1 2 3 4 5 6 7

Nauka, zabawa, rozrywka, czyli jak sprawić przyjemność swojemu dziecku

Napisane : 29-05-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Zabawa

Tagi: , ,

0

Zazwyczaj zabieramy nasze maluchy do wesołego miasteczka lub na miejscowy festyn. Ze względu na otwartą przestrzeń i tłum, musimy cały czas mieć podopiecznych na oku. Warto zatem decydować się na obiekty zamknięte. Miejsce wspólnej wycieczki powinno zadowalać zarówno dzieci, jak i rodziców. Wspólna wyprawa może przynieść mnóstwo korzyści. Oprócz możliwości większej integracji i świetnej zabawy, możemy skorzystać z zajęć edukacyjnych. Dzieci powinny doznać zupełnie nowych wrażeń, aby nie odczuwały nudy i zapamiętały wycieczkę pozytywnie. Szczególnie interesującym zajęciem, które pokochają wszystkie pociechy jest lepienie z gliny.

Poznaj magię ceramiki!

Nauka nie musi polegać jedynie na nudnej teorii. Dzieci cechują się bardzo dużą aktywnością i są zawsze pełne energii – z tego względu zaleca się stosować praktyczne metody nauczania. Ceramika może okazać się wspaniałą zabawą, pod warunkiem, że zostanie przedstawiona w interesujący sposób. Ceramilandia prowadzi warsztaty, gwarantujące naukę połączoną z rozrywką. Lepienie z gliny rozwija zdolności intelektualne, manualne oraz ruchowe. Kształtuje się również wyobraźnia przestrzenna. Uczestnicy ćwiczą dłonie poprzez uciskanie czy wałkowanie. Warto zaznaczyć, że wśród najmłodszych zaobserwowano niesamowite zaangażowanie podczas zajęć. Maluchy są otwarte na kształtowanie przeróżnych obiektów i są zafascynowane tym, jakie możliwości w zabawie może oferować glina. Całe przedsięwzięcie przynosi wiele korzyści edukacyjnych i dlatego jest polecane przez nauczycieli jako forma rozwoju naszej pociechy. Niektórzy pedagodzy, mający stały kontakt z dziećmi, sugerują nawet, aby warsztaty tego typu zostały wprowadzone jako stały punkt w planie lekcji w przedszkolach czy szkołach podstawowych. Stanowiłyby one doskonałą odskocznię i pozwalały zregenerować umysł, dzięki czemu będzie on w stanie wchłonąć więcej informacji.

Wspólna zabawa dla każdego!

Miejscem które sprawi radość każdemu maluchowi jest park rozrywki. Oryginalne konstrukcje poprawiają sprawność fizyczną dzieci i rozwijają zmysł równowagi i orientacji. Nierówne podłoża czy ścianki wspinaczkowe mogą być zamiennikiem gimnastyki korekcyjnej. Ceramilandia oferuje wiszące mosty, wymyślne zjeżdżalnie, bujaki, trampoliny, tory przeszkód czy zamki dmuchane. Podczas gdy maluchy będą się doskonale bawić, rodzice będą mogli zaczekać w restauracji znajdującej się na terenie lunaparku lub odwiedzić sklep. W jego asortymencie znajdują się liczne gliniane figury o różnej tematyce. Możemy zdecydować się na rzeźby ogrodowe w kształcie zwierząt, donice lub produkty przedstawiające świąteczne postacie.

Park rozrywki jest idealnym miejscem, które sprawi radość dzieciom. Niesamowite wspomnienia i zdobyte podczas warsztatów informacje pozostaną w pamięci naszych pociech na bardzo długi czas. Dodatkowo mamy możliwość skorzystania z pomocy animatorów. Doświadczeni opiekunowie zapewnią miło spędzony czas dzięki licznym pomysłom na zabawę.

5 pomysłów na zabawy integracyjne dla dziecka i jego kolegów w wieku przedszkolnym

Napisane : 08-05-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zabawa

Tagi: , ,

1

Zabawy integracyjne pozytywnie wpływają na relacje malucha z otoczeniem, wyrażanie emocji i rozładowanie napięć pomiędzy dziećmi. Wiele takich zabaw dziecko poznaje w przedszkolu. Nie ma jednak w tym nic dziwnego, że Ty nie pamiętasz już, jak bawić się z przedszkolakami.

Jeżeli planujesz przyjęcie urodzinowe dla kolegów Twojego malucha lub odwiedza Wasz dom sporo małych gości, warto znać kilka prostych zabaw. Dzięki nim, czas dziecka spędzany wspólnie z przyjaciółmi będzie ciekawy i rozwojowy.

Sprawdź kilka propozycji na udane zabawy integracyjne, które nie wymagają wielu specjalnych akcesoriów i zabawek. A może niektóre dobrze znasz z dzieciństwa? 

„Jestem piłką” – to zabawa ruchowa, w której mogą brać udział nawet młodsze dzieci. Maluchy muszą ustawić się w kole, a dorosły prowadzący zabawę (lub najstarsze dziecko, jeśli jest większa różnica wieku) znajduje się wraz z piłką w środku. Zadaniem dzieci, jest naśladowanie ruchów piłki. Prowadzący może np. odbijać piłkę szybko, wolno ją podrzucać, kołysać, kręcić bączki, turlać itp. Prosta zabawa, która przynosi dzieciakom dużo śmiechu i radości.

