1 2 3 4 5 6 7

Mały człowiek, wielki problem – o zaburzeniach wśród młodych

Data: 30-09-2016 | Autor: Beata | Kategoria: Wychowanie

0

Wśród osób nastoletnich rośnie liczba problemów natury psychicznej. Czy ten niepokojący trend jest wynikiem nadopiekuńczości wobec współczesnych nastolatków i błędnego odczytywania problemów związanych z dojrzewaniem, czy ponoszą za to odpowiedzialność obecne warunki, w jakich przyszło im dorastać?

Pod kloszem

 

Współcześni rodzice są o wiele bardziej strachliwi i zapobiegawczy niż poprzednie pokolenie wychowujących. Uważają obecne czasy za bardziej niebezpieczne, niż te, w których się sami wychowywali. Usiłują ochronić dzieci przed światem, co nie jest do końca wykonalne; dorastające pociechy żyją w tym poczuciu domniemanego zagrożenia, bojąc się zewnętrznego świata, a znikając w wirtualnym, który wcale nie jest bezpieczniejszy. W sieci mogą zetknąć się z rzeczami, które zaszkodziłyby nawet psychice dorosłego. Mimo dostępności filtrów rodzicielskich dla wyszukiwarek trudno jest przewidzieć, jaka treść może się okazać dla nastolatka krzywdząca. Strach przed samodzielną zabawą pociech poza domem powoduje, że większość czasu spędzają w sieci, będąc samotne i szukające rozrywki. Niedobry jest też trend, aby organizować dzieciom cały ich wolny czas; nie potrafią później zająć się sobą same. Obecna presja sukcesu, który wypada i trzeba osiągnąć (zatem pracować na niego ciężko od najmłodszych lat), sprawia, że małoletnie osoby są poddawane wymaganiom i stresowi nieadekwatnym do wieku. To rodzi frustrację i przygnębienie, które z latami narastają i z czasem wymagają terapii. Ofertę centrum terapii i rozwoju możesz sprawdzić tutaj

Braki i wpływy

 

Analizując czynniki, które źle wpływają na stan psychiczny nastolatków, warto przyjrzeć się stanowi obecnego modelu rodziny. Niemal połowa małżeństw się rozpada, co obciąża psychicznie ich dzieci. Istotny jest również fakt, że współcześni rodzice pracują długie godziny, dając dzieciom prezenty i pieniądze zamiast uczucia i wsparcia. Nastolatki są w większości zostawione same sobie; rodzice nie mają siły ich wysłuchać ani wspierać po wielu godzinach robienia kariery. Gdzie szukają brakującego wsparcia? Wśród wirtualnych znajomych, których tożsamości i intencji często tak naprawdę nie można zweryfikować. Gdy zaczynają się problemy, których nie można już zignorować i zrzucić na trudny okres dojrzewania, rodziny najczęściej lądują u specjalisty, szukając recepty na “naprostowanie” nastolatków. Tymczasem, specjalista wskaże kierunek, ale zasadnicza pracę nad relacją i dzieckiem i tak będą musieli wykonać sami.

Napisz swój komentarz

  • Facebook