1 2 3 4 5 6 7

Jak skutecznie zwalczyć ból gardła u dziecka?

Napisane : 23-08-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Zdrowie

0

Ból gardła to jedna z tych przykrych dolegliwości, która może dokuczyć każdemu. Zarówno dorośli jak i dzieci nie lubią uporczywego drapania w gardziołku. Niestety nie można go przewidzieć. Ból gardła może nas bowiem dopaść o każdej porze roku. Latem głównym czynnikiem do rozwoju wirusów w jamie ustnej jest suche i gorące powietrze, jesienią zmienna aura pogodowa, zimą mróz, a wiosną chwiejne temperatury i przeplatane słońce z deszczem. Ból niewątpliwie najbardziej dokucza dzieciom. To właśnie ta infekcja jest najczęstszym powodem wizyty u pediatry. Wrażliwe są zwłaszcza dzieci, które nie złapały jeszcze właściwej odporności. Jak zatem postępować, aby skutecznie zwalczyć ból gardła u dziecka?

Ważna profilaktyka

Zanim dziecko zacznie skarżyć się na pieczenie i niemiłe drapanie w gardle, a także ból w czasie mówienia, możemy zastosować profilaktykę. Od zawsze wiadomo, że łapaniu odporności sprzyja przebywanie na świeżym powietrzu i aktywność fizyczna. Zamiast więc spędzać czas przed komputerem, zachęcajcie swoje pociechy do podwórkowych zabaw. W domu natomiast pilnujcie, aby pomieszczenie w którym przebywają najmłodsi było dobrze nawilżone. Ponadto stosujcie zdrową i zróżnicowaną dietę bogatą przede wszystkim w witaminy z grupy A, E, C i D, a jesienią i wiosną – kiedy pogoda za oknem jest zmienna – ubierajcie dzieci „na cebulkę”.

Kiedy dopadnie uporczywy ból

Postępowanie z bólem gardła zależne jest od tego, czy złapana infekcja ma podłoże wirusowe, czy bakteryjne. Oczywiście zawsze warto zasięgnąć fachowej porady specjalisty, zwłaszcza gdy podejrzewacie działanie bakterii. W przypadku tego pierwszego można zastosować domowe sposoby leczenia bólu.

Ból gardła często związany jest z wysuszeniem jego błony śluzowej. Dbajcie więc o, wspomnianej już wyżej, odpowiedniej wilgotności powietrza i często wietrzcie mieszkanie. Równie ważne jest bezpośrednie nawilżanie gardła poprzez spożywanie dużej ilości płynów. Kiedy dziecko zacznie skarżyć się na ból podczas mówienia, a Wy usłyszycie w jego głosie charakterystyczną chrypkę, pora na łagodzenie objawów. Skuteczne są domowe płukanki ziołowe. Najlepiej sprawdzi się tutaj rumianek, szałwia lub tymianek. Popularną metodą jest również płukanie gardła sodą, która ma działanie przeciwobrzękowe i przeciwzapalne. Ból gardła łagodzą także napoje z miodem i napary z lipy.

Kiedy zwykłe, domowe sposoby nie pomagają, albo ich działanie jest zbyt słabe, możecie skorzystać z leków dostępnych w aptece bez recepty, np. tabletek do ssania, albo sprayów do gardła, które precyzyjnie i szybko trafiają w miejsce zapalenia. Dobry dla dzieci jest preparat dostępny na stronie www.lactoangin.pl. Dzieci na pewno chętnie po niego sięgną bo ma przyjemny miętowo – cytrynowy smak.

Pamiętajcie, że ból gardła z towarzyszącą podwyższoną temperaturą, kaszlem i dreszczami jest sygnałem do niezwłocznej wizyty u lekarza.

Artykuł powstał przy współpracy z portalem www.zdrowemaluchy.pl

Kalendarz ciąży – Twój pomocnik w okresie oczekiwania na dziecko

Napisane : 20-08-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciąża i poród

Tagi: , ,

0

Ciąża to okres dynamicznych zmian, w trakcie których przyszła mama i jej ciało przechodzą rewolucje. Zmienia się właściwie wszystko: od wyglądu poprzez samopoczucie. Szalejące hormony sprawiają, że codzienność zaczyna wyglądać inaczej, zostanie podporządkowana nowemu rozwijającemu się życiu. I o tym opowiada właśnie kalendarz ciąży, który tydzień po tygodniu opisuje zmiany następujące w danym tygodniu ciąży.

Kalendarz ciąży ma 40 tygodni

Przeciętna ciąża liczy 40 tygodni. To nie znaczy, że każda kończy się w 40 tygodniu ciąży, bo rozwiązanie, które określamy jako poród o czasie, może nastąpić wcześniej – w 38 tygodniu ciąży i później – w 42 tygodniu ciąży. Mowa jednak o pewnej średniej – 40 tygodni to czas liczony od ostatniej miesiączki do porodu.

Innymi słowy dla wygody i precyzji okres ciąży liczy się od momentu, kiedy kobieta tak naprawdę w ciąży nie była. Wynika to z tego powodu, że ustalenie dnia ostatniej miesiączki jest znacznie prostsze niż wskazanie dni płodnych, a tym bardziej zapłodnienia.

