1 2 3 4 5 6 7

Co mówi polskie prawo o jeździe dziecka w foteliku samochodowym?

Napisane : 24-07-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zdrowie

Tagi: ,

0

Od 2015 roku obowiązuje Kodeks Drogowy określający w jaki sposób można przewozić dziecko samochodem – do 150 cm wzrostu musi jeździć w foteliku.

* Fotelik samochodowy, jak wskazują przepisy, powinien być OCHRONNY, odpowiadać zarówno wadze, jak i wzrostowi przewożonemu w nim dziecku.

* Nie wolno przewozić dziecka na przednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy w samochodzie z aktywną poduszką powietrzną.

* Na przednim siedzeniu dzieci do 12 lat mogą jeździć wyłącznie w foteliku.

* Za nieprawidłowy przewóz dziecka można otrzymać 6 punktów karnych i mandat w wysokości 150 zł.

NOWE USZCZEGÓŁOWIENIA PRAWNE:

- Jeśli dziecko waży więcej niż 36kg a mierzy między 135 a 150 cm, wówczas może być przewożone tylko w pasach bezpieczeństwa bez fotelika.

- Trzecie dziecko w wieku 3 lata + jadące na tylnym siedzeniu może nie siedzieć w foteliku ochronnym, jeśli po bokach są przewożone dzieci w fotelikach.

- Dzieci do 3 lat muszą być przewożone i w pasach bezpieczeństwa, i w foteliku lub podobnym do niego urządzeniu przytrzymującym.

Warto zwrócić uwagę

Odpowiedzialność prawna to jedno. Natomiast trzeba pamiętać o odpowiedzialności czysto ludzkiej – opiekuna/rodzica. Ta druga powinna być znacznie szerzej zakrojona.

Fotelik samochodowy jest elementem wyprawki dla noworodka. Stanowi obowiązkowe wyposażenie w każdym samochodzie używanym do celów prywatnych, w którym są przewożone dzieci o wzroście i wieku adekwatnym do jazdy w foteliku. W przypadku zaangażowania dodatkowych zmotoryzowanych osób w opiekę nad dzieckiem powinno się zapewnić im fotelik, na przejazdy wypożyczyć własny lub specjalnie zakupić.

Fotelik samochodowy powinien być tak samo dobrze dopasowany do dziecka, jego wagi i wzrostu, jak i do jego postury, ale też komfortu podróżowania, z uwzględnieniem estetyki, np. koloru podobającego się dziecku. Te dwa ostatnie aspekty, choć pozornie mniej ważne, bo liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo, mają wpływ na chęć dziecka do podróżowania w tym specjalnym siedzisku.

Marka i model fotelika samochodowego powinien zostać dopasowany do kanapy auta podczas dokonywania wyboru, jeszcze przed zakupem. Aktualnie foteliki produkowane są zgodnie ze standardem ECE-R44/04 oraz te najnowsze zgodnie z normą I-SIZE. Ponadto obowiązkowo do 15 miesiąca życia montowany tyłem do kierunku jazdy. Poleca się to rozwiązanie dla dzieci do 4 roku życia. W naszym kraju z zasady mamy w głowie fotelik ustawiony przodem do kierowcy. Przeciążenia spowodowane wypadkiem drogowym można traktować analogicznie do tych, z jakimi musi poradzić sobie astronauta. Gdyby obejrzeć prawdziwy fotel astronauty, to pozycja do startu rakiety jest zbliżona do tego, co proponują foteliki dostosowane do jazdy tyłem. To duże uproszczenie. Pokazuje jednak znaczenie bezpieczeństwa w podróży.

Dziecko nie ma opuszczonych nóg, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, ale za to zabezpieczony układ kostny i organy wewnętrzne. Zdjęcia nieletnich użytkowników takich fotelików tyłem do kierunku jazdy nie pokazują smutku na ich twarzy. W krajach skandynawskich standardem jest wożenie tyłem do kierunku jazdy dzieci do 4 roku życia, co wynika ze statystyk wypadków drogowych.

Fotelik samochodowy nie powinien być zastępowany podstawką, ponieważ ta nie chroni przed uderzeniami bocznymi często pojawiającymi się w statystykach wypadków drogowych.

Obecny rozwój technologii pozwala doskonale dobrać fotelik. Jeżdżenie w nim nie jest żadnym obciachem. Dodanie ORYGINALNYCH akcesoriów będzie dodatkową zaletą dla dziecka.

Duży wybór fotelików samochodowych spełniających surowe normy bezpieczeństwa znajdziecie na http://www.babyland.pl/pl/list/foteliki-samochodowe

Jeździk dla dziecka – kupić czy nie?

Napisane : 07-06-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Dziecko, Zabawa, Zdrowie

Tagi: , ,

0

Co jakiś czas w prasie ukazują się artykuły o zasadności używania przez dzieci jeździków. Ich zwolennicy podkreślają, że są one wprost stworzone dla dzieci, które stawiają swoje pierwsze kroki lub chodzą od niedawna. Zapewniają przecież wysoki poziom bezpieczeństwa i dają ogromną dawkę zabawy. Oto kilka innych faktów o jeździkach, które przekonają Cię do tego rozwiązania.

