1 2 3 4 5 6 7

Baranki, kurczaczki, pisanki… Jakie macie pomysły na wielkanocne ozdoby? Konkurs

Posted on : 15-04-2014 | By : Beata | In : Ciekawostki, Dziecko, Konkursy, Zabawa

2

Święta wielkanocne już za parę dni. Mam nadzieję, że aura pogodowa będzie bardziej sprzyjająca niż rok temu. Pamiętam lany poniedziałek i buty pełne śniegu. Ach co to były za święta…  :)

Skoro o świętach mowa, to przed nami sporo przygotowań. Jak zwykle nie ominą nas długie kolejki w marketach, przygotowanie świątecznego menu, no i wiosenne porządki. Do tych średnio przyjemnych obowiązków, warto dorzucić miły akcent – zwłaszcza, jeżeli w domu są dzieci. Jak zaangażować je w przygotowania? Oczywiście do pomocy najlepiej zachęcić je przez dobrą zabawę, a jak dobra zabawa to najlepszym pomysłem będzie wspólne przygotowanie radosnych, świątecznych dekoracji. Kurczaczki, baranki, pisanki, palemki wielkanocne, dekorowanie babki wielkanocnej, przygotowanie świątecznego koszyka, uformowanie baranka z masła… Można by tak wymieniać i wymieniać. Przy okazji każdych świąt macie szerokie pole do popisu i niepowtarzalną okazję do wykazania się swoją kreatywnością.

Kilka moich pomysłów to wielkanocne baranki z masy solnej, zasadzenie rzeżuchy w skorupce po jajku, ozdobienie styropianowych jajeczek cekinami (oba wyroby dostępne są w pasmanteriach), no i oczywiście kolorowe pisanki, wydmuszki i kurczaczki z jajek. Możecie też zachęcić dzieci do zwykłych rysunków wielkanocnych, wycinanek i wyklejanek z papierów. Pomysłów jest naprawdę mnóstwo.

Jak naturalnie pomalować pisanki?

Biały – ugotowane jajko wkładamy na krótko do wody z dodatkiem octu

Żółtą barwę nada jajkom kurkuma, curry, rumianek i suche łupinki cebuli

Czerwone pisanki uzyskamy dzięki łupinom czerwonej cebuli, suszonym jagodom, wywarze z czerwonych buraków z odrobiną octu

Różowy – mocno rozcieńczony sok z buraka

Granatowy – liście czerwonej kapusty z niewielką ilością octu

Zielone jajka uzyskamy dzięki pokrzywie, szczypiorkowi lub młodej trawie

Brązowe – esencja z herbaty, duża ilość łupin z cebuli

Niebieski – borówka amerykańska

 

Takie są moje propozycje. A Wasze? Na pewno też macie głowę pełną kreatywnych pomysłów. Licząc na Waszą inwencję twórczą, postanowiłam zorganizować konkurs, który – mam nadzieję – będzie korzystny tak samo dla Was jak i dla mnie, bo z pewnością skorzystam z Waszych podpowiedzi, by zrobić z dziećmi  w przyszłym roku coś nowego :)

Dzięki Wydawnictwu Dreams mam do rozdania 5 książecze pod patronatem Mamalandii. Jest to ostatnia część trylogii „Wiatr”.

Zasady konkursu są niezwykle proste. Wystarczy, że podzielicie się ze mną i z pozostałymi czytelnikami Mamalandii pomysłami na świąteczne ozdoby, możliwe do wykonania wspólnie z dziećmi. Czekam na Wasze pomysły w komentarzach na FB pod tym wpisem. Oczywiście niezmiernie mnie ucieszą nadesłane przez Was zdjęcia. Wysyłajcie je na beata@mamalandia.pl Pamiętajcie, że biorąc udział w konkursie wyrażacie zgodę na ich publikację.