Dlatego dla wygody ciążę zaczyna się liczyć od pierwszego dnia ostatniej miesiączki, co również nie jest metodą niezawodną. Zdarza się bowiem, że kobieta źle zinterpretuje charakter ostatniej menstruacji, myląc ją z krwawieniem implantacyjnym. Zdarza się bowiem, że skąpa miesiączka tak naprawdę nie wskazuje na to, że ciąży nie ma, a informuje o zapłodnieniu. Dlatego też wszelkie zmiany intensywności krwawienia powinny być odnotowywane.

Jakie informacje znajdziemy w kalendarzu ciąży?

Kalendarz ciąży ma być przewodnikiem, ułatwiającym przyszłym rodzicom zorientowanie się w zmianach, jakie następują każdego tygodnia ciąży. Poprzez oparcie na rzetelnych źródłach, informacjach medycznych pochodzących od doświadczonych ginekologów, położnych i lekarzy innych specjalizacji pozwala na korzystanie z nowoczesnej wiedzy na temat ciąży. Dzięki temu narzędziu można dowiedzieć się o tym, jakie badania przeprowadza się w danym tygodniu oczekiwania na dziecko, kiedy należy udać się do lekarza, co powinno niepokoić, a jakie objawy należą do fizjologii. Ponadto przekazywana jest informacja – jakie zmiany może obserwować u siebie mama i jakie dotyczą płodu.

Każdy tydzień zawiera pewne średnie wartości dotyczące wzrostu i wagi płodu. Krok po kroku opisuje się również rozwój poszczególnych układów i narządów. Jest coś jeszcze – można obejrzeć przykładowe zdjęcia USG, a także poznać ciekawostki, które uatrakcyjniają oczekiwanie na dziecko.

Kalendarz ciąży to również pamiętnik przyszłej mamy i przyszłego taty, którzy wspominają w kilku zdaniach to, jak zmienia się ich związek i codzienność w trakcie oczekiwania na dziecko.

Kalendarz ciąży pozwala zrozumieć to, co się z Tobą dzieje

Ciąża to nie tylko piękne chwile, uśmiech, spokój i radość. To również inne, skrajne emocje, z którymi czasami trudno sobie poradzić. Świadomość tego, że niestabilność, chwiejność i nadwrażliwość to naturalne objawy ciąży często pomaga. Wiedza o tym, czego można się spodziewać i jak sobie radzić z różnymi emocjami w tym szczególnym okresie również.

Poza tym kalendarz ciąży koncentruje wokół siebie przyszłe mamy, które zamieszczają komentarze. Można rozpocząć dyskusję i podzielić się swoimi wątpliwościami z kobietami na podobnym etapie ciąży.

Zobacz kalendarz ciąży na http://www.sosrodzice.pl/ciaza/

Zabawki do piaskownicy – jak je wybrać?

Napisane : 15-08-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zabawa

Tagi: , , , ,

0

Zabawa w piaskownicy jest ważniejsza niż myślisz. Wpływa na zdolności manualne dziecka, pozwala mu spędzić czas kreatywnie, a także pomaga mu nawiązać nowe znajomości. W końcu każdy ma przynajmniej jednego, poznanego w piaskownicy znajomego. Warto zatem zadbać o to, by zabawa w piaskownicy była ciekawa, a pomogą Ci w tym zabawki do piaskownicy.

Zabawki do piaskownicy – dlaczego są takie ważne?

Zabawa w piaskownicy większości z nas kojarzy się wyłącznie z robieniem babek z piasku. Pamiętajmy jednak, że możliwości w tym zakresie jest znacznie więcej. – Poza standardowymi zabawkami do piaskownicy typu foremki do piasku, wiaderka, łopatki i małe grabie, wybierać można również spośród wielu zabawek, które zwykłą piaskownicę przemienią w plac budowy czy inne miejsce. Niesamowicie rozwija to wyobraźnię dziecka, a także jego zdolności manualne – maluch przesypuje przecież piasek, robi z niego różnego typu budowle itp. – mówi doradca z serwisu MrToy.pl.

Jakie zabawki do piasku wybierać?

Na to pytanie nie ma tak naprawdę jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy tak naprawdę od zainteresowań dziecka i tego, jakimi zabawkami lubi się bawić najbardziej. Czasami dziecku wystarczą zwykłe foremki i będzie ono się doskonale bawiło. – Są również dzieci, które uwielbiają w piaskownicy bawić się samochodami. Mogą one nimi przewozić piasek z miejsca na miejsce, inscenizować plac budowy i angażować do tej zabawy większą liczbę dzieci. Wspaniale się wówczas sprawdzają wszelkiego rodzaju koparki, spychacze czy wywrotki. Ale oczywiście możliwości jest znacznie więcej. – dodaje doradca z MrToy.pl.

