1 2 3 4 5 6 7

Place zabaw

Jako mama i mieszkanka Ochoty postanowiłam wziąć pod lupę tutejsze place zabaw. Na stronie www.rodzinniezochota.blogspot.com zobaczycie zdjęcia, opisy, pochwały, a nawet nagany tych odwiedzonych przez mnie. Moją opinią postanowiłam dzielić się również na Mamalandii. Być może zachęci Was to do podjęcia takiej samej inicjatywy w Waszej okolicy. Wiem, że rodzice coraz bardziej świadomi są tego, jak powinien wyglądać i w jaki sposób powinien być utrzymywany plac zabaw. Niestety można by podać wiele błędów gospodarowania nimi. Jako mieszkanka Ochoty, chciałabym, aby tutejsi mieszkańcy informowali o stanie placów mieszczących się w ich okolicy.

Ja na początek wezmę pod lupę te większe i częściej odwiedzane, później poszukam tych mniejszych i zaniedbanych. Mam głęboką nadzieję, że tych ostatnich będzie najmniej. Obiecuję, że moja opinia będzie obiektywna i nadzwyczaj szczera. Już teraz mogę zdradzić, że nie raz przyglądałam się placom, których wygląd i bezpieczeństwo pozostawia wiele do życzenia. Z mojej strony nie obejdzie się zatem bez słów krytyki i zniesmaczenia. Uważam, że o takich rzeczach trzeba mówić. W końcu chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci.

Na bieżąco będę wrzucać zdjęcia z odwiedzonych przeze mnie placów na warszawskiej Ochocie.

Jeżeli chcielibyście podzielić się zdjęciami i opiniami o placach w Waszej okolice – zachęcam do kontaktu na beata@mamalandia.pl 

Tytułem wstępu powiem Wam, na co ja zwracam uwagę: 

Regulamin placu zabaw i tabliczki informacyjne

Na każdy placu zabaw w widocznym miejscu powinien znajdować się regulamin korzystania z placu, a także tabliczki informacyjne – zarządca placu, telefony interwencyjne (straż miejska, policja) i informacja o zakazie wprowadzania zwierząt

Ławki i kosze na śmieci

Dla mnie osobiście – plac zabaw bez tych dwóch elementów nie istnieje.

Czystość placu zabaw

Jest wiele placów, których stan czystości pozostawia wiele do życzenia. Dotyczy to zwłaszcza tych małych, osiedlowych placyków, gdzie „po godzinach” przesiaduje nieciekawe towarzystwo. Na placu zostają butelki po alkoholu, kapsle, niedopałki papierosów. Nie muszę chyba tłumaczyć, jakie to niehigieniczne i niebezpieczne dla naszych dzieci?

Nawierzchnia na placu

Nawierzchni jest sporo – piasek, żwirek, kamyczki, sztuczna nawierzchnia, kora, a nawet ziemia i trawa. Specjalistą nie jestem, ale typ nawierzchni podobno powinien być dostosowany do wysokości urządzeń zabawowych, a konkretnie do zabezpieczenia przed ewentualnym upadkiem, np. ze ściany wspinaczkowej. Ja przyjrzałam się już wszystkim nawierzchnią i najbardziej przypadła mi do gustu ta sztuczna.

Urządzenia do zabawy – ilość, jakość i dostosowanie do wieku dziecka

Plac zabaw musi być miejscem w którym bezpieczna zabawa spotyka się z przygodą. Urządzeń przede wszystkim nie powinno być za mało, bo zabawa stałaby się nudna. W końcu ile można bujać dziecko w jednej huśtawce? Standardem powinna być piaskownica, zjeżdżalnia, huśtawki i koniki, ale przydają się też kreatywne zabawki. Pokażę Wam takie. Moi chłopcy grali już na placu w kółko i krzyżyk, dodawali i odejmowali na liczydle, bawili się w labirynt. Coraz więcej placów zabaw (zwłaszcza tych najnowszych) ma takie „bajery”, z których czasem korzystają też rodzice J Jakość urządzeń jest szalenie istotna – zjeżdżalnia właściwie wbita w podłoże, bezpiecznie zamontowane bujaki i koniki, nie zniszczone zabawki drewniane (np. z wystającymi drzazgami) to tylko niektóre przykłady. Co rozumiem przez dostosowanie do wieku dziecka? A oczywiście to, że na placu np. z małymi bujakami i niską zjeżdżalnią nie powinny znajdować się niezabezpieczone huśtawki, które ewidentnie dostosowane są dla starszych dzieci. Na – ujmę to – ogólnych placach zabaw, strefy powinny być podzielone. Małe huśtawki w jednej części, duże w drugiej, bujaczki w części dla małych dzieci, duża ścianka wspinaczkowa w strefie dla dzieci starszych etc.

Okolica, położenie placu

Najlepsze są oczywiście te w parkach. Są też place osiedlowe, ale te zdecydowanie nie powinny być przy ulicy, praktykuje się zatem budowę placyków na wolnej przestrzeni za blokami. Kiepskim miejscem jest „środek lasu” – uciążliwe meszki i komary (jest taki jeden placyk w parku Szczęśliwickim na górce) Osobiście unikam też placów znajdujących się w pełnym słońcu, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego? Dobrym rozwiązaniem jest zadaszona piaskownica, ale rodzicom i opiekunom przydałyby się zacienione ławki.

Na koniec jeszcze jedna informacja – nie udostępniam zdjęć z widocznymi wizerunkami dzieci, rodziców i opiekunów przebywających na placu (za wyjątkiem moich chłopców oczywiście :) ) Jeżeli dojrzycie siebie „w tle”  i Wam się to nie spodoba, poproszę o maila na beata@mamalandia.pl z prośbą o usunięcie zdjęcia. Zrobię to natychmiast.

  • Facebook