Na zgłoszenia czekam do niedzieli 27 kwietnia :)

 

 

 

 

 

Nadeszła jesień…

Posted on : 19-09-2013 | By : Beata | In : Ciekawostki, Dziecko

0

Katar, kaszel, ból gardła i gorączka… Te objawy przypominają nam, że lato dobiegło końca i zajrzała do nas jesień. Chwiejne temperatury, huśtawki pogodowe przeplatane słońcem i deszczem nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Nic zatem dziwnego, że właśnie początek jesieni to również początek czyhających zewsząd wirusów. Grypa i przeziębienie może dopaść każdego, ale najbardziej wrażliwe są oczywiście dzieci, zwłaszcza te które nie złapały jeszcze właściwej odporności.  Jak zatem postępować?

Ubieramy „na cebulkę” i przebywamy na świeżym powietrzu

Jesienią nigdy nie wiadomo jak się ubrać. Poranna aura może nas zmylić. Odprowadzając dzieci do przedszkola i żłobka wiem, że w granicach godziny siódmej, ósmej wcale nie jest ciepło. Ciężko też przewidzieć pogodę na pozostałą część dnia. Jeżeli pada deszcz dzieci bawią się w salach, ale wynurzające się z chmur słońce zachęca do zabaw na dworze. Powinniśmy zadbać, aby maluch ani nie zmarzł, ani się nie przegrzał. Ubranie „na cebulkę” jest zatem najlepszym rozwiązaniem.

Od zawsze wiadomo, że przebywanie na świeżym powietrzu sprzyja „łapaniu” odporności. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku, ale jeżeli nie jest bardzo zimno – można pozwolić dzieciom na chwilę szaleństwa w strugach deszczu. Jako rodzice na pewno wiecie, że nie ma lepszej zabawy niż skakanie po kałużach. Nie pozwólcie dzieciom przemoknąć do przysłowiowej suchej nitki. Pamiętajcie o odpowiednim ubraniu swoich pociech – obowiązkowo kurtka przeciwdeszczowa i kalosze.

Marka Lidl co pewien czas wprowadza do swojej oferty produkty dla dzieci. Teraz jest to kolekcja na jesień ,,Moda jest wietrzna. Porywająca kolekcja jesienna w Lidl„, w której znajduje się nieprzemakalna odzież i obuwie, m.in.: płaszczyk przeciwdeszczowy wyposażony w elementy odblaskowe, kurtka przeciwdeszczowa , spodnie przeciwdeszczowe oraz ocieplane kalosze. My – w ramach testów – otrzymaliśmy dla chłopców takie przeciwdeszczowe komplety. Z marką Lidl współpracowaliśmy już przy okazji wprowadzenia kolekcji jeansów dla chłopców i dziewczynek . Również teraz przyznaję, że spodnie, kurtka i ocieplane kalosze sprawdzają się bez zarzutów. Komplety wykonane są wzorowo, z dobrej jakości materiałów. Ocieplane kalosze idealnie leżą na nóżkach, nie ślizgają się, a zdecydowanym plusem jest możliwość wyjęcia ocieplacza dzięki czemu będą również odpowiednie na wiosenne deszcze. Kurteczki i spodnie mają fajne, kolorowe wzory i idealnie komponują się z kaloszami. Zresztą zobaczcie sami. Chłopcy jakoś niechętnie pozowali do zdjęć, ale gwarantuję Wam, że z kompletów są w stu procentach zadowoleni :)

Moda jest wietrzna. Kolekcja Lidl

A przy okazji mojego powrotu na Mamalandię, po dłuższej nieobecności (z tego też niedługo się wytłumaczę ;) ) mam dla Was konkurs. Zasady, jak zwykle proste i liczę na Wasz aktywny udział, bo do wygrania są bardzo  fajne   książeczki ufundowane przez Wydawnictwo Dreams – Miriam Dubini „Wiatr. Jaskółczy lot”. 

Lajkujecie Mamalandię na FB, a na maila beata@mamalandia.pl wysyłacie najaktualniejsze zdjęcia swoich pociech – mogą to być zdjęcia z jesiennego spaceru, z pierwszego dnia w przedszkolu, z wspólnej zabawy w domu. Macie szerokie możliwości. Wszystkie zdjęcia, bez względu na charakter, wezmą udział w konkursie. Wszystkie zostaną umieszczone w konkursowej galerii na Fan Page Mamalandii. Tak więc biorąc udział w konkursie wyrażacie zgodę na ich publikację. Informujcie znajomych, zapraszajcie do udziału w konkursie – niech na Mamalandii zawitają jesienne uśmiechy Waszych dzieci :) Konkurs potrwa do niedzieli, ale zastrzegam sobie prawo do jego przedłużenia. Do pięciorga zwycięzców powędrują wspomniane książeczki.