Zabawa w skojarzenia – jedna z odmian tej zabawy polega na łączeniu przymiotnika ze zwierzątkiem. Dzieci ustawiają się w kółku i potrzebują jednej piłki. Dorosły, który prowadzi zabawę mówi przymiotnik, np. „pracowita”. Z kolei maluch, który trzyma piłeczkę musi powiedzieć swoje skojarzenie, np. „pszczoła” i dopiero odrzucić koledze piłkę.

Kalambury – to zabawa idealna dla osób w każdym wieku i nigdy się nie nudzi. Młodszych dzieci nie trzeba dzielić na 2 drużyny. Wystarczy, że maluchy usiądą w kółku, a jedno z dzieci wyjdzie na środek, aby zaprezentować, np. czynność, zwierzę czy zawód. Zgadują wszyscy. Ten, któremu się uda – wchodzi do koła i pokazuje swoją zagadkę.

Rekin – potrzebny będzie odtwarzacz CD i płyta z dziecięcą muzyką oraz kilka arkuszy papieru, najlepiej szarego. Papier rozkładamy na podłodze – będzie on tratwą na morzu. Jedno z dzieci wybieramy do pełnienia roli rekina, który „obgryza” tratwę (obdziera papier), gdy gra muzyka. Kiedy muzyka gra – dzieci „pływają w morzu. Gdy się wyłącza – dzieci biegną na tratwę. Z każdą chwilą tratwa jest coraz mniejsza! Wygrywa ten, kto zmieści się jako ostatni.

„Kogo brakuje?” – to świetna zabawa, jeśli dzieci jest co najmniej pięcioro. Wszystkie przedszkolaki stoją w kółku i maja zamknięte oczka. W tym czasie dorosły dotyka jedno dziecko i musi cichutko odejść od reszty i się schować (np. za drzwiami pokoju lub za drzewem, jeśli zabawa jest na ogrodzie. Pozostałe dzieci otwierają oczka i muszą szybko zgadnąć kogo brakuje. Ta zabawa sprawdza się również, jeżeli maluchy trzymają w rękach dużą sensoryczną chustę.

Pozwól mi być – Fundacja Gajusz pomaga nienarodzonym dzieciom i ich bliskim.

Napisane : 15-04-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciąża i poród, Dziecko, Macierzyństwo

Tagi: , , ,

0

Możliwości diagnostyczne współczesnej medycyny są coraz większe. Badania prenatalne, czyli ultrasonograficzne, echokardiograficzne i genetyczne pozwalają na wykrywanie wad płodu. Wiele z nich można leczyć w okresie płodowym lub po urodzeniu dziecka. Niekiedy jednak medycyna jest bezradna i rodzice słyszą dramatyczną diagnozę, że ich dziecko ma tzw. wadę letalną, czyli nie przeżyje ciąży lub umrze wkrótce po urodzeniu. Szacuje się, że takie wady występują u trzech procent populacji.

– Rodziny w takiej sytuacji zostają ze swoim nieszczęściem same – mówi dr n. med. Aleksandra Korzeniewska-Eksterowicz, dyrektor Pracowni Pediatrycznej Opieki Paliatywnej, dyrektor zarządzająca Centrum Opieki Paliatywnej dla Dzieci w Fundacji Gajusz. – Tak być nie powinno. Takim rodzinom potrzebna jest profesjonalna pomoc medyczna i psychologiczna.

Dlatego Fundacja Gajusz powołała w 2014 roku hospicjum perinatalne. Rodziny, które w trakcie ciąży dowiedziały się o ciężkiej chorobie dziecka, mogą liczyć na bezpłatną pomoc medyczną, psychologiczną i socjalną. Lekarz wyjaśni im, na czym polega choroba dziecka, przedstawi, jakie są rokowania i możliwe sposoby postępowania. Rodziny mają zapewnioną pomoc przez całą ciążę i poród. Po urodzeniu dziecko będzie objęte opieką paliatywną w domu lub w hospicjum stacjonarnym. Z hospicyjnej opieki perinatalnej Fundacji Gajusz skorzystało już około dziesięciu rodzin.

Joanna*, nauczycielka z Łodzi od 16 tygodnia ciąży wiedziała, że jej dziecko ma ciężką wadę genetyczną, która doprowadzi do jego śmierci. Nie chciała usunąć ciąży. Wcześniej poroniła dwukrotnie i chciała, żeby jej syn, któremu dali z mężem na imię Mieszko, „godnie się urodził i godnie zmarł”.

Joanna i jej mąż zgłosili się po pomoc do łódzkiej Fundacji Gajusz. Zaopiekowali się nimi lekarze i psychologowie, pracujący w Fundacji. Pomogli im przygotować się do narodzin dziecka. Mieszko zmarł niespełna dobę po urodzeniu. Rodzice i dziadkowie zdążyli się z nim przywitać i pożegnać. Joanna dziś mówi: „Miałam piękny sen – trwał 40 tygodni i cztery dni. Chcę go zapamiętać w jak najmniejszych, najliczniejszych szczegółach”.

