jungowska będzie czytała najmłodszym najpiękniejsze bajki, Kasia Klich wystąpi z repertuarem dla dzieci, odbędzie się też nabór do dziecięcego zespołu muzycznego, a wokalistka i młoda mama Alicja Janosz zaprosi wszystkich do nowego projektu. Wystąpi również Tetiana Galitsyna- zwyciężczyni show Mam Talent, której niebywała sztuka opowiadania historii piaskiem wzruszyła miliony Polaków. Kolejne gwiazdy wciąż potwierdzają swoją obecność, więc to nie koniec atrakcji! 

Dzieci obejrzą swoje ulubione programy znane z telewizji MiniMini+, sprawdzą swoją wiedzę i spotkają się z Rybką MiniMini. Na maluchy czekają też warsztaty dziennikarskie, taneczne, zabawy ruchowe w największym lunaparku pod kopułą, pokaz mody oraz prawdziwy casting. Ponadto wszyscy uczestnicy zabawy, zarówno ci mali, jak i zupełnie dorośli, będą mogli zbudować niesamowite rzeczy z klocków Lego Duplo.

W czasie gdy dzieci będą się oddawać zabawowym szaleństwom pod czujnym okiem profesjonalnych animatorów i opiekunów, rodzice przy kubku pysznej kawy będą mieli okazję zapozna się z najlepszymi ofertami i najnowszymi propozycjami, m.in. na warszawskim rynku mieszkaniowym, ubezpieczeniowym czy turystycznym. 

Każdy, kto 21 lutego odwiedzi Rodzinne Targi z Gwiazdami otrzyma praktyczny upominek, a na szczęśliwców w licznych konkursach czekać będzie setki nagród, min. zagraniczne i krajowe wycieczki, vouchery hotelowe, zabawki, akcesoria, ekskluzywne upominki, książki, kosmetyki i wiele innych.

Bilet rodzinny w dniu imprezy do nabycia w Kasie Targów (wejście główne od ul. Marszałkowskiej) w cenie 10 zł.

Uwaga!  Bezpłatne wejściówki!

Mamalandia objęła patronatem tą imprezę i ma dla Was darmowe wejściówki. Aby z nich skorzystać, wystarczy polubić profil KidZone- Strefa Szczęśliwych Dzieci https://www.facebook.com/KidZoneStrefaSzczesliwychDzieci  i zgłosić swój udział w wydarzeniu tutaj: https://www.facebook.com/events/430180990479766/, a następnie wydrukować bilet i zabrać go ze sobą. 

 

Dlaczego warto zarezerwować sobie czas na Rodzinne Targi z Gwiazdami?

Organizatorzy wybrali dogodną lokalizację – PKiN w samym centrum Warszawy. Podczas imprezy poznacie najlepsze marki i nowości rynkowe. Targi to również wspaniała okazja do zakupów w super cenach. Dla dzieci została zaplanowana strefa mega zabawy i profesjonalna opieka. Poza tym uczestnicy otrzymają upominki, będą też konkursy z atrakcyjnymi nagrodami i bezpłatny catering.

A co w programie?

Spotkania z Gwiazdami, budujemy z Lego, warsztaty muzyczne-Rubik Music School, bajkowy świat Rybki MiniMini, Edyta Jungowska czyta dzieciom, Inca Play-największy lunapark pod kopułą, zajęcia z piosenką-Kasia Klich, zatańcz z nami-warsztaty, pokazy mody czołowych marek, recital Alicji Janosz, pokazy mody czołowych marek, Tomek Lubert i przyjaciele- casting do dziecięcego zespołu muzycznego, konkursy z super nagrodami- do wygrania m.in. ekskluzywne upominki, wycieczki, zabawki, książki, vouchery hotelowe, książki, płyty, kosmetyki i wiele innych, casting dla dzieci do reklamy, Wspieramy Fundację Spełnionych Marzeń.

Szczegółowe informacje: www.kidzone.com.pl/targi-kidzone/

Lizak na zdrowe zęby, syrop na brak apetytu

Napisane : 01-02-2015 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zdrowie

Tagi: , , , , ,

0

Półki aptek coraz bardziej uginają się od tego typu produktów. Nie oszukujmy się – zażywanie suplementów diety jest dzisiaj na porządku dziennym. Tempo życia, ganianie między pracą, a domem i ciągły natłok obowiązków sprawiają, że mamy coraz mniej czasu na zdrowy i aktywny tryb życia. Staramy się więc uzupełniać niedobory witamin i minerałów preparatami w postaci suplementów diety. Oczywiście dorosłemu organizmowi rozsądne dawkowanie tego typu specyfików nie powinno zaszkodzić. Niestety coraz częściej producenci próbują zarabiać  również na dzieciach.