Dlaczego jeździk jest tak ważny?

Jeżdziki zostały tak zaprojektowane, by wspomagać malucha – nie tylko podczas stawiania przez niego pierwszych kroków, ale również dzieci, które już chodzą. – Dziecko, które zaledwie podnosi się może wykorzystać jeździk jako tzw. „pchacz”, przy którym wstaje, łapie równowagę i stawia pierwsze kroki – pcha jeździk i przy nim idzie. Dzieci starsze wykorzystują jeździki do zabawy, pomaga on im się również przemieszczać po domu. – mówi doradca klienta z mrtoy.pl.

Sprawę ułatwia również mnogość jeździków, które są dostępne na rynku – W swojej ofercie mamy samochody, koparki, miniaturowe motory czy też lokomotywy. Można zatem jeździk dopasować idealnie do zainteresowań dziecka. – dodaje wspomniany doradca.

Jak wybrać jeździk dla dziecka?

Na naszym rynku jest naprawdę ogromny wybór tych zabawek. Pamiętajmy jednak, że to nie walory estetycznie są tutaj najważniejsze. Kupując tego rodzaju zabawkę należy zwrócić uwagę przede wszystkim na jego funkcjonalność i posiadane certyfikaty – zabawka musi być przecież całkowicie bezpieczna dla dziecka. – Poza stabilnością tej zabawki warto zwrócić również uwagę na to, czy będzie ona interesowała dziecko – z zatem ma elementy dodatkowe, które zainteresują dziecko i będą je stymulować. Należy również zwracać uwagę na oznaczenia producenta. Powinien on szczegółowo wyszczególnić dla jakiego wzrostu i wieku dziecka jest przeznaczony dany jeździk – tak by dziecko mogło swobodnie na niego usiąść i odpychać się nóżkami.

Jeździk to zabawka, która wspiera naukę chodzenia u dzieci i zapewnia dawkę doskonałej zabawy. Warto zatem dokładnie przemyśleć jego wybór i stawiać na rozwiązania, które nasze dziecko pokocha.

O czym należy pamiętać, wybierając wózek spacerowy?

Napisane : 06-06-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Dziecko, Macierzyństwo

Tagi: , , , ,

0

Wybór wózka spacerowego to poważniejsze zadanie, niż się wydaje. To od niego w dużej mierze zależy, czy przyszłe spacery z potomkiem będą dla nas przyjemnością, czy też przykrym obowiązkiem. Dlatego szukając wózka idealnego warto kierować się kilkoma bardzo ważnymi zasadami, które zdecydowanie ułatwią cały proces i pomogą nam wybrać model idealnie dopasowany do naszych potrzeb.

Wózek w terenie

 

Pierwszym pytaniem, które powinniśmy sobie zadać, może być „na jakich trasach będziemy jeździć”. Jeżeli mieszkamy w mieście i rzadko wypuszczamy się na wyprawy, których celem jest obcowanie z dziką przyrodą lub zdobywanie ośmiotysięczników z dzieckiem na plecach, to wystarczy nam prawdopodobnie tradycyjny wózek z parasolką. Taki na małych kółkach. Jeżeli jednak mieszkamy na wsi lub lubimy spędzać czas aktywnie, to zwykły „parasolkowiec” może okazać się dla nas niewystarczający. Lepszą opcją będą wtedy wózki dziecięce spacerowe na dużych kółkach, z którymi zdecydowanie sprawniej poradzimy sobie na podmiejskich wertepach. Drugą sprawą jest waga wózka, zwłaszcza jeśli planujemy z dzieckiem podróżować. W przypadku aktywnych rodziców masa pojazdu powinna być sprawą kluczową. Pamiętajmy, że w górach każdy dodatkowy kilogram liczy się podwójnie.

Opcje dodatkowe

 

Oczywiście nie możemy zapomnieć o możliwości składania wózka. To bardzo użyteczna opcja, a im mniejszy wózek po złożeniu, tym mniej miejsca zajmuje w samochodzie, autobusie czy gdziekolwiek indziej. Łatwiej go również przetransportować w rękach, na przykład w czasie trudniejszej trasy. Poza tym warto też zwrócić uwagę na dodatkowe parametry, takie jak pojemność i wielkość kosza, rozmiar budki, możliwość zamontowania torby czy dodatkowa przestrzeń na zakupy. Dodatkowo warto też dokładnie przyjrzeć się pasom – czy maluch będzie miał trudności z ich odpięciem (oraz czy my nie będziemy mieli trudności z ich odpięciem), łatwości prowadzenia wózka – czy możemy to robić jedną ręką.

Na koniec oczywiście powinniśmy zainteresować się serwisem gwarancyjnym. Wózki spacerowe to nie jest tania sprawa, dlatego lepiej wiedzieć, jakie możliwe przypadki i nieszczęścia pokrywa gwarancja. Oprócz tego warto też zabrać na zakupy kogoś bardziej doświadczonego, kto będzie w stanie stwierdzić, czy wózek został zrobiony z dobrej jakości materiałów i jak długo nam posłuży.