– Scott Peck, amerykański pisarz, psychiatra i neurolog, napisał, że jeśli musimy dokonać dobrego wyboru w najważniejszej sprawie, to wybierzmy najtrudniejsze rozwiązanie – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska, prezes Fundacji Gajusz. – Pracownicy naszego hospicjum są po to, żeby ludziom w tym pomóc. Każde dziecko, nawet to, które będzie żyło krótko jak motylek, potrzebuje pełnego miłości przyjęcia przez rodziców, imienia, czułego dotyku. Rodziny, które przeszły przez to doświadczenie, mówiły nam później, jak ważna była dla nich możliwość przytulenia swojego dziecka i pożegnania się z nim. I jak bardzo się bały, że sobie nie poradzą.

– Fundacja Gajusz dysponuje profesjonalnym sprzętem diagnostycznym, m.in. USG do badań genetycznych płodu, a także zgromadziła wykwalifikowany zespół specjalistów. Niestety, NFZ nie finansuje działalności hospicjów perinatalnych w Polsce. Fundacja Gajusz pokrywa je z własnych środków. Projekt „Pozwól mi być” opiewa na 1 mln 900 tysięcy złotych. Wygrał konkurs ogłoszony przez Ministerstwo Zdrowia, w którym rywalizowało kilka tysięcy projektów medycznych. Będzie finansowany z funduszy Mechanizmu Finansowego EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego – wyjaśnia Anna Rajska-Rutkowska wiceprezes zarządu fundacji. Fundacja musi jednak zaangażować 400 tysięcy wkładu własnego. Pieniądze te będą pochodzić m.in. z „jednego procenta” i częściowo z wolontaryjnej pracy specjalistów. Wygrany konkurs pozwoli na rozszerzenie działalności hospicjum perinatalnego – na większą liczbę konsultacji lekarskich, pomoc psychologiczną, a także na zakup urządzeń: ssaków, koncentratorów tlenu, pulsoksymetrów, pomp infuzyjnych i samochodu. Ponieważ hospicyjna opieka perinatalna jest ciągle jeszcze słabym ogniwem polskiej medycyny, Fundacja chce sfinansować film szkoleniowy dla lekarzy i film dokumentalny. Głównym bohaterem dokumentu będzie profesor Krzysztof Szaflik, kierownik Kliniki Ginekologii, Rozrodczości i Terapii Płodu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.

W realizacji projektu „Pozwól mi być” Fundacja współpracuje z renomowanym Instytutem Centrum Zdrowia Matki Polki oraz ze szpitalem Specjalistycznym im. M. Madurowicza, w którym urodzili się pierwsi pacjenci – Mieszko i Karolek.

Fundacja Gajusz, która od 17 lat pomaga chorym dzieciom i ich rodzinom, prowadzi trzy hospicja dla dzieci: domowe, stacjonarne i perinatalne. Łódzkie hospicjum perinatalne jest drugim takim hospicjum w centralnej Polsce. Pierwsze powstało w Warszawie, działając w ramach Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.

Jeśli skończyłaś 35 lat i spodziewasz się dziecka, zgłoś się do nas na bezpłatne badania USG, wykonywane przez najlepszych fachowców, bez skierowania. Zgłoś się do nas – bez względu na to, ile masz lat – jeśli lekarz podejrzewa poważną wadę u Twojego dziecka. Zadzwoń pod numer 42 207 28 60 w godzinach 9-17 i umów wizytę.

*O swoich przeżyciach związanych z oczekiwaniem i narodzinami syna Joanna i jej mąż Konrad opowiadają w artykule „Mieszko”, opublikowanym w kwartalniku Fundacji Gajusz „Gajusz zimą” (numer I 2014 r.)

 

Jaki prezent kupić na komunię?

Napisane : 08-04-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Dziecko

Tagi: ,

0

Co roku, w maju odbywa się sakrament Komunii Świętej. W całej Polsce dzieci przeżywają tę ważną chwilę w swoim życiu. Dla rodziców również jest to wielkie wydarzenie, jednak głównie pod kątem organizacyjnym. Muszą zadbać o odpowiedni strój dla dziecka, zrobić listę gości oraz zarezerwować salę na przyjęcie komunijne. Zarówno oni, jak i cała rodzina stają także przed dylematem jaki prezent kupić.

Jaki prezent wybrać?

Wybór odpowiedniego prezentu na Komunię Świętą może nie być łatwym zadaniem. W dzisiejszych czasach wydarzenie to kojarzy się z bardzo drogimi rzeczami typu quad, laptop, czy telefon komórkowy. Modne są również drogie aparaty fotograficzne, konsole do gier, a nawet wycieczki zagraniczne. Należy jednak pamiętać, że prezent dla komunijnego dziecka powinien być przez niego pożądany, praktyczny oraz dostosowany do jego wieku. Cały czas wśród prezentów komunijnych prym wiodą rowery. Pamiętajmy jednak, że wcale nie musimy podążać za komunijnymi trendami. Dziecko może być zadowolone również z prezentu za 200 złotych. W takiej cenie można kupić ciekawy zegarek, np. ze sklepu internetowego Demus.pl.

Dlaczego warto kupić zegarek?

Komunia Święta to od wielu lat świetny moment na podarowanie pierwszego zegarka. Dziecko jest wtedy na takim etapie rozwoju, że bez trudu może zacząć uczyć się określania czasu. Zegarek to prezent ponadczasowy i zawsze aktualny. Co ważne, będzie służył dziecku przez długi czas. W chwili obecnej na rynku jest tak duży wybór zegarków, że z pewnością dla każdego dziecka wybierzemy coś ciekawego. Dostępne są modele z wizerunkiem bohaterów z różnych bajek na cyferblacie. Dziewczynki na pewno ucieszą się z zegarka z Barbie. Chłopcy natomiast chętnie pochwalą się kolegom zegarkiem ze Spidermanem.

