1 2 3 4 5 6 7

Nadeszła jesień…

Posted on : 19-09-2013 | By : Beata | In : Ciekawostki, Dziecko

0

Katar, kaszel, ból gardła i gorączka… Te objawy przypominają nam, że lato dobiegło końca i zajrzała do nas jesień. Chwiejne temperatury, huśtawki pogodowe przeplatane słońcem i deszczem nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Nic zatem dziwnego, że właśnie początek jesieni to również początek czyhających zewsząd wirusów. Grypa i przeziębienie może dopaść każdego, ale najbardziej wrażliwe są oczywiście dzieci, zwłaszcza te które nie złapały jeszcze właściwej odporności.  Jak zatem postępować?

Ubieramy „na cebulkę” i przebywamy na świeżym powietrzu

Jesienią nigdy nie wiadomo jak się ubrać. Poranna aura może nas zmylić. Odprowadzając dzieci do przedszkola i żłobka wiem, że w granicach godziny siódmej, ósmej wcale nie jest ciepło. Ciężko też przewidzieć pogodę na pozostałą część dnia. Jeżeli pada deszcz dzieci bawią się w salach, ale wynurzające się z chmur słońce zachęca do zabaw na dworze. Powinniśmy zadbać, aby maluch ani nie zmarzł, ani się nie przegrzał. Ubranie „na cebulkę” jest zatem najlepszym rozwiązaniem.

Od zawsze wiadomo, że przebywanie na świeżym powietrzu sprzyja „łapaniu” odporności. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku, ale jeżeli nie jest bardzo zimno – można pozwolić dzieciom na chwilę szaleństwa w strugach deszczu. Jako rodzice na pewno wiecie, że nie ma lepszej zabawy niż skakanie po kałużach. Nie pozwólcie dzieciom przemoknąć do przysłowiowej suchej nitki. Pamiętajcie o odpowiednim ubraniu swoich pociech – obowiązkowo kurtka przeciwdeszczowa i kalosze.

Marka Lidl co pewien czas wprowadza do swojej oferty produkty dla dzieci. Teraz jest to kolekcja na jesień ,,Moda jest wietrzna. Porywająca kolekcja jesienna w Lidl„, w której znajduje się nieprzemakalna odzież i obuwie, m.in.: płaszczyk przeciwdeszczowy wyposażony w elementy odblaskowe, kurtka przeciwdeszczowa , spodnie przeciwdeszczowe oraz ocieplane kalosze. My – w ramach testów – otrzymaliśmy dla chłopców takie przeciwdeszczowe komplety. Z marką Lidl współpracowaliśmy już przy okazji wprowadzenia kolekcji jeansów dla chłopców i dziewczynek . Również teraz przyznaję, że spodnie, kurtka i ocieplane kalosze sprawdzają się bez zarzutów. Komplety wykonane są wzorowo, z dobrej jakości materiałów. Ocieplane kalosze idealnie leżą na nóżkach, nie ślizgają się, a zdecydowanym plusem jest możliwość wyjęcia ocieplacza dzięki czemu będą również odpowiednie na wiosenne deszcze. Kurteczki i spodnie mają fajne, kolorowe wzory i idealnie komponują się z kaloszami. Zresztą zobaczcie sami. Chłopcy jakoś niechętnie pozowali do zdjęć, ale gwarantuję Wam, że z kompletów są w stu procentach zadowoleni :)

Moda jest wietrzna. Kolekcja Lidl

A przy okazji mojego powrotu na Mamalandię, po dłuższej nieobecności (z tego też niedługo się wytłumaczę ;) ) mam dla Was konkurs. Zasady, jak zwykle proste i liczę na Wasz aktywny udział, bo do wygrania są bardzo  fajne   książeczki ufundowane przez Wydawnictwo Dreams – Miriam Dubini „Wiatr. Jaskółczy lot”. 

Lajkujecie Mamalandię na FB, a na maila beata@mamalandia.pl wysyłacie najaktualniejsze zdjęcia swoich pociech – mogą to być zdjęcia z jesiennego spaceru, z pierwszego dnia w przedszkolu, z wspólnej zabawy w domu. Macie szerokie możliwości. Wszystkie zdjęcia, bez względu na charakter, wezmą udział w konkursie. Wszystkie zostaną umieszczone w konkursowej galerii na Fan Page Mamalandii. Tak więc biorąc udział w konkursie wyrażacie zgodę na ich publikację. Informujcie znajomych, zapraszajcie do udziału w konkursie – niech na Mamalandii zawitają jesienne uśmiechy Waszych dzieci :) Konkurs potrwa do niedzieli, ale zastrzegam sobie prawo do jego przedłużenia. Do pięciorga zwycięzców powędrują wspomniane książeczki.