„Wiatr – jaskółczy lot”. Kolejna książka pod patronatem Mamalandii

Posted on : 24-06-2013 | By : Beata | In : Ciekawostki

0

„Wiatr – Jaskółczy lot” to kolejna część książki Miriam Dubini, której Wydawcą jest Wydawnictwo Dreams. Premiera już jutro – 25 czerwca. Mamalandia ma przyjemność objęcia jej patronatem. Nasza recenzja już wkrótce… 

 

Wiatr – Jaskółczy lot

 TĘSKNIĘ ZA TOBĄ

Wiadomość wyświetliła się na ekranie komórki. Była od Grety. Tylko te trzy słowa, bez podpisu, bez buziek, bez wykrzykników, ale zupełnie wystarczyło, aby serce Anselma wykonało salto. Jego palce natychmiast wystukały odpowiedź.
PRZYJEDŹ

 

Greta ma wyścigówkę i dom, który zbyt często bywa pusty. Nie lubi mieć z górki, nie znosi szkoły, za to uwielbia pędzić z wiatrem i kocha Anselma. Jest nieuchwytna i zachwycająca jak obłoki na niebie.

Emma jest Holenderką i jeździ na holenderce, sama jest piękna, jej rower już mniej. Mieszka we wspaniałej willi w centrum Rzymu. Ma czwórki z włoskiego, matkę dbającą o pozory i kilka krzywd do wybaczenia.

Lucia ma wielką rodzinę i dziecinny rower w kropki i kwiatki. To Sciagalle go tak dla niej wymalował, piętnastoletni artysta, najbardziej osobliwy z nich wszystkich.
Trzy przyjaciółki razem w jednej klasie i razem w warsztacie Anselma. Odnawiają swoje rowery snując marzenia o tym, co je jeszcze czeka. Anselmo potrafi odczytać przyszłość pisaną światłem na wietrze. Niestety, kiedy jego wzrok napotyka oczy Grety, wszystko rozpływa się w największej tajemnicy świata. To miłość.

Alberta szuka miłości

Posted on : 12-02-2013 | By : Beata | In :

0

Gdzie znaleźć miłość? Jak ona wygląda i dlaczego jest taka wyjątkowa? Takie pytanie zadaje Myszka Alberta, budząc się z zimowego, głębokiego snu.

Słońce świeci, pachną kwiatki, wokół łąka zazieleniona świeżą trawką, w powietrzu unosi się wyjątkowy zapach. O tak, przyszła wiosna. Mama budzi Myszkę Albertę

„Alberto, obudź się, przyszła wiosna”

A Wiosna to taka pora roku, w której wszystko budzi się do życia. To właśnie wiosna wypełniona jest szczęściem i miłością. Alberta jest tak zafascynowana opowiadaniem mamy, że postanawia wyruszyć w poszukiwaniu tego pięknego uczucia. Szuka między drzewami, w źdźbłach traw i na brzegu jeziorka. W trakcie poszukiwań poznaje Freda, który również poszukuje miłości. Postanawiają szukać jej wspólnie. Co było dalej? Miłość oczywiście… :)

„Alberta szuka miłości” to piękna książeczka dla najmłodszych opowiadająca o pięknym i wyjątkowym uczuciu. Duży format i barwne ilustracje przyciągną uwagę nie tylko dziewczynek, ale również chłopców. Język jest przystępny, łatwy do zrozumienia przez młodego czytelnika.