Jak dobrać odpowiedni zegarek?

W sklepach bez trudu można znaleźć zegarki komunijne za kilka tysięcy złotych. Na pewno są to szykowne i piękne egzemplarze. Zastanówmy się jednak, czy taki zegarek będzie odpowiedni. Z poważnymi zegarkami warto wstrzymać się parę lat. Małe dziecko może mieć problem z docenieniem wartości prezentu. Może również go nie nosić z obawy, że niechcący ulegnie zniszczeniu. Pamiętajmy także, że to co podoba się nam, nie zawsze będzie odpowiadać dziecku. Najlepiej zdecydować się na kolorowy, dziecięcy zegarek, np. ze sklepu internetowego Demus.pl. Co ważne, takie modele mają pasek od razu dopasowany do obwodu dziecięcego nadgarstka. Dobrze jeśli zegarek będzie wykonany z trwałych materiałów. Dziewczynki zachwycają się zegarkami, które są w kształcie kwiatów lub motyli. Chłopcom natomiast bardziej podobają się wodoszczelne zegarki, z funkcjami takimi jak: kalkulator, kompas, czy licznik kilometrów.

Zegarek podarowany dziecku na Komunię Świętą wcale nie musi być drogi, a może stanowić świetną pamiątkę. Dla podkreślenia tak ważnej chwili, można zdecydować się na wygrawerowanie dedykacji od siebie. Nie jest to droga usługa, a będzie zawsze przypominać o tak ważnym dniu.

Zabawki edukacyjne dla dzieci Skip Hop

Napisane : 06-04-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Recenzje, Zabawa

Tagi: , ,

0

Pragniesz zapewnić dziecku nowoczesne, bezpieczne i zarazem rozwijające jego zdolności zabawki? W takim razie poznaj ofertę marki Skip Hop.

Edukacja stanowi jedną z najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka. Nic więc dziwnego, że szczególny nacisk na wspomniane kwestie kładziony jest głównie w przypadku dzieci. Chcąc zapewnić naszym pociechom dobry start, inwestujemy w liczne zajęcia pozalekcyjne oraz dodatkowe pomoce naukowe. Niemniej jednak warto zdawać sobie sprawę z faktu, że maluchy uczą się nie tylko w placówkach edukacyjnych, zaś sam proces przyswajania wiedzy trwa już od pierwszych godzin życia dziecka. Właśnie z tego względu warto zadbać o rozwój maleństwa inwestując w odpowiednie akcesoria, takie jak zabawki edukacyjne. Jakie konkretnie?

Od 3 miesiąca życia

Z myślą o dzieciach, które ukończyły już 3 miesiąc życia, marka Skip Hop przygotowała różnorodne multisensoryczne zabawki edukacyjne w formie zawieszek. Jak działają wspomniane produkty? Przede wszystkim stymulują zmysły dziecka, rozwijając w ten sposób zdolności motoryczne oraz manualne maleństwa. Tego typu maskotki możemy z powodzeniem przyczepić zarówno do łóżeczka, fotelika samochodowego, jak i wózka malucha, dzięki czemu zabawka będzie blisko naszego maleństwa przez cały czas. Dodatkowo – w zależności od modelu – zabawki posiadają wbudowane różnorodne akcesoria np. bezpieczne dla dziecka gryzaczki.

Od 6 miesiąca życia

Stymulacja zmysłów dziecka odgrywa niebagatelną rolę dla jego rozwoju również w późniejszym okresie życia. Dla potrzeb nieco starszych dzieci marka Skip Hop stworzyła zabawki edukacyjne stymulujące zmysł słuchu, dotyku oraz wzroku. Przykładem takiego produktu może być aktywny telefon w kształcie ślicznej sówki. Zabawka wyposażona jest w guziki o kształcie listków, które – po naciśnięciu – wygrywają różnego typu melodie. Dzięki temu dzieci uczą się rozpoznawać dźwięki i odpowiednio na nie reagować.

Dla starszaków

Świat dorosłych stanowi dla dzieci swego rodzaju niezgłębioną tajemnicę. Aby właściwie zrozumieć panujące w nim reguł, maluchy muszą na własne oczy zobaczyć konkretne rzeczy oraz zjawiska. W jakich okolicznościach? Najlepiej w trakcie wycieczek i podróży. Z myślą o rodzicach, pragnących pomóc dziecku już na samym starcie, firma Skip Hop zaprojektowała linię zabawnych plecaczków oraz walizeczek w kształcie zwierzątek. Dziecko posiadające własny plecak/walizkę czuje się jak prawdziwy odkrywca i chętniej zgłębia otaczający go świat.

Jeśli chcesz ofiarować swojemu dziecku to, co najlepsze, już dziś podaruj mu akcesoria, które będą stanowiły świetny wstęp do edukacji poprzez zabawę. Wszystkie, opisane powyżej produkty marki Skip Hop, znajdziesz w sklepie internetowym Cały dla mamy pod adresem: http://www.calydlamamy.pl/5_skip-hop.