Bezpieczne gryzaki i grzechotki. Co musisz wiedzieć przed zakupem?

Napisane : 02-06-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Dziecko

0

Grzechotką mogą się bawić już dwumiesięczne maluchy, ale gdy później nadchodzi czas ząbkowania, niezbędny staje się gryzak. Oba gadżety służą rozwojowi koordynacji ruchowej i zmysłów dziecka, natomiast gryzak dodatkowo łagodzi ból towarzyszący wyżynaniu się zębów. Jak wybrać gryzak i grzechotkę, które spełnią wszystkie wymagania, z bezpieczeństwem na czele?

Gryzak i grzechotka to przedmioty, z którymi maluch ma częstą i bezpośrednia styczność, bierze je do rączek lub buzi, co oznacza, że muszą być wykonane z w pełni bezpiecznych materiałów, posiadających odpowiednie atesty (np. Instytutu Matki i Dziecka). Nie mogą być toksyczne ani zbudowane w sposób, który pozwala na odłamanie się kawałka, który może zostać przypadkowo połknięty. Gryzaki dodatkowo muszą być także wytrzymałe na gryzienie – w żadnym wypadku nie mogą się złamać lub ukruszyć! Z tego względu wiele gryzaków wykonywanych jest z gumy lub drewna, które łączą solidność z elastycznością i miękkością.

Grzechotka pobudzi zmysły

 

Grzechotkę można kupić już w drugim miesiącu życia. Tak małe dziecko nie utrzyma jej w rączkach, ale jej wygląd i dźwięki, które wydaje, skutecznie przykuwają uwagę. Z tego względu grzechotka powinna być wielobarwna, co pozwoli dziecku zauważyć różnice między kolorami. Wydawane przez nią dźwięki trenują jego słuch, a jeśli grzechotka powstała z różnych materiałów, zabawa to również świetny sposób na rozwinięcie zmysłu dotyku. Dzięki temu maluch może odróżnić np. materiał miękki od twardego czy gładki od chropowatego. Im więcej bodźców dostarcza grzechotka, tym większe zainteresowanie wzbudzi.

Grzechotka dla kilkumiesięcznego dziecka, które zaczyna trenować chwyt, powinna być lekka i poręczna. Przydatne są zwłaszcza modele z obręczą, która pewnie trzyma się w małych rączkach. W tym kontekście dobre są również grzechotki o kształcie makówki, służące do trzymania w jednej rączce, z profilowanym uchwytem, zwieńczone elementem wydającym dźwięki lub przyciągającym wzrok.

Taka zabawka, w przeciwieństwie do gryzaka, w którym twardy element to konieczność, może być miękka, wręcz pluszowa. Pluszowe kule, kostki czy inne formy zazwyczaj są wykonane z rożnych tkanin i ozdobione metkami i sznureczkami, które dziecko może złapać. W środku ukryty jest pojemnik z kuleczkami lub dzwoneczkami, które wydają dźwięk. Minusem pluszowych grzechotek jest jednak trudność z utrzymaniem ich w czystości. Grzechotkę z plastiku czy gumy można szybko umyć, ale pluszaki muszą być prane.

Gryzak na ratunek zębom

 

Gryzak „wkracza do gry” w chwili, gdy dziecku zaczynają się wyżynać pierwsze ząbki. Zasady doboru są bardzo podobne – tu również kluczowy jest wytrzymały materiał i forma atrakcyjna wizualnie, jednak nacisk kładzie się szczególnie na ten element zabawki, który ląduje w buzi. Gryzaki elastyczne, a więc miękkie pomagają, gdy dziecko ma mocną potrzebę gryzienia i nie chcemy, żeby poraniło dziąsła. Popularną zabawką tego typu jest żyrafka Sophie wykonana z naturalnej gumy, której głowa i nóżki dobrze nadają się do przygryzania. Gryzak w kształcie żyrafy łatwo schwycić, podobnie jak ten z obręczą, co w przypadku tego przedmiotu jest bardzo ważne. Dziecko musi potrafić trzymać gryzak pewnie, żeby mogło trafić nim do buzi i utrzymać go blisko niej.

W chwili, gdy dziąsła dziecka są zaczerwienione i napuchnięte, gryzak ma przede wszystkim koić ból, w czym pomagają modele przeznaczone do schładzania w lodówce. Końcówka takiego gryzaka jest wypełniona bezpiecznym żelem lub płynem, który pozwala jej zachować niską temperaturę na dłużej. W części gryzaków kocówkę chłodzącą można odłączyć i przypiąć do uchwytu, gdy jej temperatura się obniży.

Osobną kategorią są gryzaki z kanalikami, w które można wpuścić żel lub krople łagodzące ból dziąseł, uwalniające się w chwili gryzienia. Do tego celu dobrze nadają się gryzaki typu „dziąsełko”, w kształcie dopasowanym do dziąseł dziecka. Są osadzone na końcówce podobnej do smoczka, dzięki czemu włożone do buzi trzymają się pewnie i uwalniają środek znieczulający dokładnie do miejsca występowania bólu.