„Chcesz wiedzieć, gdzie jest miłość? Nie musisz jej szukać. To ona znajdzie Ciebie. A kiedy nadejdzie, rozpoznasz ją sercem”

 

Autor: Isabel Abedi

Tłumaczenie: Renata Ożóg

Ilustracje Andrea Hebrock

Oprawa: twarda+UV

Ilość stron: 32
Format: 270×255 mm
ISBN: 978-83-933831-8-4

 

Odwiedzając czarownice

Posted on : 23-09-2012 | By : Beata | In :

0

Czarownice są najczęstszym motywem książek i bajek dla dzieci. Zazwyczaj kojarzymy je z miotłą i długim brzydkim nosem. Mieszkają w chatkach w lesie i raczej nie są przyjazne, szczególnie dla dzieci. Istnieją jednak też dobre czarownice. I właśnie o takich jest książeczka autorstwa Lidii Miś „Odwiedzając czarownice”. (Wydawnictwo Dreams)

Asia ma 8 lat. Pewnego dnia wypożycza z biblioteki piękną baśń. Zafascynowana opowieścią wciąga się w niezwykłą moc książki i jednocześnie staje się jej główną bohaterką. Przekraczając wrota bajki trafia do świata siedmiu sióstr  czarownic. Jedynym sposobem powrotu do realnego świata jest złożenie wizyty każdej z nich. Okazuje się, że czarownice są ze sobą skłócone, ale same już nie pamiętają o co się posprzeczały. Przemierzając baśniowy świat czarownic, Asia poznaje dobre serce każdej z nich. W zamian za wysłuchanie i pomoc w rozwiązaniu problemu, główna bohaterka dostaje upominek. Asia odwiedza czarownicę, która ma chatkę z czekolady, a także tą z lodowym zamkiem. Jest też czarownica z chatki na kurzej łapce, Czarownica Niania, Pierzasta Czarownica i Kamienna Czarownica. O czym rozmawia z każdą z nich? Musicie przeczytać sami.

Każdy rozdział to osobna opowieść, dlatego książka tak wciąga. Autorka w oryginalny sposób porywa dzieci w świat baśni. Opowiadania są mądre i spójne. Książka jest pogodna i magiczna, a każdy kolejny rozdział zaskakuje pomysłowością autorki.

Poza oryginalnością i błyskotliwymi opowiadaniami autorki, książka jest pięknie wydana. Twarda oprawa  i kolorowe ilustracje zachęcą do przeczytania nie tylko każdego malucha. Również rodzice nieraz chętnie po nią sięgną.

Tytuł: Odwiedzając czarownice

Autor: Lidia Miś

Wydawnictwo: Dreams

Ilustracje: Ewa Ludwikowska

ISBN: 978-83-933831-2-2

Ilość stron: 128, twarda oprawa

„Odwiedzając czarownice”. Recenzja

Posted on : 23-09-2012 | By : Beata | In : Ciekawostki, Dziecko

1

Czarownice są najczęstszym motywem książek i bajek dla dzieci. Zazwyczaj kojarzymy je z miotłą i długim brzydkim nosem. Mieszkają w chatkach w lesie i raczej nie są przyjazne, szczególnie dla dzieci. Istnieją jednak też dobre czarownice. I właśnie o takich jest książeczka autorstwa Lidii Miś „Odwiedzając czarownice”. (Wydawnictwo Dreams)

Asia ma 8 lat. Pewnego dnia wypożycza z biblioteki piękną baśń. Zafascynowana opowieścią wciąga się w niezwykłą moc książki i jednocześnie staje się jej główną bohaterką. Przekraczając wrota bajki trafia do świata siedmiu sióstr  czarownic. Jedynym sposobem powrotu do realnego świata jest złożenie wizyty każdej z nich. Okazuje się, że czarownice są ze sobą skłócone, ale same już nie pamiętają o co się posprzeczały. Przemierzając baśniowy świat czarownic, Asia poznaje dobre serce każdej z nich. W zamian za wysłuchanie i pomoc w rozwiązaniu problemu, główna bohaterka dostaje upominek. Asia odwiedza czarownicę, która ma chatkę z czekolady, a także tą z lodowym zamkiem. Jest też czarownica z chatki na kurzej łapce, Czarownica Niania, Pierzasta Czarownica i Kamienna Czarownica. O czym rozmawia z każdą z nich? Musicie przeczytać sami.