Niania do dziecka – jak być pewnym jakości opieki?

Napisane : 31-03-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Macierzyństwo, Wychowanie

Tagi: ,

1

Powierzenie swojego dziecka obcej osobie, zawsze wiąże się z pewnym stresem. Pytanie brzmi – jak sprawdzić, czy niania dobrze opiekuje się naszą pociechą?

Odpowiednia rekrutacja to podstawa

To powiedzonko sprawdza się w wielu sytuacjach życiowych. Także, jeśli chodzi o wybór niani do dziecka. Lepiej jest poświęcić trochę czasu i uwagi rekrutacji odpowiedniej osoby, niż później zastanawiać się, czy aby na pewno możemy powierzyć opiekę nad dzieckiem wybranej niani. Nawet jeśli opiekunkę polecają nam znajomi, nigdy nie zatrudniajmy nikogo „w ciemno”. Porozmawiajmy z kandydatką na nianię, sprawdźmy jak reaguje na nią nasze dziecko, zajrzyjmy w referencje. Będziemy spokojniejsi w przyszłości.

Baza opiekunek

Warto jest w poszukiwaniach korzystać na przykład z doświadczonych agencji pośredniczących, albo stron internetowych takich jak www.niania.pl. Ten portal to swoista baza opiekunek. Potrzebna nam jest na przykład opiekunka do dziecka w Krakowie? W odpowiednie rubryki wpisujemy dane, a strona podaje nam listę ogłoszeń wraz z opisami i ocenami wystawionymi przez innych użytkowników. Warto wziąć udział we współtworzeniu takiej bazy i ocenić osobę, którą sami zatrudnimy.

Jak sprawdzić opiekunkę

Kontrolowanie niani to trudne zadanie. Z jednej strony chcemy mieć pewność, że nasze dziecko jest pod dobrą opieką, z drugiej strony czujemy się niekomfortowo „śledząc” kogoś. Jednym z rozwiązań jest oczywiście ukryta kamera, która zarejestruje poczynania zatrudnionej u nas osoby.  Instalowanie kamer w domu może jednak być dużą niedogodnością i wielu osobom nie kojarzy się najlepiej.
Jak sprawdzić nianię, żeby nie poczuła, że nie mamy do niej zaufania? Przede wszystkim, uważnie obserwujmy nasze dziecko. Jeżeli po wyjściu niani zachowuje się inaczej, jest zaniepokojone, płaczliwe, nie chce ponownie zostawać z opiekunką – to powód do niepokoju. Warto spędzić trochę czasu z naszą pociechą i nianią, przyjrzeć się, czy maluch czuje się dobrze w obecności wybranej przez nas osoby. Dobrze jest też pojawić się w domu niezapowiedzianie w godzinach pracy niani. Jeżeli rzetelnie wykonuje swoje obowiązki, nie powinien jej zmieszać czy zirytować nasz wcześniejszy powrót do domu. Pamiętać należy, że dzieci szybko się uczą. Z tego czego się uczą, można niejednokrotnie wywnioskować jak zachowuje się ich towarzystwo. Na przykład, jeśli nasza pociecha zacznie przeklinać, zanim zaczniemy ją za to rugać, dowiedzmy się skąd ma takie zwyczaje. Odpowiedź „niania tak mówi” to na pewno powód do zmiany opiekunki.

Jak być rodzicem i nie zwariować?

Napisane : 17-03-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciąża i poród, Dziecko, Macierzyństwo

Tagi:

2

Narodziny dziecka to rewolucja w życiu każdej rodziny, zwłaszcza jeśli na świat przychodzi pierwsze dziecko. Wokół młodych rodziców nagle pojawia się tłum doradców, którzy nawet nie pytani dzielą się swoimi radami i doświadczeniami. Jak się w tym wszystkim odnaleźć, gdy specjaliści od reklam celnie trafiają w każdy czuły punkt świeżo upieczonych rodziców?

Internet aż kipi od poleceń artykułów, bez których opiekujący się dzieckiem są skazani na niepowodzenie. Zakres polecanych sprzętów niemowlęcych ma być remedium na wszystkie problemy, a związane z tym wydatki finansowe potwierdzeniem, że rodzice nie zaniedbują swoich podstawowych obowiązków. Warto w tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek i nieco powściągliwej spojrzeć na reklamy. Nie wszystkie akcesoria są niezbędne, by właściwie pielęgnować dziecko. A już na pewno nie ma potrzeby kupowania wszystkich dostępnych sprzętów na zapas. Na co więc warto zwrócić uwagę szykując wyprawkę?

1. Laktator to wydatek, z którego na początek można zrezygnować. Niekiedy przyszłe mamy zamartwiają się, że małe piersi lub wklęsłe brodawki uniemożliwią im naturalne karmienie. Rozmiar piersi nie ma wpływu na laktację. Zanim produkcja mleka się nie ureguluje, trzeba po prostu jak najczęściej przystawiać dziecko do piersi. Na pewno warto też poszukać adresu sprawdzonej poradni laktacyjnej, czy telefonu do położnej, która w razie problemów pomoże właściwie przystawić malucha, czy poradzi przy nawale pokarmu albo poranionych brodawkach.