Reklam preparatów, które rzekomo mają uchronić przed trudnościami rodzicielstwa, jest coraz więcej. Kuszą, zachęcają do zakupu, przekonują rodziców, że zawierają naturalne składniki, że są smaczne i skuteczne. Czy na pewno? Nie wszyscy są do tych cudownych środków przekonani.

Zastanawialiście się kiedyś nad zawartością suplementów diet? Warto je podawać, czy nie? Są rodzice popierający suplementację. Inni uważają, że jest ona zbędnym wydatkiem. Wystarczy przejrzeć trochę Internet, fora, wypowiedzi ekspertów (dietetyków i pediatrów), a nawet zerknąć na ulotki niektórych preparatów, aby przekonać się co kryją w sobie te coraz popularniejsze tabletki i syropki.

Witaminy – niedobór, nadmiar

Oczywiście odpowiednio zbilansowana dieta i zdrowy tryb życia są kluczowe w prawidłowym rozwoju dziecka. Sen, ćwiczenia i przede wszystkim zdrowe odżywianie są ważne dla dobrego samopoczucia, zwłaszcza dzieci. Wiadomo, że preferencje żywnościowe dziecka dojrzewają stopniowo, ale należy pamiętać, że dieta malucha powinna być urozmaicona, z wystarczającą ilością składników odżywczych i witamin. Zwłaszcza teraz, w sezonie jesienno-zimowym rodzice powinni zadbać o właściwą porcję owoców i warzyw. Są one najlepszym źródłem witamin i minerałów potrzebnych zwłaszcza młodemu organizmowi. Zdrowe odżywianie pomoże dzieciom uniknąć otyłości, wpłynie na ich właściwy rozwój, poprawi koncentrację i kondycję organizmu. Niestety rodzice coraz częściej „łapią się” na pułapkach żywieniowych, a kiedy już się „ockną”, sięgają po witaminy i minerały dostępne w aptece bez recepty. Wydaje im się, że w ten sposób naprawią problem. Często też skuszeni reklamami sięgają po nie po prostu profilaktycznie. Zapominają, że istnieje też coś takiego jak nadmiar witamin. Jeżeli więc myślą, że ich dziecku brakuje żelaza, czy wapnia – powinni zrobić odpowiednie badania. Warto wtedy pomyśleć przede wszystkim o wzbogaceniu i urozmaiceniu diety, tym bardziej że warzywa i owoce są bogate dokładnie w te same witaminy i minerały, które znajdują się na ulotce aptecznego specyfiku.

Skład suplementów

Słodkie tabletki na mleczaki – produkt zalecany przy wymianie zębów mlecznych na stałe. Oczywiście niezbędnym składnikiem w tym przypadku jest, m.in. wapń. Według zaleceń dietetycznych dla dzieci w wieku 6-10 lat zapotrzebowanie na wapń wynosi 800-1000 mg. Preparaty tego typu zawierają ok. 300mg/ 2 tabletki. Pozostałe składniki to fosfor, magnez, witamina D i fluorek. Uważam, że znacznie lepszym i zdrowszym rozwiązaniem będzie podanie dziecku odpowiedniej ilości mleka, jogurtu i kanapki z żółtym serem

Syrop na dobry apetyt – dla Tadków Niejadków. Jesteście ciekawi składników preparatu? Koper włoski, mięta i anyż, czyli nic niedostępnego w „tradycyjnej” formie. Składniki te po prostu poprawiają trawienie. Nie lepiej podać dziecku zwykłą herbatkę?

Na sen – ostatnio dość mocno reklamowany, dla dzieci mających problem z zasypianiem. Cóż… skład wszystkich tego typu preparatów to uspokajające i wyciszające zioła – rumianek, melisa, lipa. Skuszenie się kolejną reklamą i wydawanie pieniędzy na coś, co notabene, niekoniecznie zadziała to chyba kiepskie rozwiązanie problemu. Zwykła ziołowa herbatka to zdecydowanie równie dobra i przede wszystkim tańsza alternatywa.