Kupując zabawki do piaskownicy musimy również zwrócić uwagę na wszelkie posiadane przez nie atesty. Bez dwóch zdań: takie zabawki muszą być bezpieczne, wykonane z nietoksycznych materiałów. Nie wolno zapominać również o tym, że mają to być zabawki trwałe, dopasowane do zainteresowań dziecka i obmyślane tak, by nie nudziło się ono w piaskownicy – to przecież jest najważniejsze.

Co mówi polskie prawo o jeździe dziecka w foteliku samochodowym?

Napisane : 24-07-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zdrowie

Tagi: ,

0

Od 2015 roku obowiązuje Kodeks Drogowy określający w jaki sposób można przewozić dziecko samochodem – do 150 cm wzrostu musi jeździć w foteliku.

* Fotelik samochodowy, jak wskazują przepisy, powinien być OCHRONNY, odpowiadać zarówno wadze, jak i wzrostowi przewożonemu w nim dziecku.

* Nie wolno przewozić dziecka na przednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy w samochodzie z aktywną poduszką powietrzną.

* Na przednim siedzeniu dzieci do 12 lat mogą jeździć wyłącznie w foteliku.

* Za nieprawidłowy przewóz dziecka można otrzymać 6 punktów karnych i mandat w wysokości 150 zł.

NOWE USZCZEGÓŁOWIENIA PRAWNE:

- Jeśli dziecko waży więcej niż 36kg a mierzy między 135 a 150 cm, wówczas może być przewożone tylko w pasach bezpieczeństwa bez fotelika.

- Trzecie dziecko w wieku 3 lata + jadące na tylnym siedzeniu może nie siedzieć w foteliku ochronnym, jeśli po bokach są przewożone dzieci w fotelikach.

- Dzieci do 3 lat muszą być przewożone i w pasach bezpieczeństwa, i w foteliku lub podobnym do niego urządzeniu przytrzymującym.

Warto zwrócić uwagę

Odpowiedzialność prawna to jedno. Natomiast trzeba pamiętać o odpowiedzialności czysto ludzkiej – opiekuna/rodzica. Ta druga powinna być znacznie szerzej zakrojona.

Fotelik samochodowy jest elementem wyprawki dla noworodka. Stanowi obowiązkowe wyposażenie w każdym samochodzie używanym do celów prywatnych, w którym są przewożone dzieci o wzroście i wieku adekwatnym do jazdy w foteliku. W przypadku zaangażowania dodatkowych zmotoryzowanych osób w opiekę nad dzieckiem powinno się zapewnić im fotelik, na przejazdy wypożyczyć własny lub specjalnie zakupić.

Fotelik samochodowy powinien być tak samo dobrze dopasowany do dziecka, jego wagi i wzrostu, jak i do jego postury, ale też komfortu podróżowania, z uwzględnieniem estetyki, np. koloru podobającego się dziecku. Te dwa ostatnie aspekty, choć pozornie mniej ważne, bo liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo, mają wpływ na chęć dziecka do podróżowania w tym specjalnym siedzisku.

Marka i model fotelika samochodowego powinien zostać dopasowany do kanapy auta podczas dokonywania wyboru, jeszcze przed zakupem. Aktualnie foteliki produkowane są zgodnie ze standardem ECE-R44/04 oraz te najnowsze zgodnie z normą I-SIZE. Ponadto obowiązkowo do 15 miesiąca życia montowany tyłem do kierunku jazdy. Poleca się to rozwiązanie dla dzieci do 4 roku życia. W naszym kraju z zasady mamy w głowie fotelik ustawiony przodem do kierowcy. Przeciążenia spowodowane wypadkiem drogowym można traktować analogicznie do tych, z jakimi musi poradzić sobie astronauta. Gdyby obejrzeć prawdziwy fotel astronauty, to pozycja do startu rakiety jest zbliżona do tego, co proponują foteliki dostosowane do jazdy tyłem. To duże uproszczenie. Pokazuje jednak znaczenie bezpieczeństwa w podróży.

Dziecko nie ma opuszczonych nóg, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, ale za to zabezpieczony układ kostny i organy wewnętrzne. Zdjęcia nieletnich użytkowników takich fotelików tyłem do kierunku jazdy nie pokazują smutku na ich twarzy. W krajach skandynawskich standardem jest wożenie tyłem do kierunku jazdy dzieci do 4 roku życia, co wynika ze statystyk wypadków drogowych.

Fotelik samochodowy nie powinien być zastępowany podstawką, ponieważ ta nie chroni przed uderzeniami bocznymi często pojawiającymi się w statystykach wypadków drogowych.

Obecny rozwój technologii pozwala doskonale dobrać fotelik. Jeżdżenie w nim nie jest żadnym obciachem. Dodanie ORYGINALNYCH akcesoriów będzie dodatkową zaletą dla dziecka.

Duży wybór fotelików samochodowych spełniających surowe normy bezpieczeństwa znajdziecie na http://www.babyland.pl/pl/list/foteliki-samochodowe

Jeździk dla dziecka – kupić czy nie?