O czym pamiętać przy wyborze?

 

I gryzak, i grzechotka muszą być wygodne dla malucha, więc najlepiej wybierać je razem z nim. Jeśli dziecko nie potrafi ich utrzymać lub nie chce się nimi bawić, prawdopodobnie uważa je za niewygodne. Przy zakupie takiego gadżetu trzeba przeczytać opis lub ulotkę, z której poznamy zasady pielęgnacji. Nie wszystkie zabawki z tworzywa nadają się do wyparzania – czasem wystarczy kąpiel w wodzie z mydłem lub użycie specjalnego, bezpiecznego płynu do dezynfekcji smoczków i zabawek. Trzeba też pamiętać, że gryzak i grzechotka to z natury przedmioty, które często zmieniamy. Nie tylko dlatego, że po prosu mogą się znudzić maluchowi, ale też po to, żeby miał styczność z nowymi bodźcami i zabawkami różnego typu.

Nauka, zabawa, rozrywka, czyli jak sprawić przyjemność swojemu dziecku

Napisane : 29-05-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Zabawa

Tagi: , ,

0

Zazwyczaj zabieramy nasze maluchy do wesołego miasteczka lub na miejscowy festyn. Ze względu na otwartą przestrzeń i tłum, musimy cały czas mieć podopiecznych na oku. Warto zatem decydować się na obiekty zamknięte. Miejsce wspólnej wycieczki powinno zadowalać zarówno dzieci, jak i rodziców. Wspólna wyprawa może przynieść mnóstwo korzyści. Oprócz możliwości większej integracji i świetnej zabawy, możemy skorzystać z zajęć edukacyjnych. Dzieci powinny doznać zupełnie nowych wrażeń, aby nie odczuwały nudy i zapamiętały wycieczkę pozytywnie. Szczególnie interesującym zajęciem, które pokochają wszystkie pociechy jest lepienie z gliny.

Poznaj magię ceramiki!

Nauka nie musi polegać jedynie na nudnej teorii. Dzieci cechują się bardzo dużą aktywnością i są zawsze pełne energii – z tego względu zaleca się stosować praktyczne metody nauczania. Ceramika może okazać się wspaniałą zabawą, pod warunkiem, że zostanie przedstawiona w interesujący sposób. Ceramilandia prowadzi warsztaty, gwarantujące naukę połączoną z rozrywką. Lepienie z gliny rozwija zdolności intelektualne, manualne oraz ruchowe. Kształtuje się również wyobraźnia przestrzenna. Uczestnicy ćwiczą dłonie poprzez uciskanie czy wałkowanie. Warto zaznaczyć, że wśród najmłodszych zaobserwowano niesamowite zaangażowanie podczas zajęć. Maluchy są otwarte na kształtowanie przeróżnych obiektów i są zafascynowane tym, jakie możliwości w zabawie może oferować glina. Całe przedsięwzięcie przynosi wiele korzyści edukacyjnych i dlatego jest polecane przez nauczycieli jako forma rozwoju naszej pociechy. Niektórzy pedagodzy, mający stały kontakt z dziećmi, sugerują nawet, aby warsztaty tego typu zostały wprowadzone jako stały punkt w planie lekcji w przedszkolach czy szkołach podstawowych. Stanowiłyby one doskonałą odskocznię i pozwalały zregenerować umysł, dzięki czemu będzie on w stanie wchłonąć więcej informacji.

Wspólna zabawa dla każdego!

Miejscem które sprawi radość każdemu maluchowi jest park rozrywki. Oryginalne konstrukcje poprawiają sprawność fizyczną dzieci i rozwijają zmysł równowagi i orientacji. Nierówne podłoża czy ścianki wspinaczkowe mogą być zamiennikiem gimnastyki korekcyjnej. Ceramilandia oferuje wiszące mosty, wymyślne zjeżdżalnie, bujaki, trampoliny, tory przeszkód czy zamki dmuchane. Podczas gdy maluchy będą się doskonale bawić, rodzice będą mogli zaczekać w restauracji znajdującej się na terenie lunaparku lub odwiedzić sklep. W jego asortymencie znajdują się liczne gliniane figury o różnej tematyce. Możemy zdecydować się na rzeźby ogrodowe w kształcie zwierząt, donice lub produkty przedstawiające świąteczne postacie.

Park rozrywki jest idealnym miejscem, które sprawi radość dzieciom. Niesamowite wspomnienia i zdobyte podczas warsztatów informacje pozostaną w pamięci naszych pociech na bardzo długi czas. Dodatkowo mamy możliwość skorzystania z pomocy animatorów. Doświadczeni opiekunowie zapewnią miło spędzony czas dzięki licznym pomysłom na zabawę.

5 pomysłów na zabawy integracyjne dla dziecka i jego kolegów w wieku przedszkolnym

Napisane : 08-05-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zabawa

Tagi: , ,

1

Zabawy integracyjne pozytywnie wpływają na relacje malucha z otoczeniem, wyrażanie emocji i rozładowanie napięć pomiędzy dziećmi. Wiele takich zabaw dziecko poznaje w przedszkolu. Nie ma jednak w tym nic dziwnego, że Ty nie pamiętasz już, jak bawić się z przedszkolakami.