Bardzo popularne są też suplementy wzmacniające odporność dzieci, ale nie od dziś wiadomo, że woda z cytryną, herbata z cytryną, czy mleko z miodem są właśnie naturalnymi i przede wszystkim sprawdzonymi sposobami na odporność. Niezaprzeczalnie są one znacznie lepszym rozwiązaniem niż, np. łykanie tabletek z witaminą C. Woda z miodem i cytryną jest domowym i sprawdzonym sposobem na przeziębienie. W jej przypadku możemy być pewni, że dostarczymy swoim dzieciom zarówno składników mineralnych jak i witamin. Skuteczności działania preparatów wzmacniających odporność niestety nie możemy potwierdzić, ponieważ badania w przypadku suplementów diet nie są wymagane.

Co jeszcze? Mleczne praliny w czekoladzie potrzebne do prawidłowego wzrostu dzieci. Ich składniki to głównie kwasy Omega 3 + Omega 6 i Calcium. Chyba nikt mi nie powie, że nie możemy ich „dorzucić” po prostu do diety dziecka w postaci, np. zwiększonej ilości ryb. Są też pyyyyszne lizaczki zapobiegające próchnicy zębów, preparaty dla łakomczuchów – obniżające apetyt dzieci na słodycze, a nawet suplementy mające zbawienny wpływ na oczy dziecka zmęczone oglądaniem telewizji. 

Opinie ekspertów

Wszyscy lekarze, dietetycy i farmaceuci jednogłośnie twierdzą, że podstawą utrzymania zdrowia jest prawidłowa dieta, w której nie brakuje żadnych składników. Niestety producenci leków bez recepty są innego zdania. Uważają, że znacznie szybszym i wygodniejszym sposobem na wzbogacenie organizmu w niezbędne witaminy i minerały jest po prostu podanie suplementu diet.

Dietetycy dziecięcy alarmują, że składniki znajdujące się w suplementach wchłaniają się znacznie słabiej niż z żywności. Podstawą jest zatem dobrze zbilansowana dieta, nie tabletki. Lekarze pediatrzy natomiast twierdzą, że podawanie dzieciom suplementów w postaci witamin szkodzi dzieciom, ponieważ blokują one naturalny system odpornościowy.

Na rynku suplementów diety dominowały jeszcze do niedawna tylko preparaty dla dorosłych – ułatwiające koncentrację, wspomagające odporność, odchudzające. Teraz doszły również zbawienne tabletki i syropki pomagające rodzicom dbać o zdrowie swoich pociech. Producenci wydają na ich reklamę kilkaset milionów złotych rocznie. Najwyraźniej ich stać, skoro zaczęli wypuszczać na rynek coraz więcej, określanych przez farmaceutów, „leków bajerów”.

Co wybieracie?

Telefon komórkowy dla dziecka – kwestie wieku i dojrzałości

Napisane : 16-09-2014 | Przez : Beata | W kategorii: Dziecko, Wychowanie

Tagi: , , ,

0

Choć wydaje się, że komórka to praktyczne urządzenie przeznaczone dla dorosłych, to coraz więcej dzieci może pochwalić się swoim pierwszym telefonem. Nie zaskakuje już ofiarowanie dziecku komórki z okazji Pierwszej Komunii Świętej lub pójścia do szkoły podstawowej, wciąż jednak dylematem rodzica jest ustalenie, kiedy jest odpowiedni moment na sprezentowanie dziecku takiego gadżetu.

Za i przeciw

Współczesne aparaty telefoniczne przekształciły się w wielofunkcyjne urządzenia, które jednocześnie umożliwiają dzwonienie, wysyłanie wiadomości SMS i MMS, korzystanie z Internetu i komunikatorów online, portali społecznościowych, wykonywanie obliczeń matematycznych, odtwarzanie muzyki, robienie, profesjonalne obrabianie i wysyłanie zdjęć, nagrywanie i odtwarzanie filmów, uruchomienie stopera, lokalizację miejsca pobytu lub docelowego, obliczenie spalonych kalorii czy sprawdzenie, w jaki dzień tygodnia wypadnie 24 grudnia w 2043 roku itd. Są to praktyczne udogodnienia wynikające z posiadania telefonu komórkowego, kiedyś bowiem, by wykonać te wszystkie czynności, potrzebnych byłoby co najmniej kilkanaście osobnych urządzeń. I choć może się wydawać zrozumiałe, że są to rzeczy, z których dorosły może mieć potrzebę skorzystania, wydaje się, że większość z nich jest zbędna dziecku. Czemu zatem ma służyć kupno dziecku telefonu komórkowego? Niełatwo jest rodzicowi określić, czy dziecko go potrzebuje, a jeśli tak, to kiedy powinno otrzymać pierwszą komórkę.