Napisane : 07-06-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Dziecko, Zabawa, Zdrowie

Tagi: , ,

0

Co jakiś czas w prasie ukazują się artykuły o zasadności używania przez dzieci jeździków. Ich zwolennicy podkreślają, że są one wprost stworzone dla dzieci, które stawiają swoje pierwsze kroki lub chodzą od niedawna. Zapewniają przecież wysoki poziom bezpieczeństwa i dają ogromną dawkę zabawy. Oto kilka innych faktów o jeździkach, które przekonają Cię do tego rozwiązania.

Dlaczego jeździk jest tak ważny?

Jeżdziki zostały tak zaprojektowane, by wspomagać malucha – nie tylko podczas stawiania przez niego pierwszych kroków, ale również dzieci, które już chodzą. – Dziecko, które zaledwie podnosi się może wykorzystać jeździk jako tzw. „pchacz”, przy którym wstaje, łapie równowagę i stawia pierwsze kroki – pcha jeździk i przy nim idzie. Dzieci starsze wykorzystują jeździki do zabawy, pomaga on im się również przemieszczać po domu. – mówi doradca klienta z mrtoy.pl.

Sprawę ułatwia również mnogość jeździków, które są dostępne na rynku – W swojej ofercie mamy samochody, koparki, miniaturowe motory czy też lokomotywy. Można zatem jeździk dopasować idealnie do zainteresowań dziecka. – dodaje wspomniany doradca.

Jak wybrać jeździk dla dziecka?

Na naszym rynku jest naprawdę ogromny wybór tych zabawek. Pamiętajmy jednak, że to nie walory estetycznie są tutaj najważniejsze. Kupując tego rodzaju zabawkę należy zwrócić uwagę przede wszystkim na jego funkcjonalność i posiadane certyfikaty – zabawka musi być przecież całkowicie bezpieczna dla dziecka. – Poza stabilnością tej zabawki warto zwrócić również uwagę na to, czy będzie ona interesowała dziecko – z zatem ma elementy dodatkowe, które zainteresują dziecko i będą je stymulować. Należy również zwracać uwagę na oznaczenia producenta. Powinien on szczegółowo wyszczególnić dla jakiego wzrostu i wieku dziecka jest przeznaczony dany jeździk – tak by dziecko mogło swobodnie na niego usiąść i odpychać się nóżkami.

Jeździk to zabawka, która wspiera naukę chodzenia u dzieci i zapewnia dawkę doskonałej zabawy. Warto zatem dokładnie przemyśleć jego wybór i stawiać na rozwiązania, które nasze dziecko pokocha.

O czym należy pamiętać, wybierając wózek spacerowy?

Napisane : 06-06-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Dziecko, Macierzyństwo

Tagi: , , , ,

0

Wybór wózka spacerowego to poważniejsze zadanie, niż się wydaje. To od niego w dużej mierze zależy, czy przyszłe spacery z potomkiem będą dla nas przyjemnością, czy też przykrym obowiązkiem. Dlatego szukając wózka idealnego warto kierować się kilkoma bardzo ważnymi zasadami, które zdecydowanie ułatwią cały proces i pomogą nam wybrać model idealnie dopasowany do naszych potrzeb.

Wózek w terenie

 

Pierwszym pytaniem, które powinniśmy sobie zadać, może być „na jakich trasach będziemy jeździć”. Jeżeli mieszkamy w mieście i rzadko wypuszczamy się na wyprawy, których celem jest obcowanie z dziką przyrodą lub zdobywanie ośmiotysięczników z dzieckiem na plecach, to wystarczy nam prawdopodobnie tradycyjny wózek z parasolką. Taki na małych kółkach. Jeżeli jednak mieszkamy na wsi lub lubimy spędzać czas aktywnie, to zwykły „parasolkowiec” może okazać się dla nas niewystarczający. Lepszą opcją będą wtedy wózki dziecięce spacerowe na dużych kółkach, z którymi zdecydowanie sprawniej poradzimy sobie na podmiejskich wertepach. Drugą sprawą jest waga wózka, zwłaszcza jeśli planujemy z dzieckiem podróżować. W przypadku aktywnych rodziców masa pojazdu powinna być sprawą kluczową. Pamiętajmy, że w górach każdy dodatkowy kilogram liczy się podwójnie.

Opcje dodatkowe

 

Oczywiście nie możemy zapomnieć o możliwości składania wózka. To bardzo użyteczna opcja, a im mniejszy wózek po złożeniu, tym mniej miejsca zajmuje w samochodzie, autobusie czy gdziekolwiek indziej. Łatwiej go również przetransportować w rękach, na przykład w czasie trudniejszej trasy. Poza tym warto też zwrócić uwagę na dodatkowe parametry, takie jak pojemność i wielkość kosza, rozmiar budki, możliwość zamontowania torby czy dodatkowa przestrzeń na zakupy. Dodatkowo warto też dokładnie przyjrzeć się pasom – czy maluch będzie miał trudności z ich odpięciem (oraz czy my nie będziemy mieli trudności z ich odpięciem), łatwości prowadzenia wózka – czy możemy to robić jedną ręką.