Jeżeli planujesz przyjęcie urodzinowe dla kolegów Twojego malucha lub odwiedza Wasz dom sporo małych gości, warto znać kilka prostych zabaw. Dzięki nim, czas dziecka spędzany wspólnie z przyjaciółmi będzie ciekawy i rozwojowy.

Sprawdź kilka propozycji na udane zabawy integracyjne, które nie wymagają wielu specjalnych akcesoriów i zabawek. A może niektóre dobrze znasz z dzieciństwa? 

„Jestem piłką” – to zabawa ruchowa, w której mogą brać udział nawet młodsze dzieci. Maluchy muszą ustawić się w kole, a dorosły prowadzący zabawę (lub najstarsze dziecko, jeśli jest większa różnica wieku) znajduje się wraz z piłką w środku. Zadaniem dzieci, jest naśladowanie ruchów piłki. Prowadzący może np. odbijać piłkę szybko, wolno ją podrzucać, kołysać, kręcić bączki, turlać itp. Prosta zabawa, która przynosi dzieciakom dużo śmiechu i radości.

Zabawa w skojarzenia – jedna z odmian tej zabawy polega na łączeniu przymiotnika ze zwierzątkiem. Dzieci ustawiają się w kółku i potrzebują jednej piłki. Dorosły, który prowadzi zabawę mówi przymiotnik, np. „pracowita”. Z kolei maluch, który trzyma piłeczkę musi powiedzieć swoje skojarzenie, np. „pszczoła” i dopiero odrzucić koledze piłkę.

Kalambury – to zabawa idealna dla osób w każdym wieku i nigdy się nie nudzi. Młodszych dzieci nie trzeba dzielić na 2 drużyny. Wystarczy, że maluchy usiądą w kółku, a jedno z dzieci wyjdzie na środek, aby zaprezentować, np. czynność, zwierzę czy zawód. Zgadują wszyscy. Ten, któremu się uda – wchodzi do koła i pokazuje swoją zagadkę.

Rekin – potrzebny będzie odtwarzacz CD i płyta z dziecięcą muzyką oraz kilka arkuszy papieru, najlepiej szarego. Papier rozkładamy na podłodze – będzie on tratwą na morzu. Jedno z dzieci wybieramy do pełnienia roli rekina, który „obgryza” tratwę (obdziera papier), gdy gra muzyka. Kiedy muzyka gra – dzieci „pływają w morzu. Gdy się wyłącza – dzieci biegną na tratwę. Z każdą chwilą tratwa jest coraz mniejsza! Wygrywa ten, kto zmieści się jako ostatni.

„Kogo brakuje?” – to świetna zabawa, jeśli dzieci jest co najmniej pięcioro. Wszystkie przedszkolaki stoją w kółku i maja zamknięte oczka. W tym czasie dorosły dotyka jedno dziecko i musi cichutko odejść od reszty i się schować (np. za drzwiami pokoju lub za drzewem, jeśli zabawa jest na ogrodzie. Pozostałe dzieci otwierają oczka i muszą szybko zgadnąć kogo brakuje. Ta zabawa sprawdza się również, jeżeli maluchy trzymają w rękach dużą sensoryczną chustę.

Pozwól mi być – Fundacja Gajusz pomaga nienarodzonym dzieciom i ich bliskim.

Napisane : 15-04-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciąża i poród, Dziecko, Macierzyństwo

Tagi: , , ,

0

Możliwości diagnostyczne współczesnej medycyny są coraz większe. Badania prenatalne, czyli ultrasonograficzne, echokardiograficzne i genetyczne pozwalają na wykrywanie wad płodu. Wiele z nich można leczyć w okresie płodowym lub po urodzeniu dziecka. Niekiedy jednak medycyna jest bezradna i rodzice słyszą dramatyczną diagnozę, że ich dziecko ma tzw. wadę letalną, czyli nie przeżyje ciąży lub umrze wkrótce po urodzeniu. Szacuje się, że takie wady występują u trzech procent populacji.

– Rodziny w takiej sytuacji zostają ze swoim nieszczęściem same – mówi dr n. med. Aleksandra Korzeniewska-Eksterowicz, dyrektor Pracowni Pediatrycznej Opieki Paliatywnej, dyrektor zarządzająca Centrum Opieki Paliatywnej dla Dzieci w Fundacji Gajusz. – Tak być nie powinno. Takim rodzinom potrzebna jest profesjonalna pomoc medyczna i psychologiczna.

Dlatego Fundacja Gajusz powołała w 2014 roku hospicjum perinatalne. Rodziny, które w trakcie ciąży dowiedziały się o ciężkiej chorobie dziecka, mogą liczyć na bezpłatną pomoc medyczną, psychologiczną i socjalną. Lekarz wyjaśni im, na czym polega choroba dziecka, przedstawi, jakie są rokowania i możliwe sposoby postępowania. Rodziny mają zapewnioną pomoc przez całą ciążę i poród. Po urodzeniu dziecko będzie objęte opieką paliatywną w domu lub w hospicjum stacjonarnym. Z hospicyjnej opieki perinatalnej Fundacji Gajusz skorzystało już około dziesięciu rodzin.