Kilka sposobów na promocję bloga

Posted on : 20-04-2013 | By : Beata | In : Ciekawostki

2

Większość z Was na pewno wie, że blogerzy dostają propozycje przetestowania różnego rodzaju produktów w zamian za reklamę. Bywają to rzeczy ściśle związane z tematyką bloga, albo kompletnie od niej odbiegające. Agencje PR z dużym zaangażowaniem podchodzą do wyznaczonego zadania (wypromowania produktu lub usługi) i przesłane przez nich materiały prasowe w bardzo zgrabny sposób do tematyki bloga nawiązują. Przykład? Kiedyś, jak Mamalandia dopiero się rozwijała, dostałam propozycję… Uwaga! przetestowania wędlin. Jak próbowali mnie przekonać do – bądźmy szczerzy – reklamy tego produktu? Otóż gwarantowali mi, że wędliny są ekologiczne i doskonale nadają się dla dzieci. Być może tak było, ale reklama wędlin na blogu rodzicielskim byłaby przegięciem. Miejsce na to powinny mieć chyba blogi kulinarne?

Specjalistką nie jestem, ale teraz, kiedy jestem troszkę bardziej doświadczoną blogerką, wiem że na pisaniu się też zarabia. Oczywiście dalej twierdzę, że nic na siłę i na reklamę wędlin na pewno bym się nie zdecydowała. Bywają jednak kuszące propozycje, dzięki którym można dodatkowo zarobić. Nie mówimy tutaj tylko o pieniądzach. Często samo testowanie produktów wystarczy, bo dostajemy je na własność. Na pewno pamiętacie akcję marki Bosch i „testowanie” odkurzaczy przez blogerów, którym musieli późnie podzielić się ze swoimi czytelnikami. Wystarczyły 2, 3 wpisy, a odkurzacze na pewno nadal im służą, bo dostali je na własność. Wiem, bo sama brałam udział w tej akcji. Dostaję też zabawki dla dzieci, książki w zamian za recenzję, a czasem więcej sztuk dzięki czemu mogę zorganizować dla Was konkursy. Jeżeli proponują mi coś atrakcyjnego, dlaczego by z tego nie skorzystać? Część z Was na pewno się ze mną nie zgodzi, ale ja tak robię i nie mam zamiaru tego ukrywać. Niedawno dostałam maila z propozycją przetestowania nowej kolekcji jeansów, które wprowadza do swojej oferty Lidl. Pomyślałam sobie – kurczę, znowu reklama. Postawiłam jednak warunek i poprosiłam o dwie sztuki – dla obu chłopców, żeby żaden z nich nie był pokrzywdzony. Zaryzykowałam i dobrze. Parę dni później chłopcy śmigali w nowych spodenkach i to nie byle jakich. Wykonane są naprawdę z dobrego materiału, starannie uszyte, wygodne i praktyczne. Mają gumeczki z guzikami, więc nie musimy kupować dodatkowego paska, jeżeli są za duże w pasie, a na tylnej kieszeni mają fajną aplikację. Jeżeli chcecie się pokusić o zakup to spodenki są marki Lupilu, kolekcja dostępna dla dziewczynek i chłopców w rozmiarach 86, 92, 98, 104, 110 lub 116. Cena ze strony Lidla – 24,99 PLN

Spodenki Lupilu

Cóż jeszcze? Reklama za promocję. Nie wszyscy proponują zarobek, albo produkt do testów. Czasem chcą wymieniać się po prostu linkami, logo, banerami. Niby też fajna sprawa, ale doświadczony bloger na pewno nie bierze wszystkiego co popadnie, bo zaśmieciłby całą swoją stronę. Ja się wymieniam, co zresztą widać w panelu bocznym. Jak widzicie większość z polecanych przeze mnie stron i miejsc nawiązuje do tematyki Mamalandii. Większość, ale nie wszystko, bo reszta to polecenia znajomych, którzy też prowadzą coś swojego ;)

Patronaty. Wydawałby się, że taki zaszczyt przypada tylko dużym portalom internetowym. Nieprawda. Mamalandia jest tego przykładem. Niby zwykły blog, a objął już patronatem 7 książeczek dla dzieci. Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że to nic takiego, ale mój pogląd w tym temacie się zmienił, kiedy parę dni temu w centrum Warszawy zobaczyłam wielki plakat Targów Rodzinnych, a na nim moje logo. Chwalę się? A pewnie, bo jestem z tego dumna. Być może dzięki temu Mamalandia dotrze do tych firm i agencji, które płacą za reklamę. Mam dwójkę dzieci, pracuję na etacie i stałą pensję mam, ale chyba nie ma nic złego w tym, że chcę korzystać z możliwości dodatkowego zarobku. Tym bardziej, jeżeli jest to „praca” którą lubię. Kto się ze mną zgadza? :)

  • Facebook