Każdy rozdział to osobna opowieść, dlatego książka tak wciąga. Autorka w oryginalny sposób porywa dzieci w świat baśni. Opowiadania są mądre i spójne. Książka jest pogodna i magiczna, a każdy kolejny rozdział zaskakuje pomysłowością autorki.

Poza oryginalnością i błyskotliwymi opowiadaniami autorki, książka jest pięknie wydana. Twarda oprawa  i kolorowe ilustracje zachęcą do przeczytania nie tylko każdego malucha. Również rodzice nieraz chętnie po nią sięgną.

Wyspa Baśni

Posted on : 20-07-2012 | By : Beata | In :

0

Na oceanie wyobraźni 
Jest taka Wyspa Baśni. 
Zanim sen się pojawi, 
szukajmy jej tam właśnie.

Nie za długa, nie za krótka książeczka autorstwa Andrzeja Żaka jest idealna do poczytania wieczorową porą. Krótkie rymowanki oplecione kolorowymi ilustracjami doskonale nadają się do ululania pociechy przed snem. Do kogo jest skierowana?

Zgodnie z regulaminem czytania – musisz nie bać się, po pierwsze, a po drugie i po trzecie, sami to na pewno wiecie, musisz być do tego dzieckiem. Jeśli jesteś takim Ktosiem, czytaj książkę, bardzo proszę!

Nie muszę chyba Wam przypominać, że książki Wydawnictwa Dreams charakteryzują się doskonałym wydaniem, a „Kraina Baśni”  jest kolejnym tego przykładem– twarda oprawa i bogate, fantazyjne ilustracje sprawiają, że książka zainteresuje każdego małego czytelnika.

Autor: Andrzej Żak

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dreams, Wydanie I 2012

ISBN: 978-83-933831-4-6

Tytuł: Wyspa Baśni

Liczba stron: 24

Ilustracje: Agata Krzyżanowska

Podróż do krainy baśni. Recenzja

Posted on : 20-07-2012 | By : Beata | In : Ja mama

0

Na oceanie wyobraźni 
Jest taka Wyspa Baśni. 
Zanim sen się pojawi, 
szukajmy jej tam właśnie.

Nie za długa, nie za krótka książeczka autorstwa Andrzeja Żaka jest idealna do poczytania wieczorową porą. Krótkie rymowanki oplecione kolorowymi ilustracjami doskonale nadają się do ululania pociechy przed snem. Do kogo jest skierowana?

Zgodnie z regulaminem czytania – musisz nie bać się, po pierwsze, a po drugie i po trzecie, sami to na pewno wiecie, musisz być do tego dzieckiem. Jeśli jesteś takim Ktosiem, czytaj książkę, bardzo proszę!

Nie muszę chyba Wam przypominać, że książki Wydawnictwa Dreams charakteryzują się doskonałym wydaniem, a „Kraina Baśni”  jest kolejnym tego przykładem– twarda oprawa i bogate, fantazyjne ilustracje sprawiają, że książka zainteresuje każdego małego czytelnika.

Gimnastyka ciała i umysłu

Posted on : 23-05-2012 | By : Beata | In : Ciekawostki, Dziecko

1

Wszyscy wiemy, że dzieci najlepiej trzymać z dala od telewizora i komputera. Lepiej wyjść na świeże powietrze, pospacerować, pojeździć na rowerze czy rolkach. Czasem jednak pogoda nie pozwala na takie przyjemności, a Wam brakuje pomysłów na wspólne zabawy w domu. Oczywiście możecie skorzystać ze scenariuszy zabaw z książki „Czupury i inne zabawy z wyobraźnią”. Pamiętajcie jednak, że dziecko potrzebuje też ruchu. Okazuje się, że możecie zagwarantować go również w domu. Dziś świat nowych technologii nie ma dla dzieci żadnych tajemnic, dlatego coraz trudniej jest zaskoczyć najmłodszych czymś nieoczekiwanym, ale nie jest to niemożliwe. Wyobraźcie sobie, że Wasze pociechy mogą zobaczyć siebie jako wyścigowe „Auta” albo nową zabawkę w kolekcji „Toy Story”, mogą walczyć u boku „Iniemamocnych” albo spływać rwącymi potokami, huśtać się na lianach i latać dwupłatowcem ramię w ramię z bohaterami filmu „Odlot”. Wczoraj Aluś miał okazję się o tym przekonać. Do testowania dostaliśmy konsolę Xbox 360 z grą Kinect Rush. Nawet nie wyobrażacie sobie ile radości sprawia mu zabawa ze studiem Disney Pixar. Dzięki niej może przeżywać niezwykłe przygody w scenerii pięciu ulubionych bajek. Sterowanie grą bez użycia kontrolerów, poza wspaniałą zabawą, gwarantuje fizyczne doskonalenie umiejętności. Nie jest tajemnicą, że nowoczesne technologie potrafią wciągnąć najmłodszych lepiej niż rower i piłka. Kiedy za oknem jest szaro i ponuro możecie więc  wspólnie i aktywnie spędzić czas z dziećmi w domu.