Joanna*, nauczycielka z Łodzi od 16 tygodnia ciąży wiedziała, że jej dziecko ma ciężką wadę genetyczną, która doprowadzi do jego śmierci. Nie chciała usunąć ciąży. Wcześniej poroniła dwukrotnie i chciała, żeby jej syn, któremu dali z mężem na imię Mieszko, „godnie się urodził i godnie zmarł”.

Joanna i jej mąż zgłosili się po pomoc do łódzkiej Fundacji Gajusz. Zaopiekowali się nimi lekarze i psychologowie, pracujący w Fundacji. Pomogli im przygotować się do narodzin dziecka. Mieszko zmarł niespełna dobę po urodzeniu. Rodzice i dziadkowie zdążyli się z nim przywitać i pożegnać. Joanna dziś mówi: „Miałam piękny sen – trwał 40 tygodni i cztery dni. Chcę go zapamiętać w jak najmniejszych, najliczniejszych szczegółach”.

– Scott Peck, amerykański pisarz, psychiatra i neurolog, napisał, że jeśli musimy dokonać dobrego wyboru w najważniejszej sprawie, to wybierzmy najtrudniejsze rozwiązanie – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska, prezes Fundacji Gajusz. – Pracownicy naszego hospicjum są po to, żeby ludziom w tym pomóc. Każde dziecko, nawet to, które będzie żyło krótko jak motylek, potrzebuje pełnego miłości przyjęcia przez rodziców, imienia, czułego dotyku. Rodziny, które przeszły przez to doświadczenie, mówiły nam później, jak ważna była dla nich możliwość przytulenia swojego dziecka i pożegnania się z nim. I jak bardzo się bały, że sobie nie poradzą.

– Fundacja Gajusz dysponuje profesjonalnym sprzętem diagnostycznym, m.in. USG do badań genetycznych płodu, a także zgromadziła wykwalifikowany zespół specjalistów. Niestety, NFZ nie finansuje działalności hospicjów perinatalnych w Polsce. Fundacja Gajusz pokrywa je z własnych środków. Projekt „Pozwól mi być” opiewa na 1 mln 900 tysięcy złotych. Wygrał konkurs ogłoszony przez Ministerstwo Zdrowia, w którym rywalizowało kilka tysięcy projektów medycznych. Będzie finansowany z funduszy Mechanizmu Finansowego EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego – wyjaśnia Anna Rajska-Rutkowska wiceprezes zarządu fundacji. Fundacja musi jednak zaangażować 400 tysięcy wkładu własnego. Pieniądze te będą pochodzić m.in. z „jednego procenta” i częściowo z wolontaryjnej pracy specjalistów. Wygrany konkurs pozwoli na rozszerzenie działalności hospicjum perinatalnego – na większą liczbę konsultacji lekarskich, pomoc psychologiczną, a także na zakup urządzeń: ssaków, koncentratorów tlenu, pulsoksymetrów, pomp infuzyjnych i samochodu. Ponieważ hospicyjna opieka perinatalna jest ciągle jeszcze słabym ogniwem polskiej medycyny, Fundacja chce sfinansować film szkoleniowy dla lekarzy i film dokumentalny. Głównym bohaterem dokumentu będzie profesor Krzysztof Szaflik, kierownik Kliniki Ginekologii, Rozrodczości i Terapii Płodu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.

W realizacji projektu „Pozwól mi być” Fundacja współpracuje z renomowanym Instytutem Centrum Zdrowia Matki Polki oraz ze szpitalem Specjalistycznym im. M. Madurowicza, w którym urodzili się pierwsi pacjenci – Mieszko i Karolek.

Fundacja Gajusz, która od 17 lat pomaga chorym dzieciom i ich rodzinom, prowadzi trzy hospicja dla dzieci: domowe, stacjonarne i perinatalne. Łódzkie hospicjum perinatalne jest drugim takim hospicjum w centralnej Polsce. Pierwsze powstało w Warszawie, działając w ramach Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.

Jeśli skończyłaś 35 lat i spodziewasz się dziecka, zgłoś się do nas na bezpłatne badania USG, wykonywane przez najlepszych fachowców, bez skierowania. Zgłoś się do nas – bez względu na to, ile masz lat – jeśli lekarz podejrzewa poważną wadę u Twojego dziecka. Zadzwoń pod numer 42 207 28 60 w godzinach 9-17 i umów wizytę.

*O swoich przeżyciach związanych z oczekiwaniem i narodzinami syna Joanna i jej mąż Konrad opowiadają w artykule „Mieszko”, opublikowanym w kwartalniku Fundacji Gajusz „Gajusz zimą” (numer I 2014 r.)

 

Jaki prezent kupić na komunię?