Rozmowy kontrolowane

Ponieważ ofiarowanie dzieciom telefonów komórkowym jest społecznie nową sytuacją, nie istnieją jasne, określone wytyczne stwierdzające, że dany wiek jest właściwy, a ofiarowanie komórki później lub wcześniej będzie miało swoje konsekwencje. Komórka jest wygodnym i powszechnym sposobem na szybkie skontaktowanie się z dzieckiem, a chęć ochronienia go przed potencjalnym niebezpieczeństwem może być wystarczającą motywacją, by rodzic kupił mu tego typu aparat. By jednak spełniał on swoje funkcje, niezbędna jest edukacja na temat tego, jak reagować w sytuacji zagrożenia, tj. gdzie zadzwonić i co powiedzieć, a także jak obchodzić się z pierwszym telefonem komórkowym, by go nie zgubić, ani by nie został skradziony.

 Zobacz też: Dziecko i komórka – instrukcja obsługi (link: http://tescolovesbaby.pl/dziecko-i-komorka-instrukcja-obslugi/)

Outsider

Jeśli dziecko będzie obracać się w towarzystwie innych rówieśników i jako jedyne nie będzie posiadało telefonu komórkowego, co zaczyna być postrzegane jako oczywista norma, będzie narażone na wykluczenie. Dla mniejszego dziecka bycie innym niż wszyscy ma kluczowe znaczenie, bowiem to przynależność do grupy jest podstawą utrzymania wysokiego poziomu samooceny. Dziecko w wieku szkolnym chce być lubiane i akceptowane, więc każde odstępstwo od „normy” – w tym wypadku nie posiadanie telefonu komórkowego – niesie ryzyko odrzucenia. Nie jest to kwestia samego posiadania aparatu telefonicznego, dotyczy bowiem także rozmów o grach, rodzajach telefonów, możliwości wzajemnej komunikacji, czy dzielenia się doświadczeniem w związku ze zmaganiem się z różnymi problemami, jak chęć posiadania nowszego telefonu, rozładowana bateria, czy brak środków na koncie. Prawdopodobnie w oczach dzieci komórka nie jest już wskaźnikiem prestiżu, a stała się normą.

Jaki model?

Jeśli rodzice zdecydują się kupić telefon dla dziecka, rynek wychodzi naprzeciw ich potrzebie – oferuje modele specjalnie dostosowane do potrzeb i możliwości maluchów, m.in. telefony, z których może korzystać dziecko w wieku przedszkolnym. Kilka wyraźnych przycisków szybko pozwala połączyć się z mamą lub tatą, a także wezwać pomoc. Takie aparaty posiadają także funkcję nasłuchiwania dźwięków z otoczenia, czy automatycznego wysyłania rodzicowi wiadomości SMS z informacją o dotarciu dziecka do celu. Innym rozwiązaniem jest zakup starszego, a więc tańszego telefonu komórkowego, który nie posiada wszystkich dostępnych obecnie funkcji, ale zachowuje podstawową – pozwala na kontaktowanie się rodzica z dzieckiem. Taki wybór eliminuje kilka niebezpieczeństw, m.in. niekontrolowany dostęp do Internetu i szkodliwych treści, jak strony pornograficzne.

Ofiarowanie telefonu komórkowego zawsze powinno być przemyślane, a ostateczna decyzja należy do rodzica. Niewątpliwie jednak jasny musi być cel kupna takiego telefonu, a dziecku wyjaśnione podstawowe zasady bezpieczeństwa, a nawet godzin i sposobu użytkowania, do których dziecko powinno być zobowiązane.

Marta Andrzejewska – psycholog, Ekspert Tesco Loves Baby, publikuje na www.tescolovesbaby.pl, a także w magazynach „Tesco magazyn” oraz „Tesco Loves Baby”. 

  • Facebook