1 2 3 4 5 6 7

Rola przyszłego taty

Rola taty rozpoczyna się już w momencie potwierdzenia ciąży. Zazwyczaj jest on pierwszą osobą, której przyszła mama pokazuje dwie piękne kreseczki na teście ciążowym.

Jeszcze jestem w brzuszku…

Od tego magicznego momentu nie mówimy już „Jestem w ciąży”. Coraz częściej z ust rodziców słyszymy „Jesteśmy w ciąży”. I jest to określenie jak najbardziej poprawne, bowiem 9 miesięcy ciąży to mnóstwo wyzwań nie tylko dla mamy. Również tata będzie miał niemały wpływ na szczęśliwe rozwiązanie.

Wizyty u ginekologa, badania usg, szkoła rodzenia – to tylko niektóre z obowiązków przyszłych rodziców. Błogosławiony stan kobiety to wiele radości, ale trzeba się również nastawić na różne przykre niespodzianki. Właśnie w tych ciężkich momentach nieoceniona jest obecność taty. Szczególnie jeżeli jesteśmy w ciąży po raz pierwszy. Jako jeszcze niedoświadczeni rodzice mamy wiele wątpliwości, obaw, nasuwa nam się mnóstwo pytań. Powinniśmy się wspierać. Rolą przyszłego taty jest przede wszystkim zadbanie o spokój mamy.

Jestem gruba i brzydka…

Mimo że bycie w ciąży jest najpiękniejszym momentem w życiu każdej kobiety, czasami przyszła mama może przechodzić kryzys. Mdłości, wymioty, huśtawki hormonalne i brak poczucia atrakcyjności towarzyszą niemal każdej ciąży. Rolą mężczyzny jest wsparcie kobiety w tych cięższych momentach. Powtarzać, że jest piękna, a na jej zmienne nastroje patrzeć z przymrużeniem oka. Hormony w ciąży tak szaleją, że czasem sama partnerka nie potrafi wyjaśnić swojego zachowania.

Wsparcie duchowe to jednak nie wszystko. Tata powinien brać czynny udział w przygotowaniu się na przyjęcie swojego dziecka na świecie. W tych przygotowaniach pomocna jest szkoła rodzenia. Tata uczestniczący w takich zajęciach nie tylko będzie wspierał mamę podczas ich trwania, ale także nauczy się przewijania i kąpania maleństwa.

A jak się czuje tatuś?

Przyszli ojcowie różnie przechodzą „bycie w ciąży”. Dla jednych jest to okres pełen obaw, inni sam zagłębiają się w fachową literaturę, aby dokładnie przygotować się do bycia rodzicem. Jeszcze inni przechodzą ciąże niemalże dosłownie. Tzw. syndrom kuwady towarzyszy ojcom coraz częściej. Razem z przyszłą mamą przechodzą wahania nastrojów, mają problemy ze snem, mdłościami, a nawet przybierają na wadze.

Teraz możesz ze mną porozmawiać…

Mniej więcej w 24. tygodniu ciąży płód może już słyszeć dźwięki. Wspólnie możemy porozmawiać z brzuszkiem. „Halo, tu tata” to najczęstsze zdanie wypowiedziane przez przyszłego tatusia. Na tym etapie tata może nie tylko mówić do swojego dziecka – może mu puścić muzykę, czytać bajki, głaskać. Rozmowa ojca z brzuszkiem tworzy bliższa więź z maleństwem.

Wszystkie te elementy potwierdzają, że mężczyzna może aktywnie uczestniczyć w wychowaniu swojego dziecka jeszcze w życiu płodowym.

Jesteśmy w domu…

Tego, jak zaopiekować się małym dzieckiem, uczyli w szkole rodzenia. Teraz tata może wykazaćsię swoją wiedzą i pokazać mamie, że też potrafi. Ważne, aby w tym okresie ojciec nie był na uboczu, tylko aktywnie uczestniczył w codziennych rytuałach. Kąpiel, przewijanie i tulenie przed snem spowodują powstanie coraz silniejszej więzi między tatą a dzieckiem. Podobnie jak podczas życia płodowego naszego maleństwa, ważne jest, aby z nim rozmawiać. Dziecko na pewno chętnie posłucha co tata do niego mówi, jest naprawdę dobrym słuchaczem.

A ja rosnę i rosnę…

Kiedy mamy już daleko za sobą nieprzespane noce z powodu kolek, płacz przy ząbkowaniu i pierwsze uśmiechy naszego dziecka, przychodzi ten moment, gdy maluch biegnie do mamy się poprzytulać, a do taty, żeby się pobawić.

Już roczne dziecko ma w sobie niespożyte pokłady energii. Chce biegać, skakać, ciągle jest gotowe do zabawy. Ganianie w berka, podrzucanie na rękach, granie w piłkę… te wszystkie momenty najczęściej należą do ojców.

Podejście mamy do zabawy jest zupełnie inne. Mama częściej jest pełna obaw. Dziecko, bawiąc się na placu zabaw, od mamy usłyszy „nie tak wysoko na tej drabince, bo spadniesz”. Tata pomyśli: „jak nie spadnie, to się nie nauczy”. Taka jest podstawowa różnica między rodzicami. Mama dmucha na zimne, natomiast tata uważa, że dziecko powinno upaść, aby drugi raz bardziej uważać.

Można by powiedzieć, że tata jest od zabawy, a mama od przytulania, ale nasze dzieci wychowujemy wspólnie. Nawetjeśli w pewnych sytuacjach się nie zgadzamy, powinniśmy wspólnie dojść do porozumienia. Nasze zaangażowanie i cierpliwość odniesą skutek w prawidłowym wychowaniu naszych pociech, a pomysłowość i poświęcony czas spowodują nawiązywanie z nimi coraz bliższych relacji.

 

Pamiętajmy, że „najważniejszy obowiązek wobec dzieci to dać im szczęście” — Alen Baxton.

Fot.1 Kickstart70, lic.Creative Commons

 

Fot.2 Jgnatz, lic. Creative Commons

  • Facebook