Na koniec oczywiście powinniśmy zainteresować się serwisem gwarancyjnym. Wózki spacerowe to nie jest tania sprawa, dlatego lepiej wiedzieć, jakie możliwe przypadki i nieszczęścia pokrywa gwarancja. Oprócz tego warto też zabrać na zakupy kogoś bardziej doświadczonego, kto będzie w stanie stwierdzić, czy wózek został zrobiony z dobrej jakości materiałów i jak długo nam posłuży.

Bezpieczne gryzaki i grzechotki. Co musisz wiedzieć przed zakupem?

Napisane : 02-06-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Dziecko

0

Grzechotką mogą się bawić już dwumiesięczne maluchy, ale gdy później nadchodzi czas ząbkowania, niezbędny staje się gryzak. Oba gadżety służą rozwojowi koordynacji ruchowej i zmysłów dziecka, natomiast gryzak dodatkowo łagodzi ból towarzyszący wyżynaniu się zębów. Jak wybrać gryzak i grzechotkę, które spełnią wszystkie wymagania, z bezpieczeństwem na czele?

Gryzak i grzechotka to przedmioty, z którymi maluch ma częstą i bezpośrednia styczność, bierze je do rączek lub buzi, co oznacza, że muszą być wykonane z w pełni bezpiecznych materiałów, posiadających odpowiednie atesty (np. Instytutu Matki i Dziecka). Nie mogą być toksyczne ani zbudowane w sposób, który pozwala na odłamanie się kawałka, który może zostać przypadkowo połknięty. Gryzaki dodatkowo muszą być także wytrzymałe na gryzienie – w żadnym wypadku nie mogą się złamać lub ukruszyć! Z tego względu wiele gryzaków wykonywanych jest z gumy lub drewna, które łączą solidność z elastycznością i miękkością.

Grzechotka pobudzi zmysły

 

Grzechotkę można kupić już w drugim miesiącu życia. Tak małe dziecko nie utrzyma jej w rączkach, ale jej wygląd i dźwięki, które wydaje, skutecznie przykuwają uwagę. Z tego względu grzechotka powinna być wielobarwna, co pozwoli dziecku zauważyć różnice między kolorami. Wydawane przez nią dźwięki trenują jego słuch, a jeśli grzechotka powstała z różnych materiałów, zabawa to również świetny sposób na rozwinięcie zmysłu dotyku. Dzięki temu maluch może odróżnić np. materiał miękki od twardego czy gładki od chropowatego. Im więcej bodźców dostarcza grzechotka, tym większe zainteresowanie wzbudzi.

Grzechotka dla kilkumiesięcznego dziecka, które zaczyna trenować chwyt, powinna być lekka i poręczna. Przydatne są zwłaszcza modele z obręczą, która pewnie trzyma się w małych rączkach. W tym kontekście dobre są również grzechotki o kształcie makówki, służące do trzymania w jednej rączce, z profilowanym uchwytem, zwieńczone elementem wydającym dźwięki lub przyciągającym wzrok.

Taka zabawka, w przeciwieństwie do gryzaka, w którym twardy element to konieczność, może być miękka, wręcz pluszowa. Pluszowe kule, kostki czy inne formy zazwyczaj są wykonane z rożnych tkanin i ozdobione metkami i sznureczkami, które dziecko może złapać. W środku ukryty jest pojemnik z kuleczkami lub dzwoneczkami, które wydają dźwięk. Minusem pluszowych grzechotek jest jednak trudność z utrzymaniem ich w czystości. Grzechotkę z plastiku czy gumy można szybko umyć, ale pluszaki muszą być prane.

Gryzak na ratunek zębom

 

Gryzak „wkracza do gry” w chwili, gdy dziecku zaczynają się wyżynać pierwsze ząbki. Zasady doboru są bardzo podobne – tu również kluczowy jest wytrzymały materiał i forma atrakcyjna wizualnie, jednak nacisk kładzie się szczególnie na ten element zabawki, który ląduje w buzi. Gryzaki elastyczne, a więc miękkie pomagają, gdy dziecko ma mocną potrzebę gryzienia i nie chcemy, żeby poraniło dziąsła. Popularną zabawką tego typu jest żyrafka Sophie wykonana z naturalnej gumy, której głowa i nóżki dobrze nadają się do przygryzania. Gryzak w kształcie żyrafy łatwo schwycić, podobnie jak ten z obręczą, co w przypadku tego przedmiotu jest bardzo ważne. Dziecko musi potrafić trzymać gryzak pewnie, żeby mogło trafić nim do buzi i utrzymać go blisko niej.

W chwili, gdy dziąsła dziecka są zaczerwienione i napuchnięte, gryzak ma przede wszystkim koić ból, w czym pomagają modele przeznaczone do schładzania w lodówce. Końcówka takiego gryzaka jest wypełniona bezpiecznym żelem lub płynem, który pozwala jej zachować niską temperaturę na dłużej. W części gryzaków kocówkę chłodzącą można odłączyć i przypiąć do uchwytu, gdy jej temperatura się obniży.