Napisane : 08-04-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Dziecko

Tagi: ,

0

Co roku, w maju odbywa się sakrament Komunii Świętej. W całej Polsce dzieci przeżywają tę ważną chwilę w swoim życiu. Dla rodziców również jest to wielkie wydarzenie, jednak głównie pod kątem organizacyjnym. Muszą zadbać o odpowiedni strój dla dziecka, zrobić listę gości oraz zarezerwować salę na przyjęcie komunijne. Zarówno oni, jak i cała rodzina stają także przed dylematem jaki prezent kupić.

Jaki prezent wybrać?

Wybór odpowiedniego prezentu na Komunię Świętą może nie być łatwym zadaniem. W dzisiejszych czasach wydarzenie to kojarzy się z bardzo drogimi rzeczami typu quad, laptop, czy telefon komórkowy. Modne są również drogie aparaty fotograficzne, konsole do gier, a nawet wycieczki zagraniczne. Należy jednak pamiętać, że prezent dla komunijnego dziecka powinien być przez niego pożądany, praktyczny oraz dostosowany do jego wieku. Cały czas wśród prezentów komunijnych prym wiodą rowery. Pamiętajmy jednak, że wcale nie musimy podążać za komunijnymi trendami. Dziecko może być zadowolone również z prezentu za 200 złotych. W takiej cenie można kupić ciekawy zegarek, np. ze sklepu internetowego Demus.pl.

Dlaczego warto kupić zegarek?

Komunia Święta to od wielu lat świetny moment na podarowanie pierwszego zegarka. Dziecko jest wtedy na takim etapie rozwoju, że bez trudu może zacząć uczyć się określania czasu. Zegarek to prezent ponadczasowy i zawsze aktualny. Co ważne, będzie służył dziecku przez długi czas. W chwili obecnej na rynku jest tak duży wybór zegarków, że z pewnością dla każdego dziecka wybierzemy coś ciekawego. Dostępne są modele z wizerunkiem bohaterów z różnych bajek na cyferblacie. Dziewczynki na pewno ucieszą się z zegarka z Barbie. Chłopcy natomiast chętnie pochwalą się kolegom zegarkiem ze Spidermanem.

Jak dobrać odpowiedni zegarek?

W sklepach bez trudu można znaleźć zegarki komunijne za kilka tysięcy złotych. Na pewno są to szykowne i piękne egzemplarze. Zastanówmy się jednak, czy taki zegarek będzie odpowiedni. Z poważnymi zegarkami warto wstrzymać się parę lat. Małe dziecko może mieć problem z docenieniem wartości prezentu. Może również go nie nosić z obawy, że niechcący ulegnie zniszczeniu. Pamiętajmy także, że to co podoba się nam, nie zawsze będzie odpowiadać dziecku. Najlepiej zdecydować się na kolorowy, dziecięcy zegarek, np. ze sklepu internetowego Demus.pl. Co ważne, takie modele mają pasek od razu dopasowany do obwodu dziecięcego nadgarstka. Dobrze jeśli zegarek będzie wykonany z trwałych materiałów. Dziewczynki zachwycają się zegarkami, które są w kształcie kwiatów lub motyli. Chłopcom natomiast bardziej podobają się wodoszczelne zegarki, z funkcjami takimi jak: kalkulator, kompas, czy licznik kilometrów.

Zegarek podarowany dziecku na Komunię Świętą wcale nie musi być drogi, a może stanowić świetną pamiątkę. Dla podkreślenia tak ważnej chwili, można zdecydować się na wygrawerowanie dedykacji od siebie. Nie jest to droga usługa, a będzie zawsze przypominać o tak ważnym dniu.

Zabawki edukacyjne dla dzieci Skip Hop

Napisane : 06-04-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Recenzje, Zabawa

Tagi: , ,

0

Pragniesz zapewnić dziecku nowoczesne, bezpieczne i zarazem rozwijające jego zdolności zabawki? W takim razie poznaj ofertę marki Skip Hop.

Edukacja stanowi jedną z najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka. Nic więc dziwnego, że szczególny nacisk na wspomniane kwestie kładziony jest głównie w przypadku dzieci. Chcąc zapewnić naszym pociechom dobry start, inwestujemy w liczne zajęcia pozalekcyjne oraz dodatkowe pomoce naukowe. Niemniej jednak warto zdawać sobie sprawę z faktu, że maluchy uczą się nie tylko w placówkach edukacyjnych, zaś sam proces przyswajania wiedzy trwa już od pierwszych godzin życia dziecka. Właśnie z tego względu warto zadbać o rozwój maleństwa inwestując w odpowiednie akcesoria, takie jak zabawki edukacyjne. Jakie konkretnie?

Od 3 miesiąca życia

Z myślą o dzieciach, które ukończyły już 3 miesiąc życia, marka Skip Hop przygotowała różnorodne multisensoryczne zabawki edukacyjne w formie zawieszek. Jak działają wspomniane produkty? Przede wszystkim stymulują zmysły dziecka, rozwijając w ten sposób zdolności motoryczne oraz manualne maleństwa. Tego typu maskotki możemy z powodzeniem przyczepić zarówno do łóżeczka, fotelika samochodowego, jak i wózka malucha, dzięki czemu zabawka będzie blisko naszego maleństwa przez cały czas. Dodatkowo – w zależności od modelu – zabawki posiadają wbudowane różnorodne akcesoria np. bezpieczne dla dziecka gryzaczki.