2. Chusta do noszenia dzieci to z kolei świetna inwestycja. Na taki wydatek warto się zdecydować albo dyskretnie przekazać namiary na sklep przyjaciółce organizującej baby shower. Chusta do noszenia dzieci sprawdza się już w przypadku noworodków. Pozwala na bliski kontakt z dzieckiem, koi płacz, pomaga przy kolkach, wreszcie daje opiekującemu się maluchem szansę na uwolnienie rąk. Z dzieckiem w chuście wejdziemy wszędzie tam, gdzie nie dojedzie wózek. Rzec można, że mamy dzielą się na fanki chust i te, które jeszcze ich nie znają.

3. Podgrzewacz do chusteczek to gadżet, który jakiś czas temu rozgrzał niemal do czerwoności fora internetowe, po tym jak jedna ze sławnych mam pochwaliła się nim w sieci. Dotknięcie chłodną chusteczką na pewno nie sprawi, że nawet najmniejszy noworodek zachoruje lub dozna szoku termicznego. Do przemywania miejsc intymnych dobrze sprawdza się też zwykła gaza zwilżona letnią wodą.

4. Monitor oddechu często bywa nazywany lekarstwem na lęki zestresowanych mam. Jest niezbędny, ale w przypadku wcześniaków, czy dzieci z komplikacjami porodowymi. Zdrowe maluchy mogą się spokojnie bez niego obyć.

5. Kołyska z baldachimem idealnie wpisuje się w wyidealizowane marzenia o słodko gaworzącym, różowym bobasie. Najczęściej jednak kończy się na zwykłym łóżeczku, które można wykorzystywać nieco dłużej. Biorąc pod uwagę metraż naszych mieszkań, wielu rodziców chętnie decyduje się na modele z szufladą, która pomieści jeszcze pieluchy, czy zapasowe ubranka. Ochraniacze na łóżeczko, czy ładna, kolorowa pościel też są miłe dla oka. Baldachimu jednak nie polecamy. Dziecko powinno mieć dostęp do świeżego powietrza. Zwoje materiału zbierają też kurz, który może działać alergizująco.

Wybór akcesoriów dla dzieci jest bardzo duży. Na sklepowych półkach można znaleźć zarówno towary popularnych producentów, jak i sprzęty topowych marek. Wybór zależy od osobistych preferencji i zasobności portfela rodziców. Sami doskonale wiemy, jak trudno oprzeć się pokusie kupowania wszystkiego, co najdroższe, najlepsze i pięknie wygląda. Spora ilość gadżetów niemowlęcych kupiona jeszcze w czasie ciąży nawet nie zostaje wykorzystana. Warto więc wziąć sobie do serca rady bardziej doświadczonych rodziców, a zaoszczędzone środki przeznaczyć na inne wydatki. Tych z pewnością przy dzieciach nie zabraknie.

Jak zadbać o witaminę D w diecie dziecka?

Napisane : 10-03-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zdrowie

Tagi: , , ,

0

Witamina D3 w pożywieniu występuje w bardzo małych ilościach. Tylko 10-20% zapotrzebowania na witaminę D3 pokrywają produkty żywnościowe (aż w 80% syntetyzowana jest w skórze pod wpływem promieni słonecznych). Niestety nie masz szansy dostarczyć odpowiedniej jej ilości swojemu dziecku wraz z pożywieniem. Możesz natomiast wzbogacić jego dietę o produkty, które zawierają tę witaminę.

Jakie produkty podawać dziecku, by otrzymywało wymaganą dzienną dawkę witaminy D?

Witamina D w pożywieniu

 

Niedoborom witaminy D można zapobiegać na różne sposoby. Pierwszy to zmiana trybu życia dziecka. Zamiast pozwalać mu na spędzanie czasu przed komputerem lub telewizorem, warto zapewnić mu odpowiednią ilość ruchu na świeżym powietrzu,
w miejscach nasłonecznionych. Drugi to zmiana diety dziecka, zwłaszcza zimą. W jego menu powinny znaleźć się produkty takie, jak ryby morskie: łosoś, pstrąg, śledź, miecznik, tuńczyk, sardynki czy makrela. Najlepiej podawać je gotowane, pieczone albo duszone. Smażenie bowiem niszczy witaminę D. Niewielkie ilości witaminy D zawiera również mięso z kurczaka, jajka i produkty mleczne. Dobrym źródłem witaminy D
są również oleje z wątroby ryb, na przykład dorsza. Pamiętaj, żeby smarować dziecku kanapki masłem, bo w nim także znajduje się witamina D. Unikaj natomiast produktów
z obniżoną zawartością tłuszczu, gdyż są one prawie zupełnie pozbawione witaminy D. Podsumowanie: przynajmniej dwa razy w tygodniu podawaj dziecku ryby. Pilnuj,
też żeby piło mleko, jadło twarogi, sery, jajka, a nawet wątróbkę. Zachęcaj dziecko
do regularnego spożywania produktów zbożowych z pełnego przemiału, nasion roślin strączkowych oraz orzechów.