Osobną kategorią są gryzaki z kanalikami, w które można wpuścić żel lub krople łagodzące ból dziąseł, uwalniające się w chwili gryzienia. Do tego celu dobrze nadają się gryzaki typu „dziąsełko”, w kształcie dopasowanym do dziąseł dziecka. Są osadzone na końcówce podobnej do smoczka, dzięki czemu włożone do buzi trzymają się pewnie i uwalniają środek znieczulający dokładnie do miejsca występowania bólu.

O czym pamiętać przy wyborze?

 

I gryzak, i grzechotka muszą być wygodne dla malucha, więc najlepiej wybierać je razem z nim. Jeśli dziecko nie potrafi ich utrzymać lub nie chce się nimi bawić, prawdopodobnie uważa je za niewygodne. Przy zakupie takiego gadżetu trzeba przeczytać opis lub ulotkę, z której poznamy zasady pielęgnacji. Nie wszystkie zabawki z tworzywa nadają się do wyparzania – czasem wystarczy kąpiel w wodzie z mydłem lub użycie specjalnego, bezpiecznego płynu do dezynfekcji smoczków i zabawek. Trzeba też pamiętać, że gryzak i grzechotka to z natury przedmioty, które często zmieniamy. Nie tylko dlatego, że po prosu mogą się znudzić maluchowi, ale też po to, żeby miał styczność z nowymi bodźcami i zabawkami różnego typu.

Nauka, zabawa, rozrywka, czyli jak sprawić przyjemność swojemu dziecku

Napisane : 29-05-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Zabawa

Tagi: , ,

0

Zazwyczaj zabieramy nasze maluchy do wesołego miasteczka lub na miejscowy festyn. Ze względu na otwartą przestrzeń i tłum, musimy cały czas mieć podopiecznych na oku. Warto zatem decydować się na obiekty zamknięte. Miejsce wspólnej wycieczki powinno zadowalać zarówno dzieci, jak i rodziców. Wspólna wyprawa może przynieść mnóstwo korzyści. Oprócz możliwości większej integracji i świetnej zabawy, możemy skorzystać z zajęć edukacyjnych. Dzieci powinny doznać zupełnie nowych wrażeń, aby nie odczuwały nudy i zapamiętały wycieczkę pozytywnie. Szczególnie interesującym zajęciem, które pokochają wszystkie pociechy jest lepienie z gliny.

Poznaj magię ceramiki!

Nauka nie musi polegać jedynie na nudnej teorii. Dzieci cechują się bardzo dużą aktywnością i są zawsze pełne energii – z tego względu zaleca się stosować praktyczne metody nauczania. Ceramika może okazać się wspaniałą zabawą, pod warunkiem, że zostanie przedstawiona w interesujący sposób. Ceramilandia prowadzi warsztaty, gwarantujące naukę połączoną z rozrywką. Lepienie z gliny rozwija zdolności intelektualne, manualne oraz ruchowe. Kształtuje się również wyobraźnia przestrzenna. Uczestnicy ćwiczą dłonie poprzez uciskanie czy wałkowanie. Warto zaznaczyć, że wśród najmłodszych zaobserwowano niesamowite zaangażowanie podczas zajęć. Maluchy są otwarte na kształtowanie przeróżnych obiektów i są zafascynowane tym, jakie możliwości w zabawie może oferować glina. Całe przedsięwzięcie przynosi wiele korzyści edukacyjnych i dlatego jest polecane przez nauczycieli jako forma rozwoju naszej pociechy. Niektórzy pedagodzy, mający stały kontakt z dziećmi, sugerują nawet, aby warsztaty tego typu zostały wprowadzone jako stały punkt w planie lekcji w przedszkolach czy szkołach podstawowych. Stanowiłyby one doskonałą odskocznię i pozwalały zregenerować umysł, dzięki czemu będzie on w stanie wchłonąć więcej informacji.

Wspólna zabawa dla każdego!

Miejscem które sprawi radość każdemu maluchowi jest park rozrywki. Oryginalne konstrukcje poprawiają sprawność fizyczną dzieci i rozwijają zmysł równowagi i orientacji. Nierówne podłoża czy ścianki wspinaczkowe mogą być zamiennikiem gimnastyki korekcyjnej. Ceramilandia oferuje wiszące mosty, wymyślne zjeżdżalnie, bujaki, trampoliny, tory przeszkód czy zamki dmuchane. Podczas gdy maluchy będą się doskonale bawić, rodzice będą mogli zaczekać w restauracji znajdującej się na terenie lunaparku lub odwiedzić sklep. W jego asortymencie znajdują się liczne gliniane figury o różnej tematyce. Możemy zdecydować się na rzeźby ogrodowe w kształcie zwierząt, donice lub produkty przedstawiające świąteczne postacie.

Park rozrywki jest idealnym miejscem, które sprawi radość dzieciom. Niesamowite wspomnienia i zdobyte podczas warsztatów informacje pozostaną w pamięci naszych pociech na bardzo długi czas. Dodatkowo mamy możliwość skorzystania z pomocy animatorów. Doświadczeni opiekunowie zapewnią miło spędzony czas dzięki licznym pomysłom na zabawę.