Zobacz także: www.xbox.com.pl

Sama aktywność fizyczna to jednak nie wszystko. Dzieci powinny doskonalić się również umysłowo.  Choć zwykle rozdzielamy aktywność fizyczną i umysłową, a niekiedy wręcz stereotypowo dzielimy ludzi na osiłków i intelektualistów, okazuje się, że te dwa typy ludzkiej działalności mają ze sobą więcej wspólnego, niż można by przypuszczać. Badania przeprowadzone w 2011 roku przez naukowców z University of South Carolina wykazały bowiem, że aktywność fizyczna w znaczący sposób podnosi efektywność pracy mózgu. Według autorów badań już półgodzinny jogging sprawia, że mózg pracuje szybciej i efektywniej, a regularne ćwiczenia mogą zapobiegać rozwijaniu się choroby Alzheimera.

To niewątpliwie dobra wiadomość dla miłośników sportu i aktywnych form wypoczynku, ale faktem jest też, że sama aktywność fizyczna to za mało, by utrzymać mózg w dobrej kondycji. Sport, ruch, świeże powietrze, odpowiednia dieta, zdrowy sen i odpoczynek – to najważniejsze elementy gwarantujące efektywność i sprawność naszego mózgu i pełne wykorzystywanie możliwości umysłowych. Nie bez znaczenia jest również trening mózgu, tak! – specjalne ćwiczenia wspomagające koncentrację, pamięć, zdolność logicznego myślenia i kojarzenia faktów.

Ćwiczenia takie można – i powinno się! – wykonywać bez względu na wiek, choć niewątpliwie najlepiej jest rozpocząć w wieku dziecięcym, kiedy to mózg jest pojemny i chłonny jak gąbka. Można w tym celu rozwiązywać krzyżówki i sudoku, grać w edukacyjne gry lub skorzystać z gotowych, stworzonych specjalnie w tym celu programów, np. z serii Akademia Umysłu, którą również otrzymaliśmy. Podobno już 15 minut ćwiczeń przy użyciu tych programów edukacyjnych gwarantuje zwiększenie sprawności intelektualnej, poprawę pamięci i koncentracji. Będziemy testować i się o tym przekonywać.

Dzięki poświęceniu 45 minut dziennie na trening fizyczny (30 minut) i intelektualny (15 minut) można cieszyć się pełną sprawnością umysłową bez względu na wiek! Ponadto, jak przekonują autorzy cytowanych badań, regularne treningi pomagają zachować równowagę i niwelować zmęczenie psychiczne, co potwierdza również stare ludowe przysłowie „w zdrowym ciele zdrowy duch“.

Zobacz także: www.akademia-umyslu.pl

Przed ekranem komputera siadają coraz młodsze dzieci. Nic w tym dziwnego, skoro rodzice sami potrafią godzinami siedzieć przed monitorem. Dzisiaj komputer jest dla nas kopalnią wiedzy, rozrywki ale też narzędziem pracy. Dzieci również chcą skorzystać z tego cudu techniki. Pamiętajcie jednak, że spędzanie czasu przed telewizorem i komputerem jest tylko alternatywą w przypadku brzydkiej, szaroburej pogody. Gier i programów komputerowych nie można traktować jako jedyne źródło rozwijania umiejętności i zdolności Waszych dzieci. Są one jedynie dodatkiem, zabawą połączoną z edukacją i chwilą przyjemności, którą każdy z nas potrzebuje.