Zawartość witaminy D3 kilku wybranych produktów spożywczych:

Dorsz świeży 40 IU/100 g
Węgorz świeży 1200 IU/100 g
Śledź w oleju 808 IU/100 g
Łosoś: pieczony/gotowany 540 IU/100 g
Miecznik: gotowany 566 IU/84 g
Śledź marynowany 480 IU/100 g
Ryby z puszki (tuńczyk, sardynki) 200 IU/100 g
Kaszki mleczno-ryżowe, mleczno-zbożowe  160-480 IU, tj. ok. 64-80/100 ml
Makrela: gotowana/pieczona 152 IU/100 g
Mleko modyfikowane  1 r.ż.70-80 IU/100 ml
Mleko krowie 4-1,2 IU/100 ml
Żółtko jajka 54 IU/żółtko
Ser żółty  7,6-28 IU/100 g
Olej z wątroby dorsza 480 IU/łyżeczka
Wątróbka wołowa, gotowana  42 IU/84 g

 

*IU = jednostka międzynarodowe aktywności lub efektu substancji biologicznie czynnych

Witamina D z apteki 

Nie ulega wątpliwości, że bardzo ciężko jest dostarczyć organizmowi niezbędną dawkę witaminy D tylko poprzez dietę. Skąd wziąć ten ważny składnik? Aby pokryć zapotrzebowanie na witaminę D, zwłaszcza jesienią i zimą, powinnaś sięgnąć
po suplementy. Naukowcy twierdzą, że preparaty farmakologiczne z witaminą D, można i należy stosować, od pierwszych dni życia, ale trzeba pamiętać tez o nich w przypadku dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Przy właściwym stosowaniu tych preparatów, tzn. w zalecanych dawkach, witamina D jest bezpieczna. Witamina D jest w wielu preparatach witaminowych dla dzieci, np.: w specjalnie opracowanym suplemencie Meltiki. Ten produkt możesz podawać swojemu dziecku już od 3 roku życia.

Zadbaj o zęby swojego Maluszka – spotkanie dla kobiet w ciąży w Warszawie

Napisane : 10-03-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciąża i poród, Zdrowie

Tagi: ,

0

Stan zdrowia jamy ustnej kobiety może mieć istotny wpływ na przebieg i czas zakończenia ciąży. Mitem jest, że każda ciąża kosztuje kobietę jeden ząb. Również nieprawdą jest fakt, że w ciąży nie można leczyć zębów.

O tym, jak istotka jest higiena jamy ustnej w ciąży przyszłe mamy będą mogły dowiedzieć się na spotkaniu zorganizowanemu przez Studenckie Koło Naukowe Stomatologii Dziecięcej przy ul. Miodowej 16 w Warszawie. To już czwarte spotkanie z cyklu „Zadbaj o żeby swojego Maluszka”, odbędzie się w najbliższy poniedziałek 14 marca. Podczas spotkania będziecie mogły dowiedzieć się, jak istotna jest higiena jamy ustnej i dieta w ciąży , będą porady stomatologiczne, instruktarz higieny jamy ustnej noworodka, będzie również okazja do zbadania stanu swojego uzębienia. Organizatorzy dla uczestniczek przewidzieli również skromne upominki.

„Zadbaj o zęby swojego Maluszka”

14 marca 2016, godz. 18:00

SKN Stomatologii Dziecięcej

Ul. Miodowa 18, Warszawa

Więcej informacji na stronie wydarzenia na FB Zadbaj o zęby swojego Maluszka

Dziecięce przeziębienie na wiosenne przesilenie

Napisane : 06-03-2016 | Przez : Beata | W kategorii: Ciekawostki, Zdrowie

1

Katar, kaszel, ból gardła i gorączka… Te objawy przypominają nam, że pogoda towarzysząca kończącej się zimie jest bardzo zdradliwa. Chwiejne temperatury, huśtawki pogodowe przeplatane słońcem i deszczem nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Nic zatem dziwnego, że właśnie koniec zimy i początek wiosny to również źródło czyhających zewsząd wirusów. Grypa i przeziębienie może dopaść każdego, ale najbardziej wrażliwe są oczywiście dzieci, zwłaszcza te które nie złapały jeszcze właściwej odporności. Jak zatem postępować?

Ubieramy „na cebulkę” i przebywamy na świeżym powietrzu

Kiedy zima dobiega końca, a wiosna jeszcze nie do końca pokazała swoje prawdziwe oblicze, nigdy nie wiadomo jak się ubrać. Poranna aura może nas zmylić. Odprowadzając dzieci do szkoły i przedszkola wiem, że w granicach godziny siódmej, ósmej wcale nie jest ciepło. Ciężko też przewidzieć pogodę na pozostałą część dnia. Jeżeli pada deszcz dzieci bawią się w salach, ale wynurzające się z chmur słońce zachęca do zabaw na dworze. Powinniśmy zadbać, aby maluch ani nie zmarzł, ani się nie przegrzał. Ubranie „na cebulkę” jest zatem najlepszym rozwiązaniem.

Od zawsze wiadomo, że przebywanie na świeżym powietrzu sprzyja „łapaniu” odporności. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku, ale jeżeli nie jest bardzo zimno – można pozwolić dzieciom na chwilę szaleństwa w strugach deszczu. Jako rodzice na pewno wiecie, że nie ma lepszej zabawy niż skakanie po kałużach. Nie pozwólcie dzieciom przemoknąć do przysłowiowej suchej nitki. Pamiętajcie o odpowiednim ubraniu swoich pociech – obowiązkowo kurtka przeciwdeszczowa i kalosze.