5 pomysłów na zabawy integracyjne dla dziecka i jego kolegów w wieku przedszkolnym

Napisane : 08-05-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zabawa

Tagi: , ,

1

Zabawy integracyjne pozytywnie wpływają na relacje malucha z otoczeniem, wyrażanie emocji i rozładowanie napięć pomiędzy dziećmi. Wiele takich zabaw dziecko poznaje w przedszkolu. Nie ma jednak w tym nic dziwnego, że Ty nie pamiętasz już, jak bawić się z przedszkolakami.

Jeżeli planujesz przyjęcie urodzinowe dla kolegów Twojego malucha lub odwiedza Wasz dom sporo małych gości, warto znać kilka prostych zabaw. Dzięki nim, czas dziecka spędzany wspólnie z przyjaciółmi będzie ciekawy i rozwojowy.

Sprawdź kilka propozycji na udane zabawy integracyjne, które nie wymagają wielu specjalnych akcesoriów i zabawek. A może niektóre dobrze znasz z dzieciństwa? 

„Jestem piłką” – to zabawa ruchowa, w której mogą brać udział nawet młodsze dzieci. Maluchy muszą ustawić się w kole, a dorosły prowadzący zabawę (lub najstarsze dziecko, jeśli jest większa różnica wieku) znajduje się wraz z piłką w środku. Zadaniem dzieci, jest naśladowanie ruchów piłki. Prowadzący może np. odbijać piłkę szybko, wolno ją podrzucać, kołysać, kręcić bączki, turlać itp. Prosta zabawa, która przynosi dzieciakom dużo śmiechu i radości.

Zabawa w skojarzenia – jedna z odmian tej zabawy polega na łączeniu przymiotnika ze zwierzątkiem. Dzieci ustawiają się w kółku i potrzebują jednej piłki. Dorosły, który prowadzi zabawę mówi przymiotnik, np. „pracowita”. Z kolei maluch, który trzyma piłeczkę musi powiedzieć swoje skojarzenie, np. „pszczoła” i dopiero odrzucić koledze piłkę.

Kalambury – to zabawa idealna dla osób w każdym wieku i nigdy się nie nudzi. Młodszych dzieci nie trzeba dzielić na 2 drużyny. Wystarczy, że maluchy usiądą w kółku, a jedno z dzieci wyjdzie na środek, aby zaprezentować, np. czynność, zwierzę czy zawód. Zgadują wszyscy. Ten, któremu się uda – wchodzi do koła i pokazuje swoją zagadkę.

Rekin – potrzebny będzie odtwarzacz CD i płyta z dziecięcą muzyką oraz kilka arkuszy papieru, najlepiej szarego. Papier rozkładamy na podłodze – będzie on tratwą na morzu. Jedno z dzieci wybieramy do pełnienia roli rekina, który „obgryza” tratwę (obdziera papier), gdy gra muzyka. Kiedy muzyka gra – dzieci „pływają w morzu. Gdy się wyłącza – dzieci biegną na tratwę. Z każdą chwilą tratwa jest coraz mniejsza! Wygrywa ten, kto zmieści się jako ostatni.

„Kogo brakuje?” – to świetna zabawa, jeśli dzieci jest co najmniej pięcioro. Wszystkie przedszkolaki stoją w kółku i maja zamknięte oczka. W tym czasie dorosły dotyka jedno dziecko i musi cichutko odejść od reszty i się schować (np. za drzwiami pokoju lub za drzewem, jeśli zabawa jest na ogrodzie. Pozostałe dzieci otwierają oczka i muszą szybko zgadnąć kogo brakuje. Ta zabawa sprawdza się również, jeżeli maluchy trzymają w rękach dużą sensoryczną chustę.

Pozwól mi być – Fundacja Gajusz pomaga nienarodzonym dzieciom i ich bliskim.

Napisane : 15-04-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciąża i poród, Dziecko, Macierzyństwo

Tagi: , , ,

0

Możliwości diagnostyczne współczesnej medycyny są coraz większe. Badania prenatalne, czyli ultrasonograficzne, echokardiograficzne i genetyczne pozwalają na wykrywanie wad płodu. Wiele z nich można leczyć w okresie płodowym lub po urodzeniu dziecka. Niekiedy jednak medycyna jest bezradna i rodzice słyszą dramatyczną diagnozę, że ich dziecko ma tzw. wadę letalną, czyli nie przeżyje ciąży lub umrze wkrótce po urodzeniu. Szacuje się, że takie wady występują u trzech procent populacji.

– Rodziny w takiej sytuacji zostają ze swoim nieszczęściem same – mówi dr n. med. Aleksandra Korzeniewska-Eksterowicz, dyrektor Pracowni Pediatrycznej Opieki Paliatywnej, dyrektor zarządzająca Centrum Opieki Paliatywnej dla Dzieci w Fundacji Gajusz. – Tak być nie powinno. Takim rodzinom potrzebna jest profesjonalna pomoc medyczna i psychologiczna.