 

Czapka nie Witka, czyli odlotowe zabawy słowem

Posted on : 21-05-2012 | By : Beata | In :

0

Recenzja Kasi www.echoistnienia.blogspot.com

Książka młodzieżowa Wydawnictwa Dreams zaciekawiła mnie wyjątkową teksturą okładki, delikatną, roześmianą i szczerbatą gębusią.

W zasadzie wszystko składa się na całość i wyjaśnia tło jej treści.

Czego więc oczekuje młody człowiek biorąc do rąk roześmianą obwolutę?

Chyba tego co jest w opisie na odwrocie okładki: 

„Lubicie żarty homonimowe i odlotowe zabawy słowem? Poszukujecie wierszyków dracznych, gdzie moc wyrazów jest wieloznacznych? Zajrzyjcie zatem do tej książeczki, gdzie gołąb szuka swej gołąbeczki, gdzie cielę myśli wśród myślicieli i Cela siedzi na Helu w celi. O norce w norce będzie tu jeszcze, o tym jak w Kleszczach szczerzą się kleszcze… Lubicie psoty…? To nie ma sprawy – zapraszam, życząc pysznej zabawy! „

 Na ile przekonująca musi być U. Kozłowska, aby zainteresować swoją twórczością czytelnika? Na ile ilustrator musi dać wyraz swoim obrazom, aby zadziałała nasza wyobraźnia?

W sumie to nic trudnego nabazgrać kilka wersów wiersza, aby łączył się w całość.

Jednak autorka widocznie stwierdziła, że to co tradycyjne może być monotonne, postanowiła więc dać nowy wymiar twórczości, orzeźwić zatęchłe rymy karmiąc je odpowiednią dawką humoru. Co najdziwniejsze idzie jej to znakomicie, 
łączy słowa w takie sploty, że czasami język staje kołkiem.

Bo jak możemy przeczytać:

Dusia ciągle Dasię dusi

Dasia zaś nie dusi Dusi.

Bo choć Dusia dusi Dasię,

Dasia Dusi dusić da się.”

tak, aby nie zbłądzić słowem choć na chwilę, pogubić się w sensie wiersza, tylko po to aby z uśmiechem i niedowierzaniem przejawiać pełną aprobatę dla Dasi i Dusi.

Jak sądzicie dla czytelnika w jakim wieku przeznaczona jest ta bogato ilustrowana książeczka?

Z pewnością nie dla najmłodszych, chociaż sami miewamy na półeczce wierszyki dla mojej trzylatki, która bardzo chętnie sięga po nie przy wieczornym „przytulanku”. Jednak wiersze w tej książeczce przeznaczone są dla starszego dziecka, które już samo potrafi czytać i odróżnić słowa „Niewidka” od  „nie Witka”.

Doskonale w tej roli  odnalazła się starsza, 10-cio letnia córka, którą zafascynował świat przedstawiony przez autorkę.

„Jak Jaś gruchnął swym gruchotem w gruchę” to wiersz, który podbił obok „Dasia i Dusia” jej serce.

Jest tylko jeden problem…   Kiedy dziecko siada z tą książką w ręce musimy liczyć się z serią rozhisteryzowanych śmiechów, które za nic nie da się opanować. :)

I tak książka trafia z rąk do rąk, przemieszczamy się wers po wersie coraz dalej, zdziwieni ile jest wieloznacznych wyrazów.

Sztywne kartki, które nie rozdzierają się po wielokrotnym przewracaniu, ilustracje, które  w sympatyczny sposób współgrają z tekstem, to wszystko sprawia że….

     „Czyś stary czy młody,

płyniesz na skrzydłach przygody,

z uśmiechem patrzysz na słowa

i dziwisz się jak piękna może być mowa.”

 


Tytuł: Czapka nie Witka, czyli odlotowe zabawy słowem
Autor: Urszula Kozłowska
Wydawnictwo: Dreams
Ilustracje: Dariusz Wanat
ISBN: 978-83-933831-1-5
Ilość stron: 48


  • Facebook