1 2 3 4 5 6 7

Skwer Dobrego Maharadży

Wzdłuż ulicy Opaczewskiej, między Grójecką a Szczęśliwicką, ciągnie się niewielki park nazwany przez władze dzielnicy Skwerem Dobrego Maharadży. Zanim zaczęłam przyglądać się placom zabaw na Ochocie – miejsce to było dla mnie po prostu parkiem przy Opaczewskiej. Nazwę skweru poznałam całkiem niedawno. Okazuje się, że upamiętnia ona maharadżę indyjskiego, Jama Saheba Digvijaysinhji, który podczas II wojny światowej pomógł przetrwać w Indiach setkom polskich dzieci wysiedlonych z Kresów Wschodnich przez Związek Radziecki. Ot, taka ciekawostka J

W każdym razie znajdują się tutaj dwa place zabaw – jeden dla maluchów, a naprzeciwko niego – dla starszych dzieci. Umiejscowione są w bliskiej odległości ulicy Grójeckiej i Skarżyńskiego.

Plac zabaw dla maluchów

Są tutaj trzy drewniane domki z ławeczkami. Jest też piaskownica, huśtawki zabezpieczone dla małych dzieci, dwa bujaczki, konik dwuosobowy i obrotowe koło. Oczywiście nie brakuje zjeżdżalni. Jest nietypowa, bo bardzo szeroka. Dodatkiem do niej są oczywiście schodki i malutka ścianka wspinaczkowa z kamykami. Dla rodziców i opiekunów są ławki, kosze na śmieci, regulamin korzystania z placu i tabliczki informacyjne z numerami interwencyjnymi. Nawierzchnia – żwirowa.

Dla starszaków

Dzieci mają do dyspozycji większą zjeżdżalnię, dwie huśtawki dla starszaków, dość wysoką ściankę wspinaczkową. Poza tym znajduje się sporo linek rekreacyjnych, jest pajączek do wspinania, są drabinki. Dla rodziców i opiekunów – ławki. Są kosze na śmieci, jest regulamin i tabliczki informacyjne. Nawierzchnia – żwirowa.

Moja ocena

Urządzeń jest tutaj wystarczająco dużo. Zawsze szaleje tu sporo młodego towarzystwa, co świadczy o tym, że miejsce jest lubiane przez dzieci. W końcu mają niemały teren do zabawy,  każdy maluch znajdzie coś dla siebie. Piaskownica jest wystarczająco duża. Fajnie, że tuż obok jest ławka dla rodziców i opiekunów. Połowa mniejszego placu jest zacieniona, druga połowa nasłoneczniona. W upalne dni można zatem odpocząć w jego chłodniejszej części. Na większym placu jest znacznie mniej słońca. Poza pogubionymi częściami ścianki wspinaczkowej, zabawki są raczej w dobrym stanie. Przykro, że niektóre pomazane są flamastrami. Nad niektórymi urządzeniami są bardzo nisko gałęzie – można by je trochę przyciąć.  Regulaminy są, tabliczki o zarządcy placu, numery interwencyjne i informacje o zakazie wprowadzania zwierząt są. Największym minusem, który prawdopodobnie Was nie zdziwi, jest nawierzchnia placu. Małe kamyczki są niewygodne, po deszczu brudne i mokre, a w części dla starszaków – przy huśtawkach pozostają brudne kałuże.

  • Facebook