Dlatego Fundacja Gajusz powołała w 2014 roku hospicjum perinatalne. Rodziny, które w trakcie ciąży dowiedziały się o ciężkiej chorobie dziecka, mogą liczyć na bezpłatną pomoc medyczną, psychologiczną i socjalną. Lekarz wyjaśni im, na czym polega choroba dziecka, przedstawi, jakie są rokowania i możliwe sposoby postępowania. Rodziny mają zapewnioną pomoc przez całą ciążę i poród. Po urodzeniu dziecko będzie objęte opieką paliatywną w domu lub w hospicjum stacjonarnym. Z hospicyjnej opieki perinatalnej Fundacji Gajusz skorzystało już około dziesięciu rodzin.

Joanna*, nauczycielka z Łodzi od 16 tygodnia ciąży wiedziała, że jej dziecko ma ciężką wadę genetyczną, która doprowadzi do jego śmierci. Nie chciała usunąć ciąży. Wcześniej poroniła dwukrotnie i chciała, żeby jej syn, któremu dali z mężem na imię Mieszko, „godnie się urodził i godnie zmarł”.

Joanna i jej mąż zgłosili się po pomoc do łódzkiej Fundacji Gajusz. Zaopiekowali się nimi lekarze i psychologowie, pracujący w Fundacji. Pomogli im przygotować się do narodzin dziecka. Mieszko zmarł niespełna dobę po urodzeniu. Rodzice i dziadkowie zdążyli się z nim przywitać i pożegnać. Joanna dziś mówi: „Miałam piękny sen – trwał 40 tygodni i cztery dni. Chcę go zapamiętać w jak najmniejszych, najliczniejszych szczegółach”.

– Scott Peck, amerykański pisarz, psychiatra i neurolog, napisał, że jeśli musimy dokonać dobrego wyboru w najważniejszej sprawie, to wybierzmy najtrudniejsze rozwiązanie – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska, prezes Fundacji Gajusz. – Pracownicy naszego hospicjum są po to, żeby ludziom w tym pomóc. Każde dziecko, nawet to, które będzie żyło krótko jak motylek, potrzebuje pełnego miłości przyjęcia przez rodziców, imienia, czułego dotyku. Rodziny, które przeszły przez to doświadczenie, mówiły nam później, jak ważna była dla nich możliwość przytulenia swojego dziecka i pożegnania się z nim. I jak bardzo się bały, że sobie nie poradzą.

– Fundacja Gajusz dysponuje profesjonalnym sprzętem diagnostycznym, m.in. USG do badań genetycznych płodu, a także zgromadziła wykwalifikowany zespół specjalistów. Niestety, NFZ nie finansuje działalności hospicjów perinatalnych w Polsce. Fundacja Gajusz pokrywa je z własnych środków. Projekt „Pozwól mi być” opiewa na 1 mln 900 tysięcy złotych. Wygrał konkurs ogłoszony przez Ministerstwo Zdrowia, w którym rywalizowało kilka tysięcy projektów medycznych. Będzie finansowany z funduszy Mechanizmu Finansowego EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego – wyjaśnia Anna Rajska-Rutkowska wiceprezes zarządu fundacji. Fundacja musi jednak zaangażować 400 tysięcy wkładu własnego. Pieniądze te będą pochodzić m.in. z „jednego procenta” i częściowo z wolontaryjnej pracy specjalistów. Wygrany konkurs pozwoli na rozszerzenie działalności hospicjum perinatalnego – na większą liczbę konsultacji lekarskich, pomoc psychologiczną, a także na zakup urządzeń: ssaków, koncentratorów tlenu, pulsoksymetrów, pomp infuzyjnych i samochodu. Ponieważ hospicyjna opieka perinatalna jest ciągle jeszcze słabym ogniwem polskiej medycyny, Fundacja chce sfinansować film szkoleniowy dla lekarzy i film dokumentalny. Głównym bohaterem dokumentu będzie profesor Krzysztof Szaflik, kierownik Kliniki Ginekologii, Rozrodczości i Terapii Płodu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.

W realizacji projektu „Pozwól mi być” Fundacja współpracuje z renomowanym Instytutem Centrum Zdrowia Matki Polki oraz ze szpitalem Specjalistycznym im. M. Madurowicza, w którym urodzili się pierwsi pacjenci – Mieszko i Karolek.

Fundacja Gajusz, która od 17 lat pomaga chorym dzieciom i ich rodzinom, prowadzi trzy hospicja dla dzieci: domowe, stacjonarne i perinatalne. Łódzkie hospicjum perinatalne jest drugim takim hospicjum w centralnej Polsce. Pierwsze powstało w Warszawie, działając w ramach Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.

Jeśli skończyłaś 35 lat i spodziewasz się dziecka, zgłoś się do nas na bezpłatne badania USG, wykonywane przez najlepszych fachowców, bez skierowania. Zgłoś się do nas – bez względu na to, ile masz lat – jeśli lekarz podejrzewa poważną wadę u Twojego dziecka. Zadzwoń pod numer 42 207 28 60 w godzinach 9-17 i umów wizytę.

*O swoich przeżyciach związanych z oczekiwaniem i narodzinami syna Joanna i jej mąż Konrad opowiadają w artykule „Mieszko”, opublikowanym w kwartalniku Fundacji Gajusz „Gajusz zimą” (numer I 2014 r.)

 

  • Facebook