Od 6 miesiąca życia

Stymulacja zmysłów dziecka odgrywa niebagatelną rolę dla jego rozwoju również w późniejszym okresie życia. Dla potrzeb nieco starszych dzieci marka Skip Hop stworzyła zabawki edukacyjne stymulujące zmysł słuchu, dotyku oraz wzroku. Przykładem takiego produktu może być aktywny telefon w kształcie ślicznej sówki. Zabawka wyposażona jest w guziki o kształcie listków, które – po naciśnięciu – wygrywają różnego typu melodie. Dzięki temu dzieci uczą się rozpoznawać dźwięki i odpowiednio na nie reagować.

Dla starszaków

Świat dorosłych stanowi dla dzieci swego rodzaju niezgłębioną tajemnicę. Aby właściwie zrozumieć panujące w nim reguł, maluchy muszą na własne oczy zobaczyć konkretne rzeczy oraz zjawiska. W jakich okolicznościach? Najlepiej w trakcie wycieczek i podróży. Z myślą o rodzicach, pragnących pomóc dziecku już na samym starcie, firma Skip Hop zaprojektowała linię zabawnych plecaczków oraz walizeczek w kształcie zwierzątek. Dziecko posiadające własny plecak/walizkę czuje się jak prawdziwy odkrywca i chętniej zgłębia otaczający go świat.

Jeśli chcesz ofiarować swojemu dziecku to, co najlepsze, już dziś podaruj mu akcesoria, które będą stanowiły świetny wstęp do edukacji poprzez zabawę. Wszystkie, opisane powyżej produkty marki Skip Hop, znajdziesz w sklepie internetowym Cały dla mamy pod adresem: http://www.calydlamamy.pl/5_skip-hop.

Niania do dziecka – jak być pewnym jakości opieki?

Napisane : 31-03-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Macierzyństwo, Wychowanie

Tagi: ,

1

Powierzenie swojego dziecka obcej osobie, zawsze wiąże się z pewnym stresem. Pytanie brzmi – jak sprawdzić, czy niania dobrze opiekuje się naszą pociechą?

Odpowiednia rekrutacja to podstawa

To powiedzonko sprawdza się w wielu sytuacjach życiowych. Także, jeśli chodzi o wybór niani do dziecka. Lepiej jest poświęcić trochę czasu i uwagi rekrutacji odpowiedniej osoby, niż później zastanawiać się, czy aby na pewno możemy powierzyć opiekę nad dzieckiem wybranej niani. Nawet jeśli opiekunkę polecają nam znajomi, nigdy nie zatrudniajmy nikogo „w ciemno”. Porozmawiajmy z kandydatką na nianię, sprawdźmy jak reaguje na nią nasze dziecko, zajrzyjmy w referencje. Będziemy spokojniejsi w przyszłości.

Baza opiekunek

Warto jest w poszukiwaniach korzystać na przykład z doświadczonych agencji pośredniczących, albo stron internetowych takich jak www.niania.pl. Ten portal to swoista baza opiekunek. Potrzebna nam jest na przykład opiekunka do dziecka w Krakowie? W odpowiednie rubryki wpisujemy dane, a strona podaje nam listę ogłoszeń wraz z opisami i ocenami wystawionymi przez innych użytkowników. Warto wziąć udział we współtworzeniu takiej bazy i ocenić osobę, którą sami zatrudnimy.

Jak sprawdzić opiekunkę

Kontrolowanie niani to trudne zadanie. Z jednej strony chcemy mieć pewność, że nasze dziecko jest pod dobrą opieką, z drugiej strony czujemy się niekomfortowo „śledząc” kogoś. Jednym z rozwiązań jest oczywiście ukryta kamera, która zarejestruje poczynania zatrudnionej u nas osoby.  Instalowanie kamer w domu może jednak być dużą niedogodnością i wielu osobom nie kojarzy się najlepiej.
Jak sprawdzić nianię, żeby nie poczuła, że nie mamy do niej zaufania? Przede wszystkim, uważnie obserwujmy nasze dziecko. Jeżeli po wyjściu niani zachowuje się inaczej, jest zaniepokojone, płaczliwe, nie chce ponownie zostawać z opiekunką – to powód do niepokoju. Warto spędzić trochę czasu z naszą pociechą i nianią, przyjrzeć się, czy maluch czuje się dobrze w obecności wybranej przez nas osoby. Dobrze jest też pojawić się w domu niezapowiedzianie w godzinach pracy niani. Jeżeli rzetelnie wykonuje swoje obowiązki, nie powinien jej zmieszać czy zirytować nasz wcześniejszy powrót do domu. Pamiętać należy, że dzieci szybko się uczą. Z tego czego się uczą, można niejednokrotnie wywnioskować jak zachowuje się ich towarzystwo. Na przykład, jeśli nasza pociecha zacznie przeklinać, zanim zaczniemy ją za to rugać, dowiedzmy się skąd ma takie zwyczaje. Odpowiedź „niania tak mówi” to na pewno powód do zmiany opiekunki.

  • Facebook