Pamiętamy o wzmacnianiu odporności

Przede wszystkim starajcie się chronić dzieci przed leczeniem farmakologicznym. Antybiotykoterapię stosujcie wyłącznie w przepadku oczywistej konieczności. Antybiotyki często działają toksycznie na organizm, wywołują reakcje uczuleniowe i obniżają naturalną florę bakteryjną. 

Dbajcie o zdrowy tryb życia i prawidłową dietę. Niemowlęta i małe dzieci karmione piersią mają znacznie silniejszy organizm i rzadziej chorują, bo mleko matki ma nie tylko potrzebne składniki odżywcze, ale również przeciwciała które chronią je przed różnymi infekcjami. Skład pokarmu jest przystosowany do potrzeb dziecka, zawiera białko i witaminy, a także jest bogate w ciała odpornościowe. Starszakom serwujcie odpowiednio zbilansowaną dietę. W jadłospisie, obok mięsa, ryb, jaj, tłuszczy i produktów mlecznych ważnym składnikiem prawidłowego odżywiania są warzywa i owoce. Zwłaszcza zimą, kiedy są mniej dostępne, powinniście pilnować, aby nie zabrakło ich w jadłospisie, bo dostarczają dużo witamin.

Na pewno wiecie, że hartowanie, czyli przyzwyczajanie organizmu do chłodu i zimna wzmacnia odporność naszego organizmu na różne choroby, w tym głównie na przeziębienia. Środków hartujących nasz organizm szukamy w naturalnych elementach przyrody. Powietrze, słońce i woda wzmagają sprawność naszego organizmu, uodparniają nas i dają zdrowie. Hartować możemy się poprzez spacery, jogging, różnego rodzaju gry, byle na świeżym powietrzu. Układ odpornościowy będzie lepiej sobie radził z infekcjami, jeżeli przyzwyczajony jest do chłodu już od najmłodszych lat. Mobilizować go powinni zatem nie tylko dorośli, ale również dzieci. Zarówno niemowlęta, jak i małe dzieci powinny przebywać jak najdłużej na świeżym powietrzu. Pilnujcie, żeby nie przegrzać dzieci. Prawdopodobnie odniesie to odwrotny skutek i będą bardziej podatne na wirusy i bakterie, a tym samym będą częściej chorować.

Profilaktyka

Stosujcie naturalne metody uodpornienia małego organizmu. Naturalna ochrona to przede wszystkim – wspomniana już – właściwie zbilansowana dieta. Zadbajcie, żeby nie zabrakło w niej produktów bogatych w witaminy, a szczególnie w witaminę C. Szczególnie zimą i jesienią dorzućcie do Waszego menu więcej czosnku, który nie tylko uodparnia, ale także jest naturalnym antybiotykiem. Podobną funkcję ma cebula, która potrafi zniszczyć nawet te bakterie odporne na antybiotyki. Naturalnie antybiotyk to również miód. Działa przeciwzapalnie, wykrztuśnie i przeciwbólowo.

Domowe sposoby na przeziębienie

Ból gardła, kaszel, uciążliwy katar to znane dolegliwości sezonu jesienno – zimowego. Wiele z nas ucieka przed nimi lecząc się antybiotykami. Pamiętajmy, że możemy leczyć się naturalnymi antybiotykami, których dostarcza nam natura. Na pewno każdy z Was słyszał o babcinych syropach z cebuli i mleku z miodem i czosnkiem. Zamiast tracić czas na bieganie po aptekach, zaopatrzcie swoje domowe spiżarki w miód, cebulę i czosnek. Są też naturalne sposoby, które spokojnie możecie podawać dzieciom.

Czosnek – znany od lat, zawiera w sobie naturalny antybiotyk. Dla dzieci może niezbyt smaczny, ale na pewno skuteczny. Spróbujcie więc go jakoś przemycić do posiłków. Możecie też przygotować czosnkowy syrop. Dwa ząbki czosnku, dwie łyżki miodu, dwie łyżki soku z cytryny i dwie łyżki pokrojonego imbiru zalewacie ciepłą wodą (nie gorącą), mieszacie i zostawiacie w temperaturze pokojowej mniej więcej na 24 godziny. Całość odcedzacie, gotowy syrop przechowujecie w lodówce. Najlepiej pić dwa razy dziennie – rodzice po łyżce, dzieci po łyżeczce.

Mleko z masłem i miodem – ja dodaję jeszcze czosnku, ale zdaję sobie sprawę że dzieciom może to nie smakować więc zostaję przy samym maśle i miodzie. Walczy z bólem gardła, chrypką i kaszlem.

Syrop z cebuli – cudowne lekarstwo na kaszel i ból gardła. Do pokrojonej cebuli dodajemy cukier i czekamy, aż wypuści sok. Być może też nie należy do najsmaczniejszego lekarstwa, ale mi od dziecka smakował.

Imbir – działa rozgrzewająco. Herbatkę imbirową warto podać przy gorączkowych infekcjach.

Przy tych domowych sposobach możecie wspomóc się również aptecznymi specyfikami – amolem do smarowania, olbasem do kąpieli, solą fizjologiczną do inhalacji. Z doświadczenia wiem, że dzieci lubią różnego rodzaju syropki uodparniające. Profilaktycznie możecie podawać im syrop z wyciągiem z owoców z czarnego bzu typu sambucol, lub tran. Nie zapominajcie o wietrzeniu mieszkania i nawilżaniu powietrza, zwłaszcza w pokoju malucha.

